Wiosna 2021, nr 1

Zamów

Błażej Kmieciak: Oczekujemy od Kościoła konkretów, a nie uników

Błażej Kmieciak w Sejmie 24 lipca 2020 r. Fot. Aleksander Zieliński / Kancelaria Sejmu

Liczymy, że zadeklarowany w Watykanie przewrót kopernikański, w postaci zniesienia tzw. tajemnicy papieskiej, będzie miał kontynuację w praktyce Kościoła w Polsce – mówi Błażej Kmieciak, szef komisji ds. pedofilii.

Zbigniew Nosowski: W ubiegłym tygodniu Państwowa Komisja ds. Pedofilii, którą pan kieruje, wystąpiła do rzymskokatolickich sądów biskupich o udostępnienie informacji i akt postępowań kanonicznych dotyczących wykorzystania seksualnego osób małoletnich przez duchownych. Komunikat na ten temat był bardzo lakoniczny. Na czym to wystąpienie polega?

Błażej Kmieciak: Tak jak zaznaczyliśmy w komunikacie, zwróciliśmy się do wszystkich sądów biskupich na terenie Polski o udzielenie informacji, „czy w okresie od 1 stycznia 2000 r. do chwili obecnej prowadzone były postępowania kanoniczne wobec osób duchownych wskazywanych jako sprawcy wykorzystywania seksualnego małoletnich poniżej 15 lat”. Równocześnie zwróciliśmy się o „udostępnienie oryginałów akt postępowań kanonicznych we wskazanym wyżej zakresie”.

Czy takie pisma zostały wysłane do wszystkich diecezji? Do każdej indywidualnie?

– Tak, napisaliśmy do wszystkich diecezji. Póki co nie zdecydowaliśmy się na kierowanie analogicznych wystąpień do żeńskich i męskich kurii zakonnych. Chcemy najpierw zapoznać się z informacjami, jakie spłyną do nas z sądów diecezjalnych. Do każdego sądu pismo zostało skierowane oddzielnie i było adresowane na wikariusza sądowego bądź też oficjała. Jak wiadomo, nie ma w kościelnym sądownictwie organu, który – tak jak ma to miejsce np. w prokuraturze – sprawowałby bezpośredni nadzór nad poszczególnymi jednostkami diecezjalnymi.

Kiedy te pisma zostały wysłane?

– Komisja wysłała je pod koniec zeszłego tygodnia. Wcześniej, po pierwsze, uzyskaliśmy informacje, że coraz bardziej regularną praktyką jest (co cieszy), iż sądy biskupie przesyłają wskazane materiały do prokuratury prowadzącej postępowanie w sprawie podejrzenia dokonania czynów pedofilskich przez osobę duchowną. Prokuratury powołują się w tym zakresie na decyzję Stolicy Apostolskiej o zniesieniu tajemnicy papieskiej w przypadku postępowań dotyczących szeroko rozumianego molestowania seksualnego małoletnich. Wiemy więc, że takie dokumenty są już przesyłane z kurii biskupich do organów prokuratury.

Po drugie, chcę dodać, że konsultowaliśmy się w tej sprawie również ze specjalistami prawa kanonicznego.

Na jakie odpowiedzi Pan liczy?

– Nie tylko ja, lecz cała Komisja liczy na przekazanie dokumentów oraz informacji dotyczących skali zjawiska, specyfiki spraw oraz rodzaju podjętych działań.

Od pewnego czasu badamy ponad dwa tysiące akt nadesłanych nam przez wydziały karne sądów powszechnych. To są sprawy zakończone, dotyczą przestępstw pedofilskich w okresie ostatnich dwóch lat. Jako Państwowa Komisja ds. Pedofilii chcemy więc wiedzieć, jaka jest skala zjawiska z perspektywy sądów kościelnych. Sprawy sprawców noszących na co dzień strój duchowny wzbudzają zainteresowanie opinii publicznej i wywołują słuszną złość, zwłaszcza gdy dostrzeżemy, jak długo prowadzone są postępowania kanoniczne, w których osoby skrzywdzone są niejednokrotnie w sposób niewłaściwy traktowane.

Tomasz Krzyżak pisze w „Rzeczpospolitej”, że komisja „strzela w powietrze”. Jak pan chce uniknąć pułapek, które wskazał w swoim komentarzu?

– Wiemy, że spotkała nas pewna krytyka w związku z tym wystąpieniem. Mamy świadomość specyficznego charakteru norm prawa kanonicznego i lokalizacji w kuriach np. archiwów diecezjalnych. Wiemy – o czym pisał już kilka lat temu red. Tomasz Krzyżak – że lokalni biskupi mogą podchodzić w sposób wybiórczy do nakazu ujawnienia informacji dotyczących postępowań kanonicznych. Mogą na przykład nie chcieć „otwierać” archiwów, powołując się na liczne kanony. Mamy nadzieję, że tak nie będzie.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Ten sam jednak dziennikarz – komentując zniesienie tzw. tajemnicy papieskiej – zwracał uwagę, że „decyzja papieża przyjęta została z wielkim entuzjazmem. I nie ma się czemu dziwić, bo istotnie jest to przewrót kopernikański”. Liczymy, że ten zadeklarowany przewrót będzie miał swoją kontynuację w praktyce Kościoła w Polsce. Polegałoby to na odejściu od sekretów i tajemnic, na rezygnacji z prezentowania zawiłości zapisów Kodeksu prawa kanonicznego. Chcemy jako komisja mieć wiedzę na temat spraw dotyczących istotnego społecznie tematu. Oczekujemy więc w odpowiedzi konkretów, a nie uników.

Błażej Kmieciak – ur. 1981, jest doktorem habilitowanym nauk prawnych, socjologiem prawa, bioetykiem i pedagogiem specjalnym; wykładowca akademicki oraz publicysta („Wieczernik”, „Gość Niedzielny”, Aleteia.pl, „Rzeczpospolita”, „Idziemy”, „Przewodnik Katolicki”, Więź.pl). Przez osiem lat pełnił funkcję rzecznika praw pacjenta szpitala psychiatrycznego. Jest autorem publikacji dotyczących relacji miedzy etyką, prawem i medycyną. Od urodzenia jest osobą niepełnosprawną (niedowidzącą). Mąż i ojciec trzech córek. Członek Domowego Kościoła Ruchu Światło-Życie. Od 24 lipca 2020 r. przewodniczący Państwowej Komisji do spraw Pedofilii.

Przeczytaj także: Czy komisja do spraw pedofilii się wykaże? Jak odpowie na te pytania

Podziel się

1
1
Wiadomość

Komentarze (7)

Wyrażanie nadziei wobec odpowiedzialnej i godnej postawy skompromitowanych biskupów to jeszcze jeden dowód na to, że komisja, kierowana przez osobę z kręgu Ordo Iuris, nie ma zamiaru specjalnie wykazywać się skutecznością. Instytucje państwa nie powinny wyrażać nadziei tylko oczekiwać wydania dokumentów.

Ordo Iuris od dawna swoimi działaniami udowadnia, czym ma być polskie państwo i jak działać w relacjach z kościołem katolickim. Nic dobrego nie należy się spodziewać po tej komisji.

Ale to oczekiwanie bazujące na dobrej woli biskupów czy przepisów prawa. W informacji na stronie Komisji nie ma na ten temat żadnych informacji (https://www.gov.pl/web/pkdp/panstwowa-komisja-ds-pedofilii-podejmuje-dzialania-w-sadach-biskupich). Jeśli to oczekiwanie bazujące na woli biskupów to równie dobrze i ja mógłbym pisać do nich takie listy.

Naprawdę Pan sądzi, że osoba ze środowiska Ordo Iuris jest w stanie twardo pracować z hierarchią Kościoła? Przy tych wszystkich szkoleniach dla kleru, które organizuje?

1. Czyjąś złą wolę urząd państwowy musi wykazać, a nie przyjąć z założenia.
2. Brak odpowiedzi lub odpowiedzi pokrętne mogą być wykazaniem owej złej woli.
3. Naprawdę jeszcze do Pana nie dotarło, że Błażej Kmieciak odszedł z Ordo Iuris?

Ciekaw jestem czy tym razem Gądecki wyda dokumenty… Dwa lata temu, mimo nakazu prokuratorskiego tego nie zrobił.

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.