Zima 2022, nr 4

Zamów

Ks. Andrzej Draguła: „Syn marnotrawny. Biografia ocalenia” to moja najważniejsza książka

Ks. Andrzej Draguła. Fot. Więź

Kiedy myślimy o swojej biografii jako o biografii zbawionej, zyskujemy perspektywę beztroskiego dziecka, ocalonego w każdym wymiarze własnej tożsamości – mówi ks. Andrzej Draguła w podcaście Sebastiana Dudy.

Podcast dostępny także na Soundcloud i popularnych platformach

Ks. prof. Andrzej Draguła, autor książki „Syn marnotrawny. Biografia ocalenia”, która ukazała się właśnie nakładem Wydawnictwa Więź, wyjaśnia, że „ta książka wynika ze sprzeciwu wobec rozumienia miłosierdzia jako procesu warunkowanego upokorzeniem”. – Chcę w niej wyrazić prawdę, że nasza historia nie jest wyłącznie historią zbawienia, ale jest historią zbawioną. Kiedy myślimy o swojej biografii jako o biografii zbawionej, to zyskujemy perspektywę beztroskiego dziecka, ocalonego w każdym wymiarze własnej tożsamości – dodaje.

Jego zdaniem warto spojrzeć na tekst przypowieści świeżym okiem. – Proponuję wyjście poza wąską perspektywę, w której zazwyczaj widzimy przypowieść o synu marnotrawnym. Ojciec z przypowieści nie musi być obrazem Boga. Odrzucenie tego pewnika pozwala reinterpretować tę postać i jej zachowanie. Dlaczego ojciec się nie odzywa, gdy syn żąda majątku i odchodzi? Jakie są relacje między ojcem a synami? Niektórzy mówią, że to może być rodzina, w której relacje są zaburzone. Być może jesteśmy w tej przypowieści świadkami nawrócenia również ojca – zastanawia się ks. Andrzej Draguła.

Co o naszej współczesnej sytuacji duchowej mówi ta jedna z najbardziej znanych przypowieści Jezusa? Jak można ją rozumieć w kontekście odchodzenia chrześcijan od Kościoła i wiary? Dlaczego ks. Andrzejowi Dragule nie podoba się obraz „Powrót syna marnotrawnego” Rembrandta? O to wszystko pyta swojego gościa Sebastian Duda.

Powstawanie podcastów „Więzi” można wesprzeć dobrowolną wpłatą na Patronite.pl/Więź.

Przeczytaj także: Czy syn marnotrawny rzeczywiście wyruszył, „aby wszystko roztrwonić”?

BB

Podziel się

3
1
Wiadomość

Komentarze (2)

Jako ojciec synów miałem niejednokrotnie wrażenie że nie dorastam do tego „miłosiernego ojca”.
Jestem niezmiernie wdzięczny księdzu Andrzejowi za otwarcie mi oczu, za spojrzenie na ojca z przypowieści bardziej ludzko.

Rewelacyjna dyskusja tylko dźwięk mógł być lepszy.

Jeszcze raz wielkie dzięki.

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.