Wiosna 2024, nr 1

Zamów

Pytanie o człowieka (edytorial, lato 2023)

Ewa Buczek. Fot. Michał Buczek

Ecce homo – wedle Ewangelii te słowa wypowiedział Piłat, ukazując gawiedzi ubiczowanego, skrwawionego Jezusa. „Oto człowiek”. Tylko co to właściwie znaczy? Co przesądza o naszym człowieczeństwie?

W tym numerze „Więzi” słowo „człowiek” pada w różnych formach 115 razy. Pytania o człowieka były ważne już dla pierwszego zespołu redaktorskiego, który równo 65 lat temu założył nowy miesięcznik. W międzypokoleniowej rozmowie o tym, skąd się wzięła tożsamość „Więzi”, prof. Andrzej Friszke przypomina, że w zamyśle twórców miała ona być „pismem lewicy katolickiej, które akceptuje pozytywny program społeczny socjalizmu, ale z zastrzeżeniem, że jego celem i podstawową wartością musi być człowiek – jego dobro, autonomia, prawo do rozwoju”. Tę myśl zaczerpnęli z lewicowego personalizmu chrześcijańskiego Emmanuela Mouniera i choć szybko stracili złudzenia co do socjalizmu, to personalistyczna wrażliwość pozostała bliska kolejnym redakcyjnym pokoleniom.

Wesprzyj Więź.pl

Wyobrażam sobie, jaką radość musiała sprawić ówczesnym redaktorom „Więzi” encyklika Redemptor hominis Jana Pawła II, w której padają słynne dziś zdania: „człowiek jest drogą Kościoła […] Kościół naszej epoki musi być wciąż na nowo świadomy jego «sytuacji» – to znaczy świadomy równocześnie jego możliwości, które wciąż na nowo się ukierunkowują […]”.

Tylko czy Kościół jest rzeczywiście tego świadomy? Jan Andrzej Lipski zwraca uwagę na to, że istnieją dziś zagadnienia, „o których chrześcijaństwo (zwłaszcza Kościół katolicki) wydaje się milczeć. […] na przykład problemy wynikające ze zmieniającego się rozumienia pojęcia duszy ludzkiej wskutek rozwoju nauk kognitywnych”.

Wesprzyj Więź

Obszarów, w których Kościół milczy lub milczał zbyt długo, jest niestety więcej. W tym numerze oddajemy głos kobietom wykorzystanym seksualnie przez duchownych, gdy były już dorosłe. One stale muszą mierzyć się z pytaniami, czemu dawały się krzywdzić. Na szczęście doczekały się wreszcie osobnej kategorii w prawie kanonicznym – „bezbronni dorośli” – a ich głos staje się coraz donośniejszy.

„Po co się tym zajmować?” – słyszymy czasem. Jak pisze Zbigniew Nosowski: „Bo słów «Człowiek jest drogą Kościoła» nie da się odwołać”. Jeśli godność i wolność człowieka są niszczone – trzeba reagować. „Żeby w ludzkich tragediach miało szansę pojawić się światło nadziei”.

Tekst ukazał się w kwartalniku „Więź” lato 2023

Podziel się

Wiadomość

Czytam i ciągle nie wiem. Człowiek jako konkret czy jako pojęcie? Pismo “lewicy katolickiej”? To brzmi ideologicznie. Bym nawet się na to nie powoływał. Zresztą wbrew podsumowaniu pani Ewy Buczek mało w tym numerze Więzi jest człowieka, a dużo licznych pochodnych czyli spraw z nim pośrednio związanych.