Jesień 2020, nr 3

Zamów

Rzecznik „Zranionych w Kościele”: Nieważne, ile osób dzwoni, ważne, co się z nimi dzieje dalej

Zbigniew Nosowski (z prawej) był gościem Tomasza Sekielskiego w ‚Onet Rano” 18 maja 2020. Fot. Onet

Niedawno zadzwoniła do nas kobieta i wyznała, że po kilku miesiącach od pierwszego telefonu i podjęciu terapii, dziś jest gotowa do tego, by zgłosić swoją sprawę odpowiednim organom – mówił Zbigniew Nosowski w „Onet Rano”.

Rzecznik prasowy Inicjatywy „Zranieni w Kościele” i naczelny kwartalnika „Więź” Zbigniew Nosowski był dziś w „Onet Rano” gościem Tomasza Sekielskiego. Rozmowa dotyczyła między innymi tego, co może wydarzyć się w Kościele po filmie „Zabawa w chowanego”, którego Sekielski jest reżyserem.

Jak podkreślił Nosowski, dymisja bp. Edwarda Janiaka, który nie reagował na zgłoszenia pedofilskich czynów swojego podwładnego, jest teraz obowiązkowa i dokona się wcześniej czy później. – Do tej pory bp Janiak nie posłuchał sugestii, które na pewno otrzymywał, że sam powinien szybko podać się do dymisji, w sytuacji, kiedy jego postawa uległa kompletnej kompromitacji – zaznaczył publicysta. I dodał: – Być może teraz zostanie do tej rezygnacji skłoniony przez nuncjusza lub inne czynniki watykańskie.

Zdaniem naczelnego „Więzi” w kościelnych reakcjach na film widać, że stało się coś ważnego. Jak zaznacza – w episkopacie zakończyła się epoka prymasa Wyszyńskiego, epoka PRL, która „opierała się na strategii, że wewnątrzkościelnych brudów biskupi nie wynoszą na zewnątrz, a już zupełnie niedopuszczalne było, żeby jeden z biskupów mówił źle o drugim”.

Jak zauważył Nosowski, w sobotę mieliśmy pod tym względem do czynienia z absolutnym przełomem. – Nie dość, że jeden z biskupów dosadnie skrytykował postawę drugiego, to jeszcze złożył zawiadomienie (zgodnie z przepisami kościelnymi) do Stolicy Apostolskiej dotyczące jego niewłaściwego postępowania, co powinno skutkować sankcjami kościelnymi, włącznie z odwołaniem – tłumaczył.

Wcześniej w komentarzu na Więź.pl pisał: „Istotny przełom w postawie większości polskich biskupów wobec wykorzystywania seksualnego nastąpi dopiero, gdy polecą głowy. Ten czas właśnie nadszedł”.

Pytany przez Sekielskiego o to, co w ciągu ostatniego roku dokonało się w Kościele w sprawie ochrony dzieci i młodzieży, naczelny „Więzi” odpowiedział: – Zostały uruchomione procesy kierowane przez ludzi, co do których można mieć zaufanie, że zależy im na losie pokrzywdzonych, np. Fundacja św. Józefa.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Właśnie fundacja sfinansowała niedawno wysyłkę plakatów Inicjatywy „Zranieni w Kościele” do wszystkich parafii w Polsce.

Ile osób skorzystało w ciągu roku z telefonu zaufania? – pytał Sekielski. – 120. Najważniejsze jest to, co się z nimi dzieje dalej – odpowiadał Nosowski. Jako przykład podał kobietę, która niedawno zadzwoniła i wyznała, że po kilku miesiącach od pierwszego kontaktu ze „Zranionymi” i podjęcia w jego wyniku terapii, dziś jest gotowa do tego, by zająć się swoją sprawą i zgłosić ją odpowiednim organom.

DJ

Zranieni w Kościele

Podziel się

Wiadomość

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.