Lato 2024, nr 2

Zamów

Papież przyjął rezygnację biskupa sosnowieckiego Grzegorza Kaszaka

Bp Grzegorz Kaszak podczas 1. rocznicy ustanowienia Sanktuarium i 50-lecia zakupu polskiego kościoła w Bristolu. Fot. Creative Commons

Franciszek przyjął dziś rezygnację bp. Grzegorza Kaszaka. To do diecezji sosnowieckiej należał duchowny odpowiedzialny za skandaliczną seks-imprezę w Dąbrowie Górniczej.

Papież przyjął dziś rezygnację bp. Grzegorza Kaszaka z pełnienia posługi biskupa sosnowieckiego. Administratorem apostolskim sede vacante diecezji sosnowieckiej został mianowany metropolita katowicki abp Adrian Galbas SAC. O decyzji papieża poinformowała dzisiaj w południe Nuncjatura Apostolska w Polsce.

Decyzja ta zapada w miesiąc po ujawnieniu przez media informacji o seks-imprezie, zorganizowanej w mieszkaniu jednego z księży diecezji sosnowieckiej, w Dąbrowie Górniczej. Zgodnie z medialnymi przekazami, w mieszkaniu ks. Tomasza Z. bawili się też inni księża oraz zaproszony przez nich sexworker, który podczas imprezy stracił przytomność.

Wesprzyj Więź.pl

Mimo że jeden z uczestników wezwał służby ratunkowe, pozostali utrudniali im dostęp do mieszkania. W celu udzielenia pomocy poszkodowanemu ratownicy medyczni musieli prosić o pomoc policję.

Jak informuje diecezja sosnowiecka, prośba o rezygnację z urzędu biskupa sosnowieckiego została złożona przez bp. Grzegorza Kaszaka już 29 września. Ani nuncjatura apostolska, ani diecezja nie podają przyczyny rezygnacji. Nie podano nawet kanonu prawa kanonicznego, na którego podstawie zapadła decyzja.

Wesprzyj Więź

Sam hierarcha natomiast wystosował list pożegnalny do diecezjan. Dziękuje w nim wiernym za trud, poświęcenie i wartościowe inicjatywy. Zapewnia: „Będę zawsze pamiętał o was w moich modlitwach”. Prosi też wszystkich „o wybaczenie moich ludzkich ograniczeń. Jeśli kogoś uraziłem lub coś zaniedbałem, bardzo za to przepraszam”.

Na łamach portalu Więź.pl na temat skandalu w Dąbrowie Górniczej pisała Monika Chomątowska w tekście „Dobre imię” duchowieństwa vs. życie człowieka

Źródło: Episkopat.pl
KG

Podziel się

2
1
Wiadomość

Pogratulowalem p. Terlikowskiemu na fejsie, bo to on pierwszy wezwal publicznie do zdymisjonowania bpa Kaszaka. A swoja droga przyznam sie w pokorze, ze nie wierzylem, ze czegos takiego dozyje. Bp Dziega do dzis jest nie do ruszenia, inni bpi (jak Mering) spokojnie przechodzili na emeryture…

@Jarek
Dokładnie.
Co to niby zmienia ? Z jednej strony jest pewna satysfakcja, że ktoś kto zaniedbywał nadzór nie będzie tam już biskupem ale… przecież nadal biskupem pozostaje! i albo dostanie nową diecezję albo i nie ale i kolor szat i kasa się będzie zgadzać.

A to powinna być kara, włącznie z odebraniem biskupstwa jako takiego a nie wycofanie się na własnych warunkach!
To robienie wszystkich wokół w balona, że coś się naprawia. Nic się nie naprawia.

Tego pana należałoby dokładnie prześwietlić, jak to możliwe, że był asystentem jednego z największych degeneratów w historii Kościoła (pana Trujillo) i nikomu o tym nie doniósł a potem w jego własnej diecezji dzieją się takie rzeczy.

Obecny papież nie zdymisjonuje biskupów , za długo to juz trwa aby teraz papież jakiegoś biskupa wyrzucił . Motu proprio VELM , ktore wydał tez nie funkcjonuje. Procesy biskupów miały trwać 90 dni a ile trwają? Latami się ciągną. A skoro tak jest to obecnemu papieżowi jest na rękę nie reagować i puszczać wszystko płazem.

Trzeba likwidować słabe diecezyjki typu sosnowiecka, bielska i tworzyć tylko silne jednostki administracyjne z silną władzą i strukturą ko ntrolną, to nie będzie skandali i problemów z nich wynikających. Poza tym należałoby się też przyjrzeć granicom administracyjnym diecezji i dostosować je do granic adnimistracyjnych państwa, czyli 16 województw i 16 diecezji, bo tak to cała struktura się rozjeżdża i ginie w chaosie biurokracji.

Wszystkim cieszącym się, gratulującym i dziękującym przypominam, że ta rezygnacja jest wynikiem zdarzenia losowego jakim była utrata przytomności jednego z uczestników imprezy, których najprawdopodobniej wiele odbyło się w przeszłości i niejedna by się jeszcze zdarzyła.
Bez tego wydarzenia, które przypadkiem ujrzało światło dzienne, biskup nadal piastowałby swoje stanowisko nie niepokojony przez nikogo.

Nic się nie zmieniło na lepsze w kościele. Ot, Kaszak akurat miał pecha, że sprawa w jego diecezji wypłynęła medialnie.

@ Szymon: Oczywiscie ma Pan racje i warto o tym przypominac. Pamietam wywiad z Wojciechem Smarzowskim z okazji premiery “Kleru”. Rezyser powiedzial wtedy – “Kosciol sie sam z siebie nie naprawi. Do tego potrzebuje impulsu z zewnatrz. To jest zadanie mas i social mediow”. Powtorzyl to Tomasz Terlikowski dwa dni temu – gdyby prasa tego nie pochwycila, Kaszak do dzisial grzal by sie w blasku swego biskupstwa. W sumie to fascynujace, ze jako katolicy jestesmy wspolnota ciagle nawolujaca do metanoi, ale w duchu niezdolna do nawrocenia. Potrzebujemy kija z zewnatrzn…

“Kosciol sie sam z siebie nie naprawi. Do tego potrzebuje impulsu z zewnatrz”

Wyrzucenie z posad niewłaściwych ludzi (na razie – jednego) to jednak chyba trochę za mało do odrodzenia Kościoła? Media rozdmuchały sprawę bo była pieprzna, a nie z powodu troski o jakieś kościelne imponderabilia. Żadnej miotły z zewnątrz nie będzie. Zlaicyzowany świat (i jego media) ma w “głębokim tyle” problemy Kościoła Katolickiego. Ma chyba nawet pewną satysfakcję z jego potknięć i trudno się nawet temu dziwić. Nie oczekiwałbym zatem przybycia z zewnątrz jakiejś pomocy w postaci kija. To nie nastąpi.
Być może nowy Marcin Luter już chodzi po świecie, ale na pewno nie będzie kimś spoza KK.

@ Adam: Oczywiscie, ze wyrzucenie niekompetentnych czy uwiklanych w przestepstwa biskupow to za malo do odrodzenia Kosciola. Zgadzam sie z Panem. Chcialem tylko zauwazyc, ze bez kija z zewnatrz wielu zepsutych ludzi trzymaloby do dzis ster wladzy i dopuszczalo do niewyobrazalnych dranstw, rozciagajac swoj parasol ochronny nad zboczencami. Prawdziwa odnowa Kosciola zalezy od nas, ale bez palki medialnej nic by sie nie ruszylo, bo wiekszosc z nas chowala glowe w piasek. To wlasnie chcialem wyrazic.

Zgoda. Ale skoro do zreformowania Kościoła niezbędne są wysiłki zewnętrznych, świeckich mediów to oznacza, że impuls religijny NIE DZIAŁA w KK. I to jest najsmutniejsze.

Podobne afery działy się w Kościele zawsze, od wieków- teraz mamy po prostu lepsze możliwości pozyskiwania informacji i wyrażania oddolnych opinii. Tak, że bez złudzeń… Kosciół był oparciem i siłą ze względu na mgłę informacyjną, a nie jakieś wspanialsze niż dzisiaj zachowanie.

@Adam
Stanowczo się nie zgadzam z Pańską tezą, że “Kosciół był oparciem i siłą ze względu na mgłę informacyjną”. To zdecydowanie nie jest tylko kwestia skuteczniejszego ukrywania zła przed laty.

Kiedy śp. Pani Półtawska przemycała pod bluzką list rektora Seminarium Poznańskiego do JP2, w kongr ds biskupów działał Polak, tj. ks prał Stepnowski, obecnie ordynariusz łomżyński, dlaczego to nie on został tym “kurierem”, przecież znał bpa Paetza z autopsji? Czy ma on prawo być dalej biskupem? I tego typu przykładów jest więcej… potrzeba radykalnych cięć… Niestety.