Jesień 2020, nr 3

Zamów

Nuncjusz do kaliskich kleryków: To nie wy jesteście winni

Abp Salvatore Pennacchio odpowiedział na list alumnów z Kalisza, którzy wyrazili swój „ból i sprzeciw” z powodu zamknięcia seminarium.

17 października Nuncjatura Apostolska w Warszawie ogłosiła, że papież Franciszek przyjął rezygnację bp. Edwarda Janiaka, negatywnego bohatera „Zabawy w chowanego” braci Sekielskich, który wciąż ma zakaz przebywania na terenie diecezji kaliskiej. Administratorem apostolskim pozostaje abp Grzegorz Ryś. Seminarium w Kaliszu zostaje natomiast tymczasowo zamknięte, a klerycy przeniesieni do Poznania.

Dlaczego zamknięto kaliskie seminarium – zastanawiał się Zbigniew Nosowski, naczelny „Więzi” i autor cyklu „Jak to się robiło w diecezji kaliskiej”. „Rektor ks. Piotr Górski bronił seminarium przed złym wpływem biskupa. Przyszłość hierarchy jest raczej przesądzona. Ale co z seminarium?” – pytał. Nosowski ostro polemizował z opiniami, jakoby przyczyną decyzji Stolicy Apostolskiej był wysoki poziom deprawacji moralnej w kaliskim seminarium. Stawiał tezę, że rozwiązanie seminarium to tylko watykańska decyzja proceduralna powiązana z trwającym procesem bp. Janiaka.

Pytanie o przyczyny decyzji zadali też nuncjuszowi abp. Salvatoremu Pennacchio klerycy kaliskiego seminarium. Nie ujawnili swojego listu. Za to 28 października opublikowali na Facebooku WSD odpowiedź, jaką otrzymali.

„Rozumiem Wasz «ból i sprzeciw». Ta decyzja [o tymczasowym zamknięciu seminarium – przyp. red.] nie była łatwa dla wszystkich, także dla tych, którzy ją podjęli. Przede wszystkim chcę Wam jasno powiedzieć, że to nie wy jesteście winni i nie wy przyczyniliście się do jej podjęcia” – pisze nuncjusz.

Jak tłumaczy, decyzja ta „to jeden z elementów całego procesu sytuacji w diecezji kaliskiej”. „Jesteście teraz pod opieką tymczasowego rządcy  diecezji abp. Grzegorza Rysia, w oczekiwaniu na powołanie nowego biskupa diecezjalnego, który będzie miał za zadanie systematyczne uzdrawianie tego, co w diecezji wymaga naprawy” – czytamy.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

„Solidaryzuję się z pragnieniami, które wyraziliście w liście. I jeszcze raz podkreślam: nie wy jesteście winni całej tej trudnej sytuacji” – zaznacza abp Pennacchio.

Powołując się na list Benedykta XVI do seminarzystów, nuncjusz prosi kaliskich kleryków, by swój ból i sprzeciw potraktowali jako doświadczenie, które pomoże im „po ludzku i po Bożemu dojrzewać”.

DJ

Podziel się

Wiadomość

Komentarze (6)

I tak klerycy mieli szczescie, ze im tak szybko odpisal. Wierni z Gdanska czekaja do dzis na odpowiedz na skargi o abpie Glodziu.

Znaj proporcjum mocium panie… tu aspiranci do kasty, tamci to plebs.
Swoją drogą i klerykom nie raczył podać choćby powodu zamknięcia.

Skoro pasterz okazał sie niegodny to wyjście z tej trudnej i bolesnej sytuacji tez jest trudne i bolesne, minimalistyczne kroki chyba nie wystarczą. Za PRL- u kleryków brano do wojska, wielu z nich dzielnie przeszlo tę próbę – bł ks Jerzy jest tu waszym patronem. Wy idziecie do Poznania, chłopaki dacie radę, jesteście nam wszyskim bardzo potrzebni !
A.D. – gość z Diecezji Gnieźnieńskiej

Skoro pasterz okazał sie niegodny to wyjście z tej trudnej i bolesnej sytuacji tez jest trudne i bolesne, minimalistyczne kroki chyba nie wystarczą. Za PRL- u kleryków brano do wojska, wielu z nich dzielnie przeszlo tę próbę – bł ks Jerzy jest tu waszym patronem. Wy idziecie do Poznania, chłopaki dacie radę, jesteście nam wszyskim bardzo potrzebni !
A.D. – gość z Diecezji Gnieźnieńskiej

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.