Zima 2020, nr 4

Zamów

Recenzje

Marek Zaleski, „Gazeta Wyborcza” nr 291, 14–15 XII 2019

To on pomógł zaistnieć poza granicami Polski Oldze Tokarczuk czy Jerzemu Pilchowi. Dobrze, że był. I że możemy trzymać w ręku książkę, która pokazuje na różne sposoby Albrechta Lemppa, przyjaciela polskiej literatury. 

(…)

„Album” to „las rzeczy”, dobiegający zeń zgiełk głosów głosi pochwałę aktywności, pracowitości, intelektualnej przenikliwości, literackiego smaku i przymiotów charakteru Albrechta, i w tym sensie ten zgiełk dobrze harmonizuje z fenomenem Lemppa, człowieka orkiestry.

Trzeba jednak podkreślić, że ta pochwała nie jest tylko dziełem jego przyjaciół, w tym pisarzy, jak Olga Tokarczuk, Jerzy Pilch czy Andrzej Stasiuk i inni, którym Lempp pomógł zaistnieć poza granicami rodzimego języka. Jest także niejako triumfem autorskim samego Lemppa, zawiera bowiem przede wszystkim jego teksty przetłumaczone na polski, świetnie napisane na rozmaite okoliczności i dziś ciągle dla nas ciekawe: artykuły, wywiady, eseje, w których pisze dla Niemców o Polsce i o Niemcach dla Polaków. Zawsze to serdecznie celne spostrzeżenia, ale bez grzechu sentymentalizmu.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

(…)

Pięknie wydana przez Wydawnictwo Więź książka jest niejako Polaków i Niemców portretem własnym, arcyciekawym dokumentem polskiej transformacji. Teksty dopełniają fotografie autorstwa Elżbiety Lempp, przedstawiające jego, rodzinę i literackich przyjaciół, oraz fotokopie listów wymienianych z tłumaczonymi przez niego autorami.

Dobrze jest dziś „Album Albrechta” trzymać w ręku. Jest jak pamiątka z lepszych czasów. Namacalnie upewnia, że może być inaczej.