Wiosna 2021, nr 1

Zamów

Recenzje

Wacław Holewiński, portal pisarze.pl

Ktoś pisze, że Petro Majdan to alter ego Kudyby, ktoś inny że to obyty ze światem ukraiński intelektualista, doktorant z Bochum rzucony na powrót w rodzinne strony, ktoś coś jeszcze o Gombrowiczu.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Tak, autor „Nazywam się Majdan” sam mówił, że podglebiem, zwłaszcza językowym, było dla niego miejsce urodzenia. Że w Tomaszowie Lubelskim miał te wszystkie zbitki językowe pod dachem, na ulicy, w sąsiedztwie, w szkole. Że wszystko tam było poprzetykane, pomieszane, ludzie ze Wschodu i ci osadzeni od pokoleń, repatrianci, Ukraińcy, jakieś niedobitki tradycji, zaszłości, słowa, które dawno wyszły z obiegu w innych rejonach kraju. W tym tyglu się chował, chłonął go, przyjmował za swój własny, chciałoby się powiedzieć język pierwszy, pierwotny, którego nikt nas nie uczy, który przychodzi sam.

Kudyba, sam intelektualista, to, na Boga, jednak nie Majdan!

Cały tekst można przeczytać tutaj.