Zima 2022, nr 4

Zamów

Co jeśli nie christianitas? Puste miejsce po Kościele w polityce

Biskupi podczas uroczystości celebracji jubileuszowej – podziękowania za Chrzest Polski, Ostrów Lednicki, 14 kwietnia 2016. Fot. Episkopat.pl

Czy po rozpadzie autorytetu Kościoła instytucjonalnego powstanie w Polsce próżnia aksjologiczna? Jakie wartości mogą wejść w skali społecznej w miejsce katolickiego imaginarium symbolicznego? Jaki wpływ ma dziś katolickość na działania polityków opozycji? Jak chcą działać? Jak określają własne cele? Dyskutują: Jacek Cichocki, Daria Gosek-Popiołek i Paweł Kowal oraz Sebastian Duda i Zbigniew Nosowski („Więź”).

WIĘŹ: Działają Państwo politycznie na różne sposoby i w różnych stronnictwach opozycyjnych. A zarazem są Państwo znani publicznie jako katolicy. I o tej właśnie motywacji chcielibyśmy tu porozmawiać.

Ta dyskusja odbywa się w okresie, gdy dramatycznie spada autorytet Kościoła rzymskokatolickiego w naszym kraju, gdy głębokim przemianom podlegają zarówno indywidualna, jak i społeczna rola religii. No i mamy ten nieszczęsny, jak to nazywamy w „Więzi”, konkubinat władz państwa z władzami Kościoła, który ma olbrzymi wpływ na społeczne myślenie o roli katolików w polityce.

Jak się Państwo w takim klimacie odnajdują? Jaki wpływ ma katolickość na Państwa działania polityczne?

Jacek Cichocki: Dla mnie ten wpływ jest absolutnie zasadniczy. A przynajmniej chciałbym, żeby tak było… Bez mojej katolickości, bez praktyki duchowej, bez osadzenia w wierze pogubiłbym się w służbie publicznej i w polityce. Większość moich wyborów, także tych publicznych, rozważam właśnie w duchu wartości. Z tym że bardzo mocno czuję, iż w polityce potrzebuję katolicyzmu budowanego tak, jak go rozumie papież Franciszek, czyli opartego przede wszystkim na rozeznawaniu i na sumieniu, a mniej na autorytecie Kościoła, zwłaszcza polskiego Kościoła, który jest w głębokim kryzysie.

W praktyce mierzyłem się z tym dylematem, na przykład gdy pracowałem nad ustawą o zapłodnieniu in vitro, która obecnie obowiązuje. Głęboko odczuwałem w swoim sumieniu, że taka ustawa po prostu powinna być wprowadzona, że niezbędne są w tym zakresie jakieś ramy prawne – bo wcześniej nie było żadnych. Gdyby jednak kierować się stanowiskiem autorytetów instytucji Kościoła w Polsce, to pewnie takiej ustawy nadal by nie było albo jej treść byłaby nie do przyjęcia przez parlament. Postąpiliśmy inaczej – i dobrze się stało. Zatem katolicka inspiracja w polityce jest dla mnie fundamentalna – jako wnikliwe rozeznawanie i odpowiednie kształtowanie sumienia.

WIĘŹ: Ale ugrupowanie Polska 2050 – pomimo katolickiej tożsamości swego lidera – żadnych deklaracji światopoglądowych nie składa.

Cichocki: Bo jest światopoglądowo zróżnicowane. To ugrupowanie nowoczesne, w którym nie światopogląd jest wspólnym mianownikiem, tylko sprawy, wokół których ludzie się jednoczą. W budowaniu zielonej Polski mogą się łączyć ludzie o wrażliwości i lewicowej, i konserwatywnej. A w sprawach światopoglądowych w Polsce 2050 nigdy ma nie być dyscypliny partyjnej. Inaczej niż w Platformie Obywatelskiej, w której Donald Tusk próbuje ostatnio ją narzucić.

WIĘŹ: A jak to wygląda ze strony działaczki lewicowej?

Daria Gosek-Popiołek: Dla mnie jako polityczki najważniejsze jest poczucie odpowiedzialności i troski wobec ludzi, którzy mnie otaczają i na których życie mam (jako polityczka) wpływ. Tę troskę rozumiem również szerzej: jako dbanie o nasze wspólne dziedzictwo, ekosystem, którego jesteśmy częścią i od którego zależymy.

Pytanie o katolicką inspirację jest dla mnie o tyle trudne, że jestem głęboko przekonana, iż polityka jest przestrzenią działania, a nie tylko dawania świadectwa. Trzeba więc szukać, co jest możliwe do zrobienia, i w tym kontekście definiować własną odpowiedzialność, a w konsekwencji – skutki związane z moimi decyzjami jako polityczki, jako osoby podnoszącej rękę w sejmie za konkretnymi rozwiązaniami.

Przy tak szybkim tempie laicyzacji można spodziewać się w Polsce wzrostu postaw nacjonalistycznych, ucieczki w zachowania sekciarskie, wiary w nienaukowe teorie. Wzrośnie też znaczenie „religijne” sportu

Paweł Kowal

Udostępnij cytat

Oczywiście zastanawiając się nad sprawą głębiej, być może znalazłabym pewien chrześcijański rys troski czy odpowiedzialności. Ale jest to bardzo głębokie i dotyczy moich indywidualnych motywacji. Natomiast w przestrzeni społecznej działam jako obywatelka, jako osoba odpowiedzialna.

WIĘŹ: Pora na parlamentarzystę Koalicji Obywatelskiej…

Paweł Kowal: Właściwie wolałbym tu mówić bardziej jako politolog niż polityk. Jako polityk unikam wszelkiego publicznego obnoszenia się z opowieściami o własnej religijności. Po pierwsze rozumiem, jak delikatna jest ta sfera. A po drugie wiem, że dzisiaj to Kościół i religia potrzebują odpoczynku od polityki… Zaznaczę tylko, że miejsce na scenie publicznej dla chrześcijańskich polityków pozostaje, ale już bardziej na własny rachunek, bez chowania się za sutanną. I zawsze będzie się liczyła osobista postawa i integralność deklaracji z działaniami.

Wykup prenumeratę „Więzi”
i czytaj bez ograniczeń

Pakiet druk + cyfra

  • 4 drukowane numery kwartalnika „Więź”,
    z bezpłatną dostawą w Polsce (poczynając od aktualnego numeru)
  • Pełny dostęp online do artykułów kwartalnika i treści portalu Więź.pl na 365 dni (od momentu zakupu)
  • W tym samym czasie: bieżące numery „Więzi” w formatach epub, mobi, pdf

Aby dodatkowo wesprzeć „Więź”, możesz wybrać prenumeratę sponsorską.

Jeśli mieszkasz za granicą Polski, napisz do nas: prenumerata@wiez.pl.

Pakiet cyfrowy

  • Pełny dostęp online do artykułów kwartalnika i treści portalu Więź.pl (od momentu zakupu) przez 90 lub 365 dni
  • Kwartalnik „Więź” w formatach epub, mobi, pdf przez kwartał lub rok

Aby dodatkowo wesprzeć „Więź”, możesz wybrać prenumeratę sponsorską.

Tekst ukazał się w kwartalniku „Więź” zima 2022

Podziel się

5
2
Wiadomość

Komentarz

“Ateistyczni” Czesi sa jeszcze bardziej niechetni imigrantom muzulmanskim, niz Polacy. Oslabienie Kosciola raczej nie oslabi nacjonalizmu i troski o interes naorodowy.

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.