Jesień 2021, nr 3

Zamów

„To nie jest tylko zwykłe wypowiedzenie lokalu”. „Tygodnik Powszechny” zmuszony zmienić siedzibę

Wizyta członków Klubów „Tygodnika Powszechnego” w redakcji przy Wiślnej 12, 2 października 2016 r. Fot. Adam Walanus / adamwalanus.pl

Po 76 latach Archidiecezja Krakowska wypowiedziała wczoraj umowę najmu pomieszczeń przy Wiślnej 12 „Tygodnikowi Powszechnemu”.

„Za kilka miesięcy pożegnamy się, po równych 76 latach, z naszą historyczną siedzibą i znajdziemy się w nowych przestrzeniach – na kolejne długie lata” – czytamy na stronie krakowskiego pisma. Cytowany na niej prezes spółki Tygodnik Powszechny Jacek Ślusarczyk mówi, że Wiślna 12, choć niezwykle ważna i symboliczna, choć stanowi kulturowe dziedzictwo kilku pokoleń redaktorek i redaktorów oraz autorek i autorów „Tygodnika”, jest jednak tylko adresem. – Niebawem znajdziemy kolejne miejsce, w którym będzie biło serce naszej redakcji – zapewnia.

W rozmowie z „Press” Marta Filipiuk-Michniewicz z działu marketingu „TP” informuje, że pismo o wypowiedzeniu umowy redakcja otrzymała w poniedziałek, i przyznaje, że jeszcze nie wie dokładnie, jak długo „Tygodnik” będzie mógł korzystać z dotychczasowej siedziby. – Nie dalej niż do końca kwietnia – wyjaśnia.

Według Aleksandra Kardysia, prezesa Fundacji Tygodnika Powszechnego, że nowe miejsce „z pewnością stworzy lepsze możliwości korzystania z nowoczesnych technologii infrastrukturalnych i komunikacyjnych, a przy tym, zapewne, pozwoli także zaoszczędzić na kosztach wynajmu i utrzymania lokalu”.

Krakowska kuria nie komentuje sprawy. W internecie napisano natomiast mnóstwo komentarzy.

Szymon Hołownia napisał na Facebooku: „Przez kilka lat byłem felietonistą i członkiem redakcji tego wspaniałego pisma. Wtedy mogłem jeszcze sobie pozwolić – i pozwalałem – na formułowane z przekąsem stwierdzenia, że najlepszym dowodem na to, że papież w katolickiej dogmatyce ma przywilej nieomylności jedynie w sprawach wiary i moralności (ale już np. nie w kwestiach kadrowych) jest choćby krakowska metropolitalna nominacja” – napisał.

I dodał: „Dziś – jako tygodnikowy «eks» mogę powiedzieć tyle: to niepojęte. Niby to tylko lokal, niby wszystko regulują rynkowe umowy – ale w Krakowie wszystko jest symbolem. A to – na pewno. «TP» był bardzo krytyczny wobec retorycznych ekscesów arcybiskupa, więc pewnie nadszedł czas zemsty. Małej i wrednej. Na miarę. Koleżankom i kolegom życzę, żeby w nowym miejscu mieli jeszcze więcej sił. To Wy przejdziecie do historii. Gdy inni stają na rzęsach by ją zepsuć, Wy ją nadal tworzycie”.

Sama redakcja pisze na Facebooku o zaskakującym natychmiastowym wsparciu ze strony czytelników. I uruchamia zbiórkę na poszukiwanie nowej siedziby.

„Tygodnik Powszechny” od lat mierzy się z krytyką środowisk tradycjonalistycznych, prawicowych i konserwatywnych, które zarzucają mu, że nie powinien – ze względu na swój rzekomo antykościelny profil – używać przymiotnika „katolicki” w nazwie.

„To nie jest tylko zwykłe wypowiedzenie lokalu, co samo w sobie nie byłoby czymś nadzwyczajnym. To gest nieskrywanej niechęci dla jednego ze środowisk w polskim Kościele i odmawiania mu w Nim miejsca” – komentuje na Facebooku dominikanin o. Maciej Biskup.

Nie od dziś wiadomo, że pismo jest w napiętych stosunkach z abp. Markiem Jędraszewskim, obecnym metropolitą krakowskim. Ostatnią oficjalną tego odsłoną był tekst Piotra Sikory z sierpnia 2019 r. Teolog stwierdził w nim, że przesłanie kazania arcybiskupa z 1 sierpnia, w którym padły słowa o „tęczowej zarazie”, jest „przeciwne nauce Jezusa”, a sam „metropolita krakowski wezwał do walki nie z własnym grzechem, lecz z innymi ludźmi”. W odpowiedzi hierarcha na łamach Radia Maryja zarzucił redakcji manipulację, zażądał sprostowania i przeprosin.

Świąteczna promocja Wydawnictwa Więź

Na łamach krakowskiego pisma publikował kard. Karol Wojtyła, później abp Józef Życiński. Obecnie stałą rubrykę prowadzą abp Grzegorz Ryś i o. Wacław Oszajca, zaś dawny naczelny pisma, obecnie redaktor senior ks. Adam Boniecki, decyzją przełożonych może pisać teksty jedynie w „Tygodniku”.

Przeczytaj też: Turowicz był tylko jeden. Rozmowa z Józefą Hennelową

DJ

Podziel się

31
4
Wiadomość

Komentarze (29)

Doskonała reklama dla Tygodnika. Czytelników przybędzie, czego serdecznie życzę. Osoby podejmujące taką decyzję zostaną ominięte szerokim łukiem a światło pójdzie oświecać. Wszystkiego najlepszego dla Redakcji

JEDRASZEWSKI pokazał ewangeliczna miłośc bliżniego;
Obrońca pedofila Paetza, dziś moralista pełną gębą.Załosny typ

Szanowny Panie, za daleko Pan się posunął, gdyż Paetz nie miał nawet takich zarzutów, natomiast molestował i utrzymywał stosunki z klerykami i dorosłymi. Co lokuje go jako przedstawiciela homolobby.

Nikt nigdy nie zarzucił abp.Paetzowi pedofilstwa. To bezczelne kłamstwo w imię obrony TP, który swego czasu dał na okładce u bronił i promował bezczelnego, cyklicznego, czynnego geja ze sfer watykańskich!

A to TP trzeba bronić? Przecież każdy wie jak umoczony był obrzydliwy Paetz, każdy wie o haniebnej roli Jędraszewskiego w obronie obrzydliwca. Cykliczny gej to jakis cyklista? Bo nie kojarzę…

To pismo juz od dawna przestało być katolickie dlaczego zatem domaga się od Kościoła który z lubością atakuje jakiegoś specjalnego traktowania?

Powiem tak – bardzo dobra wiadomość. Przypominanie, że autorem był kard. Wojtyła jest zwykłym „wycieraniem twarzy”. Sprawdzanie zaś sprawy do konfliktu z abp. Jędrzejewskim spłyceniem problemu. Dla mnie TP poprzez odrzucenie Humane vitae, wspieranie LGBT i postawę proaborcyjną nie jest od dawna pismem katolickim. I mam nadzieję, że prawo do używania tego przymiotnika zostanie niebawem odebrane. Pozdrawiam radośnie !

rozumiem, że będziesz optował za jedynie „jedynym słusznym” nurtem katolicyzmu. Wszystkim pozostałym odbierzesz prawo wypowiadania się w Kościele. Gratuluję.

Kościół jest przede wszystkim strażnikiem depozytu wiary. Nurty odrzucające ten depozyt, czy nawet jego część, są pozakościelne.

Coż zobaczymy co będzie wcześniej. Spełnienie kompletnie bzdurnej mrzonki o odebraniu prawa do przymiotnika czy też konkretna watykańska ocena nienawistnych, antykatolickich wyczynów Jędraszewskiego.

Jędraszewski reprezentuje schizmatyczny, odszczepiony od Watykanu Kościół Toruńko-Polski. Na przestrzeni wielu setek lat kościół wielokrotnie się dzielił i był doświadczany schizmą. Obecnie jesteśmy świadkami takiego właśnie procesu, który nieuchronnie przyniesie upadek katolicyzmu w Polsce. Okazało się, że kumanie się z Kaczyńsakim każdemu prędzej, czy później przyniesie klęskę. Już po biskupach, a Tygodnik przetrwa w chwale.

Arcybiskup chyba nie wie, że zadziera pośrednio z samym Georgem Sorosem, który jest prawdziwym filantropem i z pewnością nie da Redakcji tułać się po jakichś kiepskich adresach. I druga korzyść – nareszcie Tygodnik nie będzie musiał maskować się jako „Katolicki” i pozostaje jeszcze satysfakcja, że tak długo udawało się wodzić Arcybiskupa za nos.

Moja Ś.P. babcia mówiła: kto za życia na księdza ,ten przy śmierci bez księdza. Dobrze było by trochę przystopować z krytyką biskupa Jędraszewskiego. Biskupi to wszakże następcy Apostołów…św O. Pio zabraniał źle mówić o biskupch nawet jeśli nie byli bez zarzutów…Również O. Dolindo Rutolo mimo prześladowania przez ludzi Kościóła pozostał Kościołowi wierny. Z Tygodnikiem Powszechnym to już czas najwyższy zrobić porządek, bo już dawno przestał reprezentować Katolikówi ,promować życie wg przykazań Bożych. Przy okazji nie odpuszczę sobie komentarza do listu tzw zwykłych księży…zwykli księża to Ci co głoszą Ewangelię, nastają w porę i nie w porę. Ci co mimo pandemii nie boją się spowiadać, czy iść na covidowe oddziały z ostatnią posługą. Zwykłym ksiądzem był ks Popiełuszko , a nie księża podpisani pod tym listem , którzy pokazują swoje preferencje polityczne… celebryci Internetu. Pokory proszę! Przypominam też wielebnym księżom Dominikanom, że pierwotnie jako zakon kaznodziejski mieli głosić Dobrą Nowinę, a nie pod przykrywką apolityczności zajmować się podsycaniem wewnętrznej wojny wśród Polaków i przemycaniem swoich poglądów politycznych.. Pokory proszę!

No ale wslazywane wpolityce nie jest katolickim medium w przeciwieństwie do Tygodnika Powszechnego. Po co reklamować to wydawnictwo politruków? Przecież czytanie tego jest bez najmniejszego sensu.

Myślenie życzeniowe. Życzę Panu – i nam wszystkim – byśmy nie musieli konfrontować tej opinii z rzeczywistością.

Panie Erneście, JAK można z pełną świadomością pisać aż takie głupoty? Po pierwsze zrównać katolików z islamistami- na tle dopiero co pomordowanych przez islamistów nigeryjskich chrześcijan, to, co Pan napisał, jest podłe.

Jakoś takie nie odparte wrażenie, że toporna próba więzi pozostania obiektywnym nie wytrzymuje ilości informacji tylko z jednej strony (pan Hołownia itp. – nota bene, co Pan Hołownia ma do stosowania nuki Jezusa w życiu, że występuje tu zdaje się w roli autorytetu)

Panie Janku, a co czyni Pana godnym oceny innych czy stosują nauki Jezusa? Wystarczy podać argumenty, a nie próbować dyskredytować innych.

Czytamy TP i rozpowszechniamy wśród znajomych:) Rzeczywiście, polscy fundamentaliści na samą nazwę reagują alergicznie, co przypomina powiedzenie o diable i święconej wodzie….

Ciekawe, w wypowiedziach tych co nie czytają TP sporo jadu, w komentarzach jego zwolenników jakiś taki spokój…
Czytam TP od lat 80. XX w. i będę czytał nadal. Jeśli ktoś chce odebrać temu tytułowi przymiotnik „katolicki” to proszę bardzo, na jakość tego pisma to nie wpłynie. Jakiś czas temu temu, gdy w Tygodniku pisywał Pilch (luteranin!) albo Lem (niedowiarek!) nikt jakoś „katolickości” TP nie podważał… A z drugiej strony, czy taki np. „Nasz Dziennik” zasługuje bardziej na wspomniany już przymiotnik?… Można dyskutować… Zobaczymy za kilka lat jakie tygodniki się ostaną, schlebianie władzy (a za tym reklamowe profity) ma krótki żywot, jest podejrzane i szybko czytelnikom się nudzi.
Pozdrawiam WSZYSTKICH przedmówców.
Marek Muszyński

Sprawa Tygodnika Powszechnego pokazuje przede wszystkim jakim małym i zawistnym człowiekiem jest abp. Marekem Jędraszewski. Tacy ludzie rzadzą teraz polskim Kościołem i polskim państwem.

Nie wdając się w dłuższe dywagacje uważam, że trzeba rozkręcić zbiórkę na poziomie kupna własnego, niewymawialnego przez KK lokalu, mogącego służyć następnym pokoleniom. Mamy na to kilka miesięcy, do boju!!!!!!!!

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.