Maria Mocy Pełna i nowa religijność duchowa

Lato 2022, nr 2

Zamów

Chwieduk: Długo myślałam, że łączenie Houellebecqa z katolicyzmem jest domeną katolickich portali

Michel Houellebecq. Fot. Ministerio de Cultura de la Nación

Katolik odnajduje coś dla siebie w prozie Michela Houellebecqa, bo jest w niej miejsce na metafizykę, na poszukiwanie sensu. Dlaczego nie nazwać tego sensu Bogiem? – pyta Alicja Chwieduk w podcaście „Więzi”.

We Francji ukazała się kolejna powieść Michela Houellebecqa – „Anéantir”. Jej recenzję do bieżącego, letniego numeru kwartalnika „Więź” napisał ks. Andrzej Draguła. W oczekiwaniu na polskie tłumaczenie książki rozmawialiśmy w naszym podcaście z Alicją Chwieduk, która bada recepcję twórczości Houellebecqa w Polsce i we Francji. Rozmowę prowadził Jakub Halcewicz-Pleskaczewski.

Słuchaj także na Soundcloud

W swojej recenzji ks. Draguła przypomina, że „Houllebecq, na którego książki się czeka trochę tak jak na kolejne zapowiedziane proroctwa, bywa nazywany najlepszym diagnostą ponowoczesnego Zachodu”.

Jego zdaniem „najnowsza powieść Houellebecqa brzmi jak credo kogoś, kto chciałby podsumować swoje zmagania z nicością. Od nicości może uratować człowieka jedynie powrót do relacji międzyludzkich. Piekło bowiem to nie – jak sądził Sartre – inni. Piekło to brak innych”. Recenzent „Więzi” dodaje: „Jak w żadnej innej powieści, pytanie o sens chrześcijaństwa zostaje tutaj postawione wprost. Kim jest Bóg chrześcijan?”.

Czy dowiemy się tego od Houellebecqa?

– Długo myślałam, że łączenie Houellebecqa z katolicyzmem jest domeną katolickich portali – mówi w podcaście „Więzi” Alicja Chwieduk. – Ale kilka miesięcy temu ukazał się we Francji szalenie interesujący zbiór tekstów poświęcony właśnie religijności Houellebecqa. Książka ma tytuł „Nędza człowieka bez Boga” – nawiązujący do „Myśli” Pascala – oraz podtytuł: „Houellebecq i pytania o wiarę”. Jej temat okazał się bardzo istotny i wypłynął do mainstreamowych mediów – zaznacza Chwieduk. 

– Nie mówiłabym jednak, że Houellebecq jest katolickim pisarzem, tak samo jak nie jest lewicowy ani liberalny – wyjaśnia rozmówczyni. – Czy najważniejsze jest to, co Houellebecq myśli, czy to, że komplikuje nam świat? Czy nas wpuszcza w maliny, czy nie – tego się nie dowiemy, na tym polega ta gra.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Powstawanie podcastów „Więzi” można wesprzeć dobrowolną wpłatą na patronite.pl/wiez.

Przeczytaj także: Houellebecq objaśnia mi świat

Red.

Podziel się

Wiadomość

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.