Wiosna 2024, nr 1

Zamów

Bp Dajczak rezygnuje z kierowania diecezją. Przyznaje, że zmaga się z depresją

Bp Edward Dajczak podczas wizyty ad limina w Rzymie, październik 2021 r. Fot. Episkopat News

Nie ma co udawać siłacza tam, gdzie się nim nie jest. Doszedłem do wniosku, że moje problemy nie miną automatycznie, a diecezja potrzebuje dynamizmu – mówi bp Edward Dajczak.

Papież Franciszek przyjął rezygnację bp. Edwarda Dajczaka z urzędu biskupa diecezjalnego. Nowym biskupem koszalińsko-kołobrzeskim został bp Zbigniew Zieliński, dotychczasowy koadiutor. Decyzję papieża ogłosiła dziś w południe Nuncjatura Apostolska w Polsce.

Wesprzyj Więź.pl

Bp Dajczak zrezygnował na na rok przed urzędową emeryturą (75 lat). W rozmowie z ks. Wojciechem Parfianowiczem, która ukazała się dziś na YouTubie diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej, tak wyjaśnia swój krok: „Zasadniczym powodem jest zdrowie, a konkretnie skutki przebytych przeze mnie trzech zakażeń wirusem COVID-19. Najcięższym było to drugie, pozostawiło ono w moim życiu ślad, który trwa od roku 2021 do dzisiaj. Próbuję to jakoś opanować, również przy pomocy leków, ale idzie mi z trudem. Sprawa dotyczy stanów lękowych, które na szczęście minęły, natomiast nie minęły ataki depresji. Bywają one nieraz na tyle mocne, że powodują wycofywanie się, chęć ukrycia. Człowiek chciałby po prostu zasnąć i nie czuć rzeczywistości. Ci, którzy doświadczają depresji, wiedzą, o czym mówię”.

Hierarcha zwraca uwagę, że kierowanie diecezją wiąże się z podejmowaniem decyzji o większej czy mniejszej wadze, zaś on sam zauważył u siebie, że „im taka decyzja była trudniejsza, tym nasilał się mój stan. Zaczynało się odkładanie, na jutro, na pojutrze”.

Na pytanie o to, co by powiedział osobom, które widzą u siebie oznaki depresji, bp Dajczak odpowiada: „Trzeba znaleźć człowieka, który pomoże. Ja znalazłem. Trzeba też dobrze trafić z lekami, ponieważ one pomagają. W momencie, kiedy rozpocząłem terapię, także lekową, te stany zaczęły się tonować, są o wiele słabsze. Dodatkowo, żeby nie prowokować organizmu, nie stwarzać jeszcze trudniejszych sytuacji, podjąłem decyzję o rezygnacji. Myślę, że nieraz trzeba postąpić podobnie, żeby choć trochę zwolnić nacisk na własną psychikę. Dobrze też, jeśli wokół są życzliwi ludzie, którzy wspierają. To jest konieczne w tym stanie. Trzeba uczyć się z tym żyć, odpowiednio reagować, racjonalizować. Przy posłudze, którą pełniłem, byłoby to wszystko prawie niewykonalne”.

„Musiałem być odpowiedzialny za to, co robię i za to, co będzie musiało się dziać w diecezji. Wszystko to spokojnie wyjaśniłem w piśmie o rezygnacji i widać, że nuncjusz, a ostatecznie Kongregacja ds. biskupów i papież, zrozumieli to” – dodaje.

Jego zdaniem „ze wszystkim, co nie jest do końca zależne od nas, trzeba się zmierzyć i nie ma co udawać siłacza tam, gdzie się nim nie jest. Jakiekolwiek udawanie tylko pogarsza sytuację. Nawet najbliżsi, o niczym nie wiedząc, mogą reagować na tyle nieprawidłowo, że to jedynie wszystko pogorszy”.

Dlatego właśnie ustępujący biskup, jako pierwszy hierarcha w Polsce, tak otwarcie mówi o swojej depresji. „Ta informacja potrzebna jest diecezjanom, żeby wiedzieli, dlaczego podjąłem taką decyzję. Gdybym odszedł normalnie za rok, nikt by o nic nie pytał. Natomiast powiem jeszcze raz – stwierdziłem, że nie ma co marnować czasu, moje problemy nie miną automatycznie, a przed nami sporo zmian, które wymagają dynamizmu życia. Mój następca jest na tyle dynamiczny, że z tym wszystkim doskonale sobie poradzi” – stwierdza.

Bp Edward Dajczak święcenia biskupie przyjął 6 stycznia 1990 roku w bazylice św. Piotra w Rzymie z rąk Jana Pawła II. Do 2007 roku był biskupem pomocniczym w diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. Został ustanowiony ordynariuszem w Koszalinie przez Benedykta XVI 23 lipca 2007 roku. Po ustąpieniu z urzędu będzie mieszkał w Centrum Edukacyjno-Formacyjnym w Koszalinie.

Wesprzyj Więź

Nowy biskup koszalińsko-kołobrzeski Zbigniew Zieliński ma 58 lat. Jest doktorem socjologii. Przez trzydzieści lat pracował w archidiecezji gdańskiej jako wikariusz, wykładowca seminarium, pracownik kurii, proboszcz, a następnie biskup pomocniczy. W marcu 2022 roku został mianowany biskupem koadiutorem w Koszalinie.

Przeczytaj też: Depresja powtarza mi: do niczego się nie nadajesz

DJ

Podziel się

3
5
Wiadomość

Bardzo dziękuję za tę szczerość i odwagę przyznania się do słabości.
Depresja to piekielna choroba.
A czasy, w których żyjemy bardzo jej sprzyjają. Pospiech, efektywność i tani sukces, który musimy osiągnąć. Na Więzi też równolegle recenzja pewnego ważnego filmu.

Myślę, że warto zacząć mówić o samotności księży i ich alkoholizmie. To też ludzie.
O tym jak niektórzy z nich podejmują próby samobójcze i jak tych samobójstw dokonują.
Jak ukrywają swoje problemy psychiczne, bo przecież ksiądz jest bliżej Boga, więc na pewno bardziej święty i błogosławiony. Więc mu nie wolno się źle czuć. Bo co na to parafianie.

To się ładnie mówi :”Choćbym szedł ciemną doliną, zła się nie ulęknę”…
A kto wie, ten wie, co to jest ta ciemna dolina…
Życzliwość i towarzyszenie bliskich to podstawa w tej chorobie.
A na co może liczyć ksiądz bez rodziny? Dobre pytanie, chyba…

Pisałam już kiedyś o tym, że przydałby się telefon zaufania dla księży.
Monika Białkowska w podobnym duchu też kiedyś o tym problemie.

Karol. Też zwróciłam uwagę na tę wizję emerytury. Tak i w ogóle to przejście z tematu depresji do takiego jak tam się bp czuje jako senior wydało mi się takie sztuczne i bez wyczucia – taka rozmowa o wszystkim z tego wyszła. Widać sama informacja o depresji musiała być czymś zrównoważona…

Karol i tak dodam – ok, leki, lekarz i opieka medyczna to jedno. I raczej w Polsce do tego dostęp jest. Ale żaden lekarz nie przepisze bliskiej osoby, która chociaż będzie próbowała pomóc przetrwać Osobie w depresji ten trudny czas. Tak. Bliska osoba to klucz do wyzdrowienia. Pozdrawiam

Nie jest mi latwo to napisac, ale jednak nie moge plynac z pradem ogolnych zachwytow, ze pierwszy biskup w Polsce potrafil opisac normalnymi slowami, co mu dolega. Prosze obejrzec sobie wywiad o gwaltach w seminarium zielonogorsko-gorzowskim (uwaga – jest bardzo wstrzasajacy!): https://www.youtube.com/watch?v=bbqeV3txBnw Dzisiejszy biskup Dajczak byl wtedy ojcem duchownym i mial pokoj niedaleko pomieszczenia ekonoma seminarium, gdzie te dzieci byly gwalcone. Potem byl biskupem pomocniczym, gdy prawda o zbrodniach wyszla na wierzch. Do dzisiaj slowem sie o tym nie zajaknal ani slowem nie odpowiedzial na listy tamtych Skrzywdzonych.

@Wojtek: Zgadza sie. Slyszalem tez o innych przegieciach. Ale przez to, ze mam kontakt z autorem tego wywiadu to wiem, ze Dajczak do dzisiaj nawet nie probowal nawiazac kontaktu ze Skrzywdzowymi i nie odpisywal na ich listy czy maile. Wobec takiej postawy wszystkie jego pobozne gadania sa dla mnie nic nie warte. (…)

Tymczasem arcybiskup Gądecki: ” U innych ten sam deficyt [wiary] może się przejawiać w narcystycznym egocentryzmie, w szukaniu sposobów realizacji siebie oraz zapewnieniu sobie zadowolenia z życia. A gdy to samozadowolenie będzie niewystarczające, wówczas pojawia się szukanie psychologii, psychoterapii czy też sportów mających zapewnić dobre samopoczucie – mówił abp Gądecki. […] W takim podejściu zapomina się o tym, że szczęście przychodzi wtedy, gdy się ma coraz więcej problemów coraz wyższego rzędu i gdy się te problemy podejmuje z wiarą. Koncentracja na sobie, na własnym samopoczuciu, na swoich pomysłach nie może dać ostatecznego błogosławieństwa, a z czasem nudzi siebie i innych – przekonywał hierarcha.” To niesamowite jak bardzo można być oderwanym od rzeczywistości i pozbawionym empatii. […]

Umiłowana redakcjo, jeśli cenzurujecie moje posty, to proszę ich nie publikować. Nie wiem co jest nie tak w “wołaniu o nieufanie biskupom”, szczególnie po tym wszystkim, co robią. Ale jak rozumiem obrona Kościoła jest dla Was fundamentalnym zadaniem. Trudno 🙂

>uparcie stosuje Pan wielki kwantyfikator “nigdy”, co jest >fundamentalnie sprzeczne z naszymi zasadami.

kilka tytułów z Więzi:

Michał Królikowski: Nigdy nie jest całkowicie jasno
Metropolita Rangunu: Przemoc nigdy nie wprowadzi królestwa Bożego na ziemi
Człowiek nigdy nie zdoła w pełni sprostać wymogom. Benedykt XVI na stulecie urodzin Jana Pawła II
Kozłowska: Nigdy wcześniej Kościół w Polsce nie spotykał się z tak jawną krytyką również ze strony wiernych