Wiosna 2024, nr 1

Zamów

Siejmy Słowo, nie oczekując natychmiastowego sukcesu

Franciszek podczas konsystorza, lato 2022. Fot. Mazur / cbcew.org.uk

Czas poświęcony innym, a zwłaszcza najbardziej potrzebującym, może wydawać się stracony, lecz jest to czas święty – mówił wczoraj papież Franciszek.

Rozważanie przed niedzielną modlitwą Anioła Pański 16 lipca 2023 r. w Watykanie:

Wesprzyj Więź.pl

Niedzielna Ewangelia przedstawia przypowieść o siewcy (por. Mt 13, 1-23). Bardzo piękny jest ten obraz „zasiewu”, którym Jezus posługuje się do opisania daru swojego Słowa. Wyobraźmy sobie ziarno: jest małe, ledwo widoczne, ale sprawia, że rosną rośliny przynoszące owoce. Takie jest Słowo Boże.

Pomyślmy o Ewangelii, małej księdze, prostej i dostępnej dla wszystkich, rodzącej nowe życie w tych, którzy ją przyjmują. Tak więc jeśli Słowo jest ziarnem, my jesteśmy glebą: możemy je przyjąć albo nie. A Jezus, „dobry siewca”, niestrudzenie szczodrze je zasiewa. Zna naszą glebę, wie, że kamienie naszej niestałości i ciernie naszych wad (por. w. 21-22) mogą przytłumić Słowo, a jednak zawsze ma nadzieję, że przyniesiemy owoc obfity (por. w. 8).

To właśnie czyni Pan i do tego jesteśmy powołani: niestrudzenie zasiewać. Jak to można czynić, stale niestrudzenie zasiewać? Podajmy kilka przykładów.

Po pierwsze, rodzice: zasiewają dobro i wiarę w swoich dzieciach i są powołani, aby to czynić, nie zniechęcając się, jeśli czasami zdają się one nie rozumieć lub nie doceniać ich nauk, lub jeśli mentalność świata „działa przeciwko nim”. Dobre nasienie trwa, to właśnie się liczy i zapuści korzenie w odpowiednim czasie.

Jeśli jednak, ulegając nieufności, rodzice zrezygnują z siewu i pozostawią swoje dzieci na łasce mody i telefonów komórkowych, nie poświęcając im czasu, nie wychowując ich, wówczas żyzna gleba zapełni się chwastami. Rodzice, niestrudzenie rzucajcie ziarno w waszych dzieciach!

Spójrzmy z kolei na młodych: oni także mogą siać Ewangelię na niwie codziennego życia. Na przykład poprzez modlitwę: to małe ziarenko, którego nie widać, lecz poprzez które powierzamy Jezusowi wszystko, czym żyjemy, aby On mógł sprawić, że dojrzeje.

Myślę też o czasie poświęconym innym, najbardziej potrzebującym: może wydawać się stracony, lecz jest to czas święty, natomiast pozorne zadowolenie z konsumpcjonizmu i hedonizmu pozostawia nas z pustymi rękami. Myślę też o nauce – to prawda, że jest ona żmudna i nie daje natychmiastowej satysfakcji, jak podczas siewu, ale okazuje się niezbędna do budowania lepszej przyszłości dla wszystkich.

Widzieliśmy rodziców, widzieliśmy młodych; a teraz widzimy siewców Ewangelii, licznych dobrych kapłanów, zakonników i świeckich zaangażowanych w przepowiadanie, którzy żyją i głoszą Słowo Boże, często bez natychmiastowego sukcesu.

Nigdy nie zapominajmy, kiedy głosimy Słowo, że nawet tam, gdzie wydaje się, iż nic się nie dzieje, w rzeczywistości działa Duch Święty, a królestwo Boże już wzrasta, poprzez nasze wysiłki i niezależnie od nich. Zatem idźmy naprzód z radością, drodzy bracia i siostry!

Pamiętajmy o ludziach, którzy zasiali ziarno Słowa Bożego w naszym życiu: niech każdy z nas pomyśli, jak rozpoczęła się moja wiara. Mogło ono wykiełkować wiele lat po tym, jak spotkaliśmy się z ich wzorcami, ale stało się to dzięki nim.

W świetle tego wszystkiego możemy postawić sobie pytanie: czy sieję dobro? Czy troszczę się tylko o zbiory dla siebie, czy też o zasiew również dla innych? Czy rzucam ziarna Ewangelii w moim codziennym życiu: w nauce, w pracy, w czasie wolnym? Czy zniechęcam się, czy też, jak Jezus, nie przestaję siać, nawet jeśli nie widzę natychmiastowych rezultatów?

Wesprzyj Więź

Niech Maryja, którą dziś czcimy jako Najświętszą Dziewicę z Góry Karmel, pomoże nam być hojnymi i radosnymi siewcami Dobrej Nowiny.

Tłum. o. Stanisław Tasiemski / KAI

Przeczytaj też: Wszyscy jesteśmy prorokami

Podziel się

1
Wiadomość

Z mojego osobistego doświadczenia i końcowej porażki. Nie da się po prostu przekonać młodej, myślącej osoby do wiary utożsamianej z KK, no po prostu się nie da. I nie poległem na jakiś niuansach które typowo budzą obiekcje, tylko na sprawach podstawowych. “Ale przecież ci ludzie kłamią i oszukują”, “Co oni mówią o ubóstwie i prostocie jak śmigają super furami i mieszkają w pałacach?”, “przecież tam wszystko jest na sprzedaż”.