Jesień 2022, nr 3

Zamów

Szef Rady Konferencji Episkopatów Europy: Wizyta Franciszka w Ukrainie miałaby ogromne znaczenie

Abp Gintaras Grušas, 2017. Fot. G. Tuono & Ipatiy Vashchyshyn / Wikimedia Commons

Miejsca, które odwiedza papież, w jakiejś mierze zawsze się zmieniają – mówi abp Gintaras Grušas.

Przewodniczący Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE) abp Gintaras Grušas zakończył kilkudniową wizytę w Ukrainę.

W niedzielę przewodniczył uroczystościom odpustowym w rzymskokatolickim narodowym sanktuarium Ukrainy w Berdyczowie. We Lwowie i Kijowie spotkał się z przewodniczącymi episkopatów rzymskokatolickiego i greckokatolickiego: abp Mieczysławem Mokrzyckim i abp Światosławem Szewczukiem. Rozmawiał także z premierem Ukrainy Denisem Szmyhalem oraz przedstawicielami Caritas obu obrządków.

Zapytany przez Radio Watykańskie o ewentualną wizytę papieża Franciszka w Ukrainie, Abp Grušas przyznał, że miałaby ona wielkie znaczenie. – Bliskość Ojca Świętego jest zawsze szczególną łaską dla narodu, rządu i sprawy pokoju. Wszystkie miejsca, które odwiedza papież, w jakiejś mierze się zmieniają. Tak było na Litwie podczas odwiedzin w byłym więzieniu KGB. Podróż Franciszka do Kanady też niesie wielką nadzieję pojednania i uzdrowienia. Jestem przekonany, że wizyta papieża na Ukrainie byłaby ogromną łaską dla tego narodu, by go wesprzeć w tych chwilach cierpienia. Ale i dla samego Franciszka modlitwa na tej ziemi byłaby bardzo ważna.

Kwartalnik Więź

Arcybiskup Wilna zaapelował do mieszkańców Europy, aby nie ustawali w niesieniu pomocy Ukrainie i nie zapominali o wojnie, która toczy się w tym kraju.

O tym, że wizyta w Ukrainie to dla papieża priorytet, zapewniał kilka dni temu sekretarz Stolicy Apostolskiej ds. relacji z państwami abp Paul Richard Gallagher. – Franciszek czuje, że powinien pojechać do Kijowa. On chce tam pojechać – mówił w rozmowie z jezuickim magazynem „America”.

KAI, DJ

*

Franciszek wobec wojny Rosji z Ukrainą. Komentarze na Więź.pl

Podziel się

Wiadomość

Komentarze (2)

Ciekawe, jak został by tam przyjęty? Musiałby się napracować, by wzbudzić sympatię i zatrzeć dotychczasowe wrażenia. I bardzo uważać na slowa.

Panie Marku, moze potrafie oceniac ludzi. Bylem zawsze twardy, pierwsze wrazenie jest zasadnicze.Tak ocenilem Buanasera Franciszka, nic sie nie zmienilo, dla mnie pozostalo i pozostanie : Laudetur Jesus Christus. Mestem zacofany.

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.