Jesień 2021, nr 3

Zamów

„Szacunku do człowieka nabywa się wtedy, gdy widzi się go w udręce”. Kalendarium życia kard. Stefana Wyszyńskiego

Kard. Stefan Wyszyński. Fot. Instytut Prymasowski

Jest „mocno przestraszony” nominacją na biskupa lubelskiego. Przekonuje go prymas Hlond słowami: „Papieżowi się nie odmawia”. Podobnie nie czuje się „przygotowany do tak odpowiedzialnej pracy”, gdy dwa lata później sam zostaje prymasem Polski.

12 września beatyfikacja kard. Stefana Wyszyńskiego i m. Elżbiety Czackiej. Kalendarium życia założycielki Lasek przeczytacie tutaj. Poniżej najważniejsze wydarzenia z życiorysu prymasa:

3 sierpnia 1901 – Stefan Wyszyński przychodzi na świat w Zuzeli na Podlasiu jako drugie dziecko w wielodzietnej rodzinie Stanisława i Julianny.

31 października 1910 – w wieku zaledwie 33 lat, po urodzeniu kolejnego dziecka, umiera matka.

1912-1914 – Stefan uczęszcza do gimnazjum im. Wojciecha Górskiego w Warszawie.

1914-1917 – uczy się w gimnazjum męskim im. Piotra Skargi w Łomży.

1917-1920 – uczęszcza do liceum Piusa X we Włocławku.

1920 – po zdaniu matury wstępuje do Wyższego Seminarium Duchownego we Włocławku.

3 sierpnia 1924 – otrzymuje święcenia kapłańskie z rąk bp. Wojciecha Owczarka w katedrze włocławskiej. „Moi koledzy otrzymali święcenia 29 czerwca, a ja w tym dniu poszedłem do szpitala. Była to jednak szczęśliwa okoliczność, gdyż dzięki temu mogłem otrzymać święcenia w kaplicy Matki Bożej. Gdy przyszedłem do katedry, stary zakrystian, pan Radomski, powiedział do mnie: Proszę księdza, z takim zdrowiem to chyba raczej trzeba iść na cmentarz, a nie do święceń”.

5 sierpnia 1924 – odprawia prymicyjną mszę. „Dlaczego przyjechałem z prymicją na Jasną Górę, a raczej – dlaczego przywiozła mnie na Jasną Górę moja siostra? Zapewne dlatego, że wychowaliśmy się w naszej rodzinie domowej w głębokiej czci do Matki Bożej. Moja matka odwiedzała Wilno, Ostrą Bramę, a mój ojciec – Jasną Górę. Później toczyli nieraz serdeczne spory na temat skuteczności przyczyny «Tej, co jasnej broni Częstochowy i w Ostrej świeci Bramie»” – wspominał.

1924-1925 – jest wikariuszem katedry włocławskiej. Obejmuje też stanowisko redaktora dziennika diecezjalnego „Słowo Kujawskie”.

1925-1929 – podejmuje studia z prawa kanonicznego i nauk społeczno-ekonomicznych na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Podczas studiów jest wicedyrektorem konwiktu księży studentów oraz prowadzi duszpasterstwo w Stowarzyszeniu Młodzieży Akademickiej „Odrodzenie” oraz w „Bratniaku”.

W tym czasie spotyka się z księdzem Władysławem Korniłowiczem, który staje się jego duchowym ojcem. Ten kontakt zaważył na duchowości przyszłego prymasa. „Nosiłem się z zamiarem wstąpienia do zakonu paulinów i poświęcenia się pracy wśród pielgrzymów. Ojciec Korniłowicz, mój kierownik duchowy, oświadczył mi, że to nie jest moja droga. Ale nie przestałem myśleć, że życie moje musi jednak iść drogą maryjną, jakkolwiek by płynęło” – wyznawał później.

1929-1930 – ks. Wyszyński odbywa podróż naukową do Austrii, Włoch, Francji, Belgii, Holandii i Niemiec. Interesuje się problemami związków zawodowych, organizacjami katolickimi młodzieży robotniczej, a przede wszystkim doktrynami i ruchami społecznymi. Owocem tej podróży będzie publikacja „Główne typy Akcji Katolickiej za granicą” (Lublin 1931).

W czerwcu 1929 broni pracę doktorską na temat „Prawa rodziny, Kościoła i państwa do szkoły”.

1931-1932 – prowadzi Chrześcijański Uniwersytet Robotniczy, jest dyrektorem Diecezjalnych Dzieł Misyjnych. „Zajmowałem się oświatą robotniczą – wspominał. – Jako wykładowca nauk społecznych w seminarium we Włocławku prowadziłem młodzież, najstarszy rocznik seminaryjny, na zebrania Chrześcijańskich Uniwersytetów Robotniczych, aby oswoić młodzież duchowną z działalnością związkową i ze światem pracy. Prowadziliśmy dział interwencji ekonomicznej, obok pracy oświatowej i kulturalnej, jak również dział osiedli robotniczych, które wtedy powstawały. Nazbierałem dużo doświadczenia. Jakkolwiek nie prowadziłem strajków, żywo się nimi interesowałem. Na terenie Włocławka – miasto niewielkie, ale fabryczne – istniały najrozmaitsze organizacje związkowe. Oprócz chrześcijańskich i klasowych były tzw. niezależne, wolne, enperowskie i rolne, opierające się o Zjednoczenie Ludowe «Piast» i «Wyzwolenie». Chociaż związków zawodowych nie było wiele, to jednak umiejętna współpraca doprowadziła do tego, że – różniące się niekiedy – ostatecznie zawsze dochodziły do zgody, na czym najbardziej zyskiwali wszyscy robotnicy”.

1932-1939 – jest redaktorem naczelnym „Ateneum Kapłańskiego”, sam wiele publikuje.

1937 – zostaje mianowany przez kardynała Augusta Hlonda członkiem Rady Społecznej przy Prymasie Polski.

Wrzesień 1939 – próba dotarcia do Lublina dla zorganizowania tam Seminarium Włocławskiego, tułaczka wrześniowa i powrót do Włocławka. W październiku gestapo przeprowadza w seminarium rewizję, ks. Wyszyńskiemu udaje się uciec z miasta w ostatniej chwili; ukrywa się w różnych częściach kraju.

Nie wolno bić! Chrześcijanin nigdy na nikogo ręki nie podnosi, bo w każdym widzi godność dziecięcia Bożego. Ugodzony może wydawać się sponiewieranym. Ale bardziej poniewiera się ten, który uderza, niż ten, który jest uderzany

kard. Stefan Wyszyński (Marzec 1968)

Udostępnij cytat

Lipiec 1940 – udaje się do Kozłówki. Podejmuje, na prośbę ks. Władysława Korniłowicza, opiekę duchową nad grupą sióstr i niewidomych dzieci przesiedlonych z Lasek pod Warszawą. Prowadzi tajne wykłady i dyskusje dla inteligencji z katolickiej myśli filozoficznej i społecznej.

Październik 1941 – zagrożony chorobą płuc wyjeżdża do Zakopanego.

Czerwiec 1942 – udaje się do Lasek i zostaje kapelanem w zakładzie dla niewidomych, rozwijając jednocześnie ożywioną działalność duszpasterską i konspiracyjną w Warszawie. „W ciągu mojej pracy w Laskach wśród dziatwy ociemniałej, podtrzymywałem na duchu strwożonych sytuacją przyfrontowego życia głównie modlitwą do Matki Bożej. Rzecz znamienna – chociaż Zakład przechodził przez bardzo ciężkie chwile ostrzału artyleryjskiego, pacyfikacji Kampinosu itp. nigdy nie byliśmy zmuszeni do odłożenia wieczornego różańca” – wspominał.

1 sierpnia 1944 – zostaje kapelanem Okręgu Wojskowego AK Żoliborz w czasie Powstania Warszawskiego, ps. „Radwan”. Pozostaje też kapelanem zaimprowizowanego w Laskach szpitala wojskowego. „Pamiętam operację bardzo dzielnego żołnierza, któremu trzeba było odjąć nogę. Powiedział, że zgodzi się na operację pod tym warunkiem, że przez cały czas będę przy nim stał… Długie miesiące pracy w szpitalu powstańczym bardzo wiele mnie nauczyły. To więcej niż uniwersytet, bo to głębokie zrozumienie bliźniego, czego się na ogół z książek nie nauczy. Szacunku dla człowieka nabywa się nie wtedy, gdy widzi się go w pozycji bohaterskiej, ale gdy widzi się człowieka w udręce” – stwierdzał później.

18 marca 1945 – ks. Wyszyński zostaje rektorem seminarium we Włocławku. Jednocześnie z powodu braku księży, wymordowanych przez Niemców, sprawuje funkcję proboszcza i wikarego w trzech parafiach. Redaguje tygodnik diecezjalny „Ład Boży”, „Kronikę Diecezji Włocławskiej” oraz „Ateneum Kapłańskie”.

4 marca 1946 – zostaje mianowany biskupem lubelskim. „Byłem tym mocno przestraszony. Ponieważ czułem, że przerasta to moje siły, zwłaszcza w tak trudnych czasach, jakie przed Kościołem Bożym stanęły w okresie powojennym – opierałem się woli Stolicy Świętej. Musiałem jednak ustąpić, bo kardynał Prymas August Hlond, który mi zwiastował wolę Stolicy Świętej, powiedział: Papieżowi się nie odmawia” – wspominał.

1946-1948 – bp Wyszyński porządkuje zniszczoną przez okupację diecezję, wizytuje parafie, wygłasza liczne kazania, szczególnie w dzielnicach robotniczych Lublina, prowadzi rekolekcje, organizuje kursy katechetyczne, wykłada na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim i opiekuje się nim jako Wielki Kanclerz. „Jest to miejsce, gdzie postawiła mnie Opatrzność. Z woli Bożej mam być teraz ojcem tej ziemi, szczególnie wyniszczonej przez wojnę, ziemi, na której wszystko było do zrobienia od początku – pisze. – Chrystus Pan chciał nauczyć nas sztuki łączenia spraw nieba i ziemi. Chciał ukazać harmonię rzeczy niebieskich i ziemskich, budząc w nas taką samą wrażliwość na sprawy niebieskie i ziemskie, nadprzyrodzone i przyrodzone. Chciał nauczyć nas Bożego chodzenia po ziemi i dążenia do nieba przez Bożą ziemię”.

12 listopada 1948 – nominacja bp. Wyszyńskiego na arcybiskupa metropolitę gnieźnieńskiego i warszawskiego, prymasa Polski. „Nie czułem się przygotowany do tak odpowiedzialnej pracy, zwłaszcza w dwóch archidiecezjach, i to odległych, mających odmienne właściwości, z którymi trzeba się było liczyć” – przyzna później.

14 kwietnia 1950 – prymas Wyszyński patronuje podpisaniu pierwszego w dziejach porozumienia pomiędzy Kościołem a rządem komunistycznym. Dokument określa modus vivendi Kościoła katolickiego i państwa polskiego. W zamian za potępienie wciąż walczących oddziałów partyzanckich oraz uznanie nowej granicy zachodniej, prymas uzyskuje zgodę na naukę religii w szkołach i działalność KUL. „Dlaczego prowadziłem do porozumienia? Byłem od początku i nadal jestem tego zdania, że Polska, a z nią i Kościół święty, zbyt wiele utraciła krwi w czasie okupacji hitlerowskiej, by mogła sobie obecnie pozwolić na dalszy jej upływ – tłumaczył. – Trzeba za każdą cenę zatrzymać ten proces duchowego wykrwawiania się, by można było wrócić do normalnego życia, niezbędnego do rozwoju Narodu i Kościoła, do życia zwyczajnego”.

29 listopada 1952 – na konsystorzu w Rzymie papież Pius XII mianuje abp. Wyszyńskiego kardynałem.

8 maja 1953 – kard. Wyszyński kieruje do komunistycznych władz memoriał o sytuacji Kościoła w Polsce ze słowami: „Rzeczy Bożych na ołtarzach cesarza składać nie wolno. Non possumus”. To reakcja m.in. na wydany 9 lutego 1953 r. dekret władz o obsadzaniu stanowisk kościelnych.

25 września 1953 – nocne aresztowanie prymasa przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. „Wreszcie wszystko się wyjaśniło. Jeden z panów zdjął palto, wyjął z teki list i otworzywszy – podał papier, zawierający decyzję Rządu z dnia wczorajszego. Mocą tej decyzji mam natychmiast być usunięty z miasta – notował. – Nie wolno mi będzie sprawować żadnych czynności związanych z zajmowanymi dotychczas stanowiskami. Prosił, abym to przyjął do wiadomości i podpisał. Oświadczyłem, że do wiadomości tego przyjąć nie mogę, gdyż w decyzji nie widzę podstaw prawnych (…). Urzędnik nalega, bym przystąpił do zabierania swoich rzeczy. Odpowiadam: nic nie zabieram. Ubogi przyszedłem do tego domu i ubogi stąd wyjdę… Przyniesiono mi palto i kapelusz. Wziąłem brewiarz i różaniec. Wstąpiłem na chwilę do kaplicy, by spojrzeć na tabernaculum i na moją Matkę Bożą – w witrażu. Z progu raz jeszcze spojrzałem na obraz Matki Bożej Jasnogórskiej wiszący nad wejściem do Sali Papieskiej, raz jeszcze złożyłem protest i wsiadłem do samochodu”.

Początek trzyletniego internowania. Pierwsze miejsce pobytu – klasztor w Rywałdzie koło Grudziądza.

12 października 1953 – 6 października 1954 – prymas więziony jest w Stoczku koło Lidzbarka Warmińskiego.

6 października 1954 – 26 października 1955 – więziony w Prudniku Śląskim.

27 października 1955 – 28 października 1956 – więziony w Komańczy. W tym czasie powstają m.in. Jasnogórskie Śluby Narodu i program Wielkiej Nowenny przed Tysiącleciem Chrztu Polski.

26 sierpnia 1956 – bp Michał Klepacz składa w Częstochowie tekst Ślubów zredagowanych przez uwięzionego prymasa. „Czułem, że wielką chwałę Królowej Polski ktoś musi okupić. Że za nowy Jej tryumf wśród Ludu wierzącego trzeba wiele zapłacić. Że duchowe odrodzenie Narodu, podjęte w Jej Imię, na progu Tysiąclecia, przez odnowienie Ślubowań, musi bardzo kosztować” – wspominał później kard. Wyszyński.

28 października 1956 – po uprzednim przyrzeczeniu przez przedstawicieli rządu przywrócenia Kościołowi „głównych praw” i naprawienia krzywd, prymas wraca na prośbę władz do Warszawy i obejmuje wszystkie swoje funkcje kościelne.

3 maja 1957 – prymas inauguruje Wielką Nowennę – dziewięcioletnie przygotowanie do obchodów Milenium Chrztu Polski. „Będziemy rozpracowywać zagadnienie po zagadnieniu, aby w ten sposób zrewidować i pogłębić nasz stosunek do prawd wiary świętej i moralności chrześcijańskiej – zapowiada. – Będziemy się pytali, czy jesteśmy wierni łasce? Na ile rodziny chrześcijańskie są prawdziwie chrześcijańskimi? Czy wierne są Bogu? Czy wypełniają zadania im zlecone, aby dzieci swoje prowadzić do Chrystusa? To wszystko musi ulec jakiejś wielkiej rewizji i przemianie. Musimy się wczuć dobrze i wmyślić w nasze sumienie, aby się przekonać, czy istotnie duch Ewangelii jest duchem Narodu”.

18 maja 1957 – w Rzymie Pius XII wręcza prymasowi Polski insygnia kardynalskie.

1962-1965 – kard. Wyszyński bierze czynny udział w pracach Soboru Watykańskiego II, najpierw w jego przygotowaniu, a potem w obradach wszystkich czterech sesji.

Grudzień 1965 – na zakończenie obrad Soboru polscy biskupi publikują list do biskupów niemieckich, zawierający słowa „Udzielamy wybaczenia i prosimy o nie…”. Dokument, którego jednym z inicjatorów był kard. Wyszyński, spotkał się z ostrą reakcją polskich władz.

3 maja 1966 – Jako prymas i legat papieski kard. Wyszyński celebruje na Jasnej Górze główne uroczystości Milenium Chrztu Polski. Wraz z episkopatem dokonuje „Aktu Oddania Polski w Macierzyńską Niewolę Maryi, Matki Kościoła, za wolność Kościoła Chrystusowego”.

Marzec 1968 – po tym, jak władze brutalnie stłumiły manifestacje studenckie po zdjęciu ze sceny „Dziadów” Mickiewicza, prymas zdecydowanie broni praw człowieka. „Nie wolno bić! Chrześcijanin nigdy na nikogo ręki nie podnosi, bo w każdym widzi godność dziecięcia Bożego – zaznacza. – Ugodzony może wydawać się sponiewieranym. Ale bardziej poniewiera się ten, który uderza, niż ten, który jest uderzany… Najmilsi, przezwyciężajcie nienawiść miłością”.

21-25 września 1978 – kard. Wyszyński przewodniczy delegacji episkopatu Polski podczas wizyty w Niemczech. „[Wizyta] stała się znakiem chrześcijańskiego przebaczenia oraz pragnienia jedności i pokoju – wspominał. – Europa musi dostrzec ponownie, że jest ona nowym Betlejem – dla świata, dla ludów i narodów, z którego wywodzi się na świat Król i Książę Pokoju, jedyny dotychczas Zbawca rodziny ludzkiej”.

16 października 1978 – prymas Wyszyński bierze udział w konklawe, które wybiera na papieża kard. Karola Wojtyłę. „Z tym dziejowym głosowaniem w Sykstynie, w obliczu Sądu Ostatecznego, łączono nadzieje, że może ten wybrany przez Boga Dawid, który nie ma doświadczenia władania orężem Goliatowym – zdoła rzucić wszystkich na kolana przed Ojcem ludów i narodów i przekonać o potędze doświadczonej wiary, bohaterskiej modlitwy, życia w ładzie nadprzyrodzonym, miłości społecznej, w poszanowaniu praw ludzi i narodów jako jedynej broni, wiodącej do pokoju Chrystusowego w Królestwie Chrystusowym” – mówi później.

6-7 maja 1980 – episkopat pod przewodnictwem prymasa po raz kolejny ostrzega przed „niepokojącymi zjawiskami negatywnymi w życiu społecznym, kulturalnym, gospodarczym i politycznym”, wzywając władze do przeprowadzenia koniecznych reform.

26 sierpnia 1980 – podczas kazania ma Jasnej Górze kard. Wyszyński wzywa do „dojrzałości narodowej i obywatelskiej” w obliczu „niebezpieczeństwa ingerencji zewnętrznej”. Jednocześnie zwraca uwagę na „propagowaną ateizację, która podrywała więź i siłę kulturalna milenijnego narodu”.

W kolejnych miesiącach prymas wyraża nadzieję w związku z przemianami społecznymi zainicjowanymi przez „Solidarność”. „Współczesny ruch, kierujący się ku Ewangelii Chrystusowej, wołanie o obecność Chrystusa w pracy stoczniowców, górników, hutników, pracowników instytucji przemysłowych, a także rolników, jest przejawem zdrowego rozsądku, głosem sumienia narodowego. Trzeba to przyjąć jako szczególną łaskę Bożą” – mówi.

22 maja 1981 – kard. Wyszyński, już śmiertelnie chory, wygłasza ostatnie przemówienie do Rady Głównej Episkopatu. „Do nikogo – najmniejszego żalu. Na nikim – najmniejszego zawodu, wszystkim pozostawiam moje serce, które nie zabiera ze sobą żadnego zastrzeżenia w stosunku do żadnego z biskupów, do kapłanów i ludu Bożego. Wszystkie nadzieje to Matka Najświętsza. I jeżeli jaki program – to Ona” – zaznacza.

28 maja 1981 – prymas umiera w uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego, o godz. 4.40.

31 maja 1981 – pogrzeb w Warszawie – z udziałem kard. Agostino Casarolego, reprezentującego Jana Pawła II, przebywającego w szpitalu po zamachu – staje się wielką manifestacją religijną i narodową. Ciało prymasa zostaje złożone w katedrze warszawskiej.

18 grudnia 2017 – ogłoszenie dekretu o heroiczności cnót prymasa Wyszyńskiego.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

2 października 2019 – Kongregacja Spraw Kanonizacyjnych ogłasza dekret o cudzie za wstawiennictwem kard. Stefana Wyszyńskiego.

Tomasz Królak / KAI

Przeczytaj też: Kard. Wyszyński do Jana Pawła II: Trzeba przerobić naszych Kardynałów i Biskupów na Pasterzy

Podziel się

2
Wiadomość

Komentarze (4)

Kalendarium…
Najprościej, najbezpieczniej.
Żadnych pytań, wątpliwości, problemów.
Man od iron. Bez skazy, zmazy, błędów, niewłaściwych wyborów.
Więzi nie stać na artykuł krytyczny? Na zderzenie ocen?

Polski Kosciol moze miec znowu problem, czytam wlasnie Lawendowa Mafie, strona 176, odnosnik 101: na przyklad ks. Kardynal Glepobejmuac metropolie warszawska powiedzial: kiedy obejmowalem ta diecezje , nie spodziewalem sie, jak silne jest lobby homoseksualne w Kosciele, wiedzial Wyszynski, wiedzial Glep, wiedzieli i wiedzieli, i nic nie zrobili,Byla to tajemnica poliszynele, przygotujmy juz obrone dla jeszcze nie blogoslawionego, a moze dajmy sobie z tym spokoj, nie kalajmy innych blogoslawionych czy swietych.

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.