Zima 2020, nr 4

Zamów

Recenzje

Piotr Szewc, „Nowe Książki” 2001, nr 7

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Nie wystarczyło przypomnieć „Brewiarza Europejczyka” (1996), Zygmunt Kubiak daje nam jego wersję odmienioną – „Nowy Brewiarz Europejczyka”. Butelkę – czyli jej zawartość, eseje swojego pióra – postanowił jeszcze wrzucić „w morze zagadkowego XXI wieku”. Szczęśliwi ci, którzy ową butelkę wyłowią; natrafią na nią przypadkiem lub też wiedzeni rodzajem instynktu ją odnajdą. (…)

Zygmunt Kubiak odwołuje się w swoich pismach do tego, co jemu i nam, jego czytelnikom, współwłaścicielom trosk i radości – wspólne. Do tego, innymi słowy, co układa różnojęzyczny język porozumienia. Język wartości, zasad, tradycji, obyczaju, kultury w bogactwie jej przejawów, wreszcie – sacrum. (…)

Więcej zresztą autor do „Nowego Brewiarza” dorzucił, niż z dawnego usunął. Jego dzieło jest – stara się być – żywe. Wierne doświadczeniu własnemu, „wewnętrznemu”, i temu, które przez gazety, telewizję, obserwacje podróżnika dociera z zewnątrz. Najprościej powiedzieć, że podąża tropem tego, co porusza umysł autora. „Nowy Brewiarz” warto czytać równolegle z innymi książkami Kubiaka, na przykład z wyrosłym z tego samego kręgu medytacji tomem „Uśmiech kore” (2000). Te książki, choć pomyślane jako osobne całości, dopełniają się, współbrzmią, oświetlają. Pisarz poddaje próbie teksty z różnych lat, konfrontuje, jak się wzajemnie tłumaczą.