Zima 2020, nr 4

Zamów

Radna, która obrażała Tadeusza Mazowieckiego, musi przeprosić. Sąd przeciwko kłamstwom i językowi nienawiści

Tadeusz Mazowiecki podczas uroczystości odsłonięcie tablicy upamiętniającej Jana Nowaka-Jeziorańskiego przed jego domem przy ul. Czerniakowskiej 178a w Warszawie 11 listopada 2010 r. Fot. Archiwum Fotograficzne Pawła Kalisza / NAC

Sąd Apelacyjny w Lublinie uznał, że Anna Jaśkowska powinna nie tylko przeprosić i sprostować swoje słowa na sesji rady miasta, ale również zamieścić przeprosiny na portalach internetowych oraz w kilku tytułach prasowych. Wyrok jest prawomocny.

24 maja 2018 roku na sesji lubelskiej rady miasta ówczesna radna Prawa i Sprawiedliwości Anna Jaśkowska nazwała Tadeusza Mazowieckiego „stalinowcem, komunistą, agentem NKWD”, zarzuciła mu także, że „kolaborował z okupacyjną, bolszewicką władzą w latach stalinowskich”.

Rodzina Tadeusza Mazowieckiego przed sądem domagała się publicznych przeprosin na sesji rady miasta, opublikowania przeprosin w mediach oraz zadośćuczynienia na cel społeczny. W lipcu 2019 roku Sąd Okręgowy w Lublinie uznał, że słowa radnej naruszyły dobra osobiste synów Tadeusza Mazowieckich. Jaśkowska miała na sesji lubelskiej rady miasta przeprosić i poinformować, że podane przez nią informacje są nieprawdziwe i oparte na niewiarygodnych źródłach oraz zapłacić 10 tys. zł na rzecz Towarzystwa „Więź” (Mazowiecki był założycielem „Więzi” i wieloletnim redaktorem naczelnym).

We wtorek 26 stycznia 2020 r. zapadł wyrok w sądzie drugiej instancji. Jak informuje Radio TOK FM, Sąd Apelacyjny w Lublinie uznał, że była już radna powinna nie tylko przeprosić i sprostować swoje słowa na sesji rady miasta, ale również zamieścić przeprosiny na portalach internetowych – m.in. TOK FM i Onet – oraz w kilku tytułach prasowych (np. w „Do Rzeczy” i gazetach lokalnych: „Dzienniku Wschodnim” i „Kurierze Lubelskim”).

– Jestem bardzo zadowolony z tego wyroku. Pokazuje, że nie można bezkarnie kłamać i zmieniać prawdy historycznej – mówi Radiu TOK FM syn Tadeusz Mazowieckiego, Wojciech. – Poza tym, ten wyrok daje nadzieję: pokazuje, że są w Polsce jeszcze wolne sądy – dodaje.

Jak podaje TOK FM, sąd „w ustnym uzasadnieniu wyroku akcentował m.in. konieczność zwalczania kłamstw rozpowszechnianych w życiu publicznym. Wyraził też dezaprobatę dla języka nienawiści”.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Nie uwzględnił natomiast argumentów pełnomocnika Jaśkowskiej, który przekonywał, że wyrok w sądzie pierwszej instancji miał zapaść „w oparciu o uprzedzenie z powodów politycznych wobec pozwanej”.

Przeczytaj także: Powrót do Tadeuszowych pytań

DJ

Podziel się

Wiadomość

Komentarze (5)

Tadeusz Mazowiecki nie jest postacią jednoznaczną. Miał momenty, które nie są chlubą, miał też momenty w których wychodził honorowo z twarzą. Z pewnością nie jest to człowiek należący do obozu niepodległościowego , ale niestety do postkomunistycznego.

Czy pani oskarżona nie zna pięknej rzymskiej zasady: de mortibus aut nihil, aut bene? Świat współczesnej polityki strasznie spsiał

Czy wg Więzi kłamstwem jest, że Mazowiecki pisał przeciw podziemiu niepodległościowemu i kłamstwem jest, że poddał ostrej krytyce bpa Kaczmarka skazanego niewinnie przez komunistów? I jeśli te postawy miały miejsce, to były one wyrazem walki z komunistami?
Panie redaktorze Nossowski proszę tego nie kasować, ale dać odpowiedź, aby ukazać w prawdzie postać waszego założyciela.

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.