Wiosna 2022, nr 1

Zamów

Synodalność: musisz iść przez to, czym nie jesteś

Ks. Grzegorz Strzelczyk. Fot. Adam Walanus / adamwalanus.pl

Ustrój Kościoła jest nie tyle hierarchiczny, ile synodalny. Do takiej właśnie konstatacji mógł dojść w pewnym momencie papież Franciszek. Proces synodalny przez niego zainicjowany może być częścią ruchu, który wprost przenicuje eklezjologię, struktury kościelne i prawo kanoniczne.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Uczciwie będzie zacząć ten tekst od wyznania: jestem fanem synodalności. I chyba z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że byłem nim, zanim to się stało – głównie za sprawą papieża Franciszka – modne.

Synodalny Kościół zaintrygował mnie przy okazji dość obszernego studium tekstów wczesnej tradycji teologicznej, które musiałem onegdaj podjąć w związku z doktoratem. Było to niemal dokładnie dwadzieścia lat temu. Potem miałem okazję do pogłębienia teorii oraz do zobaczenia z bliska i od kuchni współczesnego ustawodawstwa i praktyki synodalnej jako sekretarz katowickiego synodu diecezjalnego (2012–2016)1, a następnie jako mniej lub bardziej oficjalny konsultant przy organizacji kilku innych.

Kiedy więc w 243. punkcie Franciszkowej adhortacji Evangelii gaudium przeczytałem, że w dialogu z prawosławiem powinniśmy się uczyć doświadczenia synodalności, oczy mi się zaświeciły. Bo jeśli papież podaje taki przykład, to może ma przekonanie – choć nie żywiłem wtedy na to wielkiej nadziei – o konieczności przesterowania kościelnych instytucji na bardziej synodalne funkcjonowanie. Po jego przemowie 17 października 2015 r. (z okazji 50. rocznicy ustanowienia Synodu Biskupów) byłem już co do tego papieskiego przekonania pewien (do niektórych myśli z tego przemówienia za chwilę wrócę). Zwłaszcza że wcześniej Międzynarodowa Komisja Teologiczna otrzymała zadanie przeanalizowania tematu synodalności, co zaowocowało dość solidnym dokumentem w roku 2018.

Wykup prenumeratę „Więzi”
i czytaj bez ograniczeń

Pakiet druk + cyfra

  • 4 drukowane numery kwartalnika „Więź”,
    z bezpłatną dostawą w Polsce (poczynając od numeru 1/2022)
  • Pełny dostęp online do artykułów kwartalnika i treści portalu Więź.pl na 365 dni (od momentu zakupu)
  • W tym samym czasie: bieżące numery „Więzi” w formatach epub, mobi, pdf

Aby dodatkowo wesprzeć „Więź”, możesz wybrać prenumeratę sponsorską.

Jeśli mieszkasz za granicą Polski, napisz do nas: prenumerata@wiez.pl.

Pakiet cyfrowy

  • Pełny dostęp online do artykułów kwartalnika i treści portalu Więź.pl (od momentu zakupu) przez 90 lub 365 dni
  • Kwartalnik „Więź” w formatach epub, mobi, pdf przez kwartał lub rok

Aby dodatkowo wesprzeć „Więź”, możesz wybrać prenumeratę sponsorską.

Podziel się

2
1
Wiadomość

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.