Wiosna 2024, nr 1

Zamów

Błażej Kmieciak rezygnuje z funkcji przewodniczącego Państwowej Komisji ds. Pedofilii

Błażej Kmieciak. Warszawa, styczeń 2023. Fot. Więź

Po nowelizacji ustawy rola przewodniczącego „wymaga zarówno solidnego wykształcenia prawniczego, jak i wiedzy dotyczącej postępowań sądowych” – tłumaczy Błażej Kmieciak. W komisji pozostanie.

Dziś na stronie Państwowej Komisji ds. Pedofilii ukazało się oświadczenie jej przewodniczącego Błażeja Kmieciaka. Złożył 27 lutego na ręce marszałek Sejmu Elżbiety Witek rezygnację z funkcji.

„Z racji ostatnich, bardzo ważnych wydarzeń mających szczególne znaczenie dla ochrony osób doświadczających przemocy seksualnej w dzieciństwie zdecydowałem się wstrzymać z ogłoszeniem wskazanej tutaj informacji” – pisze.

Wesprzyj Więź.pl

Nowa rola przewodniczącego

Błażej Kmieciak tłumaczy, że po nowelizacji ustawy komisja „staje się quasi sądem, organem, który w pierwszej instancji podejmować będzie niezwykle istotne decyzje dotyczące wpisu do Rejestru Sprawców Przestępstw na tle Seksualnym sprawców czynów, których karalność uległa przedawnieniu. Jednocześnie to na przewodniczącym spoczywać będzie szczególna rola w ramach postępowań wyjaśniających”.

„W moim przekonaniu ta unikalna rola wymaga zarówno solidnego wykształcenia prawniczego, jak i wiedzy dotyczącej postępowań sądowych” – podkreśla Kmieciak.

Przyznaje też: „Przez blisko trzy lata poza pracą organizacyjną skupiałem się przede wszystkim na działaniach mających na celu ochronę praw osób, które jako dzieci zostały wykorzystane seksualnie. Ważnym było dla mnie zarówno skupienie się na konkretnych sprawach, którymi nadal mocno żyje, jak i zmianach systemowych”.

„Niestety – stwierdza dalej Kmieciak – aktualnie nie mogę kontynuować misji na tym stanowisku. Doświadczenie i wiedza w zakresie procedur sądowych przewodniczącego stanowić powinny szczególny gwarant skutecznego działania Państwowej Komisji. Ich brak narazić może postępowania wyjaśniające na błędne prowadzenie, a w konsekwencji ryzyko uchylania przez sądy odwoławcze postanowień Państwowej Komisji o wpisie do rejestru sprawców. Taka sytuacja z kolei wiązałaby się z powtórnym skrzywdzeniem osób poszkodowanych”.

Głos lepiej słyszalny

„Wydarzenia ostatnich dni, liczne dyskusje dotyczące ochrony praw osób wykorzystanych seksualnie w dzieciństwie uświadomiły mi także, iż moja wiedza i doświadczenie winny być w szczególności ukierunkowane właśnie na te obszary, w których mogę pomagać, by głos osób skrzywdzonych był lepiej słyszalny” – pisze Kmieciak.

Informuje też, że zamierza pozostać w składzie komisji, „mając pewność, że jego doświadczenie i wiedza w zakresie ochrony praw dziecka oraz wsparcia osób w kryzysie psychicznym będzie pomocna”.

Dziękuje ponadto skrzywdzonym, którzy mu zaufali, a także krytykom – „za słowa, które, choć trudne pozwoliły na stałe doskonalenie się”.

Błażej Kmieciak był szefem Państwowej Komisji ds. Pedofilii od lipca 2020 roku. To doktor habilitowany nauk prawnych, socjolog prawa, bioetyk i pedagog specjalny. Jego następca ma zostać powołany przez Sejm w połowie kwietnia.

Wesprzyj Więź

W ostatniej rozmowie dla „Więzi”, opublikowanej w styczniu br. Błażej Kmieciak mówił Zbigniewowi Nosowskiemu: – Nie rozumiem milczenia organów kościelnych wobec nas w różnych kwestiach. Często i dobrze korespondujemy z abp. Wojciechem Polakiem jako delegatem KEP, ale niestety nie przekłada się to na decyzje całej Konferencji Episkopatu

Przeczytaj też: O nas znowu bez nas. List skrzywdzonej do samej siebie

DJ

Podziel się

Wiadomość

Kiedy Błażej Kmieciak obejmował szefostwo komisji, obawiałem się, że jego przeszłość w Ordo Iuris, organizacji, która wspiera stronę “kościelną” w wielu sprawach sądowych o gwałty na nieletnich, będzie wpływała negatywnie na jego postawę. Myliłem się, pewnie też niesprawiedliwie oceniałem. To nie było dobre.

Ostatecznie jego postawa wobec KK zaskakuje, biorąc pod uwagę środowisko, z którego się wywodzi. Zastanawiam się, kto będzie następnym przewodniczącym (bo pewnie nie przewodniczącą, prawda?). Gdybym powiedział, że będzie nim Jerzy Kwaśniewski, to tylko niewielka część z Was pomyślałaby – “to zupełnie niemożliwe”, prawda? 🙂