Zima 2020, nr 4

Zamów

Recenzje

Jan Olaszek, „Nowe Książki” 2018, nr 7–8

Czerwiec ’56, Październik ’56, Marzec ’68, Grudzień ’70, Czerwiec ’76, Sierpień ’80, Grudzień ’81 – ten specyficzny kalendarz, w którym pewnych miesięcy brakuje, a inne występują dwa razy, znają chyba wszyscy interesujący się powojennymi dziejami Polski. Teraz zmierzył się z tym tematem znany historyk Jan Skórzyński.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Książka Jana Skórzyńskiego nie jest pracą stricte naukową. Tekstu nie opatrzono przypisami, autor opiera się przede wszystkim na istniejącej literaturze przedmiotu. Wartość tego rodzaju książek mierzy się przede wszystkim atrakcyjnością przekazu skierowanego do niekoniecznie fachowego czytelnika i obecnością w nich własnych refleksji czy różnego rodzaju spostrzeżeń. Jan Skórzyński oba te cele realizuje. Dzięki „Nie ma chleba bez wolności” nieznający dobrze historii PRL-u czytelnik będzie mógł zdobyć dużą wiedzę na jej temat, nie musząc przebijać się przez obszerne tomy. Jednocześnie autor wprowadza do książki własne interpretacje dotyczące poszczególnych znanych wcześniej faktów. (…)

Jeśli ktoś nie zna poglądów i sympatii politycznych Jana Skórzyńskiego, to na podstawie tej książki wiele się o nich nie dowie. Autor szeroko opisuje zasługi różnych postaci, od Antoniego Macierewicza po Jacka Kuronia i od Lecha Wałęsy po Andrzeja Gwiazdę. To z pewnością jest zaletą książki, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę częstą w Polsce polityzację historii. 

Zawodowy historyk w „Nie ma chleba bez wolności” znajdzie interesujące refleksje i autorską koncepcję postaw społecznych w PRL-u. Przede wszystkim jednak książka skierowana jest do tych, którzy swoją przygodę z dziejami komunizmu w Polsce zaczynają i dla nich stanowić może bardzo dobre wprowadzenie.