Jesień 2020, nr 3

Zamów

Nosowski: Episkopat nie stanął na wysokości zadania

Zbigniew Nosowski. Fot. Więź

Najbliższe dni mogą okazać się punktem zwrotnym w historii Kościoła w Polsce – mówi Zbigniew Nosowski w Radiu Rodzina.

W środę wieczorem Rada Stała Episkopatu wydała komunikat dotyczący protestów po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. Biskupi podziękowali tym, którzy bronią kościołów. Wezwali „wszystkich do podjęcia rzeczowego dialogu społecznego, do wyrażania poglądów bez użycia przemocy i do poszanowania godności każdego człowieka”. Poprosili też polityków „o dogłębne analizowanie przyczyn zaistniałej sytuacji i szukanie dróg wyjścia w duchu prawdy i dobra wspólnego, bez instrumentalizowania spraw wiary i Kościoła”.

Treść dokumentu komentował wczoraj we wrocławskim diecezjalnym Radiu Rodzina Zbigniew Nosowski, redaktor naczelny „Więzi”. Dzień wcześniej pisał on na naszych łamach, że episkopat powinien zerwać państwowo-kościelny konkubinat i odrzucić ofertę wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego, który we wtorkowym wystąpieniu wezwał sympatyków PiS do obrony kościołów i Polski „za wszelką cenę”.

Jak mówił Nosowski w Radiu Rodzina, biskupi nie wykorzystali szansy, Rada Stała KEP nie potrafiła zająć wspólnego stanowiska, wyszedł dokument zlepiony z różnych zdań, czyli „nijaki”. – Z bólem serca stwierdzam, że trudno komentować komunikat Rady Stałej i nie wiadomo, co chciała ona w nim powiedzieć. Bardziej powinniśmy dyskutować jak bardzo jest to zmarnowana szansa i jak najbliższe dni mogą okazać się punktem zwrotnym w historii Kościoła – zaznaczył.

– Kościół nie stanął na wysokości zadania, to konsekwencja decyzji wcześniejszych, konkubinatu państwowo-kościelnego – zaznaczył naczelny „Więzi”.

Socjolog zauważył, że doszło do deeskalacji konfliktu, ale nie dzięki biskupom, a apelom organizatorek protestów, które nawoływały, by omijać kościoły.

Jak przyznał, akty wandalizmu, niszczenie symboli religijnych i wtargnięcia na Mszę świętą, do których dochodziło w ubiegłą niedzielę, to dla katolika „uderzenie w serce”, ale chrześcijanie muszą na to „reagować po chrześcijańsku, a nie na zasadzie tworzenia kordonów ochronnych”. Ta druga reakcja jest – jak podkreśla naczelny „Więzi” – typowo ludzka, ale nie ma w niej chrześcijańskiej specyfiki.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Cała rozmowa zostanie wyemitowana dziś o 13.30.

Przeczytaj również refleksję Zbigniewa Nosowskiego „Jak iść przez noc ciemną Kościoła”

DJ

Podziel się

Wiadomość

Komentarze (3)

Zgoda z powszechnie akceptowana teza o zbyt scislych zwiazkach wladzy z Kosciolem. Ale to problem istniejacy od 89′ roku, i to nie tylko przy prawicowej wladzy. Obecni biskupi sa temu pewnie mniej winni (jako calosc) niz poprzedni (pokolenie sie zmienia).

Slaby punkt: po raz kolejny przewija sie ten sam model – przeciwstawianie JK Episkopatowi i vice versa. Episkopat nie mial co odrzucac, bo zadnej oferty nie dostal. JK zwracal sie do czlonkow i sympatykow PiS. Odcinanie sie Episkopatu od JK byloby kompletnie nietrafione, bowiem nalezaloby najpierw sprecyzowac od czego konkretnie, a potem udowodnic jasno ze te ‚niechciane’ elementy mial na mysli JK. Episkopat nie powinien sie od nikogo odcinac, zgodnie z moim rozumieniem Kosciola…Kosciol nikogo nie powinien wykluczac. Ani na sile do siebie zaciagac.

Kolejny raczej pochopny wniosek pod koniec. Do deeskalacji doszlo poniewac JK skupil sie na kosciolach w swoim przemowieniu. Organizatorki strakju zrozumialy ze nalezy doprecyzowac ze to JK i ci ktorych on representuje sa glownym wrogiem. Byc moze strategiczny, choc smieszno-straszny, ruch JK oslabil chec niszczenia kosciolow. Akurat w takich strategiach on jest niezly.

Chrzescijanska reakcja na atak nie jest tak jednoznaczna jak pan Nosowski uwaza. Kazdy z nas bronilby swojego domu, swojego samochodu, zwlaszcza gdyby w nim siedzial z wlasnymi dziecmi. Odpowiedz agresji jest daleko poza moim spektrum mozliwosci, ale sa jeszcze wyjscia po srodku!

Moim zdaniem Episkopat i madrzy komentatorzy powinni sie skupic na istotnych zagrozeniach – epidemia, mowa nienawisci i agresja na ulicach, poddanie w watpliwosc wartosci demokratycznych (czymze jest ‚to jest wojna’ i ‚rewolucja’?), dialog i wypracowanie koniecznego kompromisu spolecznego. Nie zas pietnowaniu i szukaniu winnych. Warto zauwazyc, ze protestujacy nie chca kompromisu ani dialogu.

Episkopat mówi ,. Nie wolno zabijać płodu. Od poczęcia do naturalnej śmierci ” .A dorosłego człowieka można zabijać ? .Co tam w wojsku robi kapelan wojskowy ? .Czy zakazuje strzelać do drugiego człowieka , czy wręcz przeciwnie błogosławi żołnierza .Czy nie mówi ,, z bogiem mój synu , niech cię bóg prowadzi .To jak to jest — wolno zabijać czy nie .Jednymi ustami mówicie nie zabijać !!! — a za chwilę błogosławicie żołnierza który idzie zabijać. .Czy nie jest to perfidna hipokryzja. ? Jak się wyraził jeden z waszych przedstawicieli ,, poświęciłem wszystko co jest w wojsku . A więc żołnierzy , koszary , armaty i całe te żelastwo służące zabijaniu .Pięknie rzeczywiście przestrzegacie. przykazania nie zabijaj !!!! . Dziwicie się że młodzi mają tej hipokryzji dość !!! .Sami jesteście sobie winni .Młodzi widzą tę obłudę i wyszli .

Nie osmieszaj się takim komentarzem. Jest on tak samo adekwatny jak próba przeciwstawienia nauki o tym jak powstał wszechświat, biblijnemu opisowi stworzenia Świata w 7 dni. Kazde Państwo ma prawo A nawet obowiązek do ochrony swoich obywateli. To chyba dla każdego jasne. Myślę że jeśli na ulicy ktoś zaatakuje twoją bliską osobę ( dziecko, żonę ) to chyba nie będziesz stał i patrzył z boku. Myślę że każdy a zwłaszcza osoba wierzący stanie w obronie .

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.