Wiosna 2024, nr 1

Zamów

„Zrobię wszystko, co w mojej mocy”. Franciszek dzwoni do abp. Szewczuka

Papież Franciszek podczas spotkania z premierem Grecji Kiriakosem Mitsotakisem. Ateny, 4 grudnia 2021 r. Fot. Kiriakos Mitsotakis / Facebook

Papież dopytywał zwierzchnika Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego o sytuację w kraju. Zapewnił go o modlitwie i podejmowanych wysiłkach na rzecz przywrócenia pokoju.

Sekretariat kijowsko-halickiego arcybiskupa większego informuje, że wczoraj ok godz. 18: 30 czasu kijowskiego papież Franciszek zadzwonił do abp. Światosława Szewczuka, zwierzchnika Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego.

Wesprzyj Więź.pl

Zapewnił go o modlitwie i podejmowanych wysiłkach na rzecz przywrócenia pokoju. „Zrobię wszystko, co w mojej mocy” – zadeklarował.

Papież pytał też o aktualną sytuację w Kijowie, gdzie przebywa abp Szewczuk, i na całej Ukrainie. „Interesował się również, w jakiej sytuacji znajdują się biskupi oraz kapłani na terytoriach, które najbardziej ucierpiały od rosyjskiej operacji wojskowej. Papież wyraził swoją wdzięczność Ukraińskiej Cerkwii Greckokatolickiej za jej bliskość do narodu ukraińskiego, za jej wybór bycia blisko z ludźmi, a także za to, że podziemia patriarszego soboru w Kijowie stały się prawdziwym schronieniem dla ludzi” – czytamy w komunikacie sekretariatu (tłum. na polski: ks. Paweł Potoczny).

Na zakończenie rozmowy papież udzielił apostolskiego błogosławieństwa narodowi ukraińskiemu.

Przypomnijmy. Wczoraj przed południem Franciszek udał się do ambasady Federacji Rosyjskiej przy Stolicy Apostolskiej, spędził w niej pół godziny. Wizyta była niespodziewana i bezprecedensowa. Papież został przyjęty przez ambasadora Aleksandra Awdiejewa.

Wesprzyj Więź

Niektórzy eksperci twierdzą, że Franciszek próbował rozpocząć mediacje w konflikcie między Rosją a kilkoma innymi krajami w sprawie inwazji na Ukrainę. Rzecznik Watykanu Matteo Bruni nie chciał tego komentować. Powiedział, że papież „poszedł, aby wyrazić swoje zaniepokojenie wojną”.

Przeczytaj też: Dzisiaj nikt z nas nie ma prawa milczeć, bo dzisiaj milczenie zabija

DJ

Podziel się

3
2
Wiadomość

To tak dla przypomnienia. Odnośnie tego co papież obecnie może. Z kim prowadzi rozmowy i kto do niego dzwoni w urodziny. Czujność wymagana.
Zabrakło wizji Watykanowi. Wybierał z narracji co chciał – odrzucał niewygodne fakty.
Aneksji Krymu np. Osiem lat omijania tematu także przez Watykan – wydało owoce.
W imię czego – nie wiemy.

A to z naszego podwórka.

„Dziś narody Polski i Rosji stanęły wobec nowych wyzwań. Pod pretekstem zachowania zasady świeckości lub obrony wolności kwestionuje się podstawowe zasady moralne oparte na Dekalogu – podkreślają hierarchowie we wspólnym przesłaniu.”
Patriarcha Cyryl i arcybiskup Michalik podpisali apel o pojednanie. Tak.
https://www.rp.pl/kraj/art13550461-razem-w-obronie-krzyza
Jak łatwo zapominamy. A abp Michalik i Tylawa. Jedna z pierwszych spraw o molestowanie.
Troska o wartości na poziomie abstrakcji nie przekłada się na poziom praktyki. Jak widać.
A ktoś pamięta pomarańczową rewolucję.
………………………………………………………

I tak pomagamy teraz i super. Kościół nie Kościół. Nieważne. Polacy. Mnóstwo ludzi.
Dziękuję Wam.
Tak jak i na granicy wcześniej – bez względu na religię – bo jesteśmy ludźmi.
I to chcę wyraźnie napisać – pomagamy, bo widzimy dramat.
Teraz nawet parafie się ruszyły. Dobrze. Bardzo dobrze.
Szkoda, że wcześniej nie za bardzo były przekonane, gdy ludzie umierali na Naszej granicy.

Był dziś rano artykuł na stronie ekai – a teraz nie ma …
tytuł – Dyplomacja watykańska nie spełnia swojej roli wobec wojny …

Wot żyzń. Ale mam kopię 😉 Fragment y– nie tylko ja tak myślę.

„Jednak mimo wielu gestów, dyplomacja Stolicy Apostolskiej okazała się słaba, wręcz zmarginalizowana. Nie wypracowała krytycznego spojrzenia na działania prezydentury Wladimira Putina. Wolała nie zajmować stanowiska w niektórych kluczowych kwestiach, milcząc w imię dialogu, którego nie chciały siły w terenie. Zamiast tego papież podwoił wysiłki w kwestii ogólnikowych apeli o pokój i dobrą wolę, które mogą trafić do serc ludzi, ale z pewnością nie mają bezpośredniego wpływu na politykę.”Monday Vatican” Andrea Gagliarducci.

„Najnowszym wydarzeniem była wizyta papieża Franciszka 25 lutego w ambasadzie Federacji Rosyjskiej przy Stolicy Apostolskiej. Nie była to jednak interwencja dyplomatyczna. Papież mógł wezwać ambasadora. Nie czyniąc tego, w pewnym sensie umniejszył wpływ instytucjonalnego znaczenia. Zachował się jak ksiądz, a nie jak szef najstarszej dyplomacji na świecie. Wydaje się to dziwne, ale takie gesty mogą sprawić, że jego działania staną się mniej autorytatywne. Jeśli jest tylko pasterzem, choćby ważnym, jaki wpływ ma to, co mówi lub o co prosi?”

„Po trzecie: porzucić politykę ustępstw na rzecz dyplomacji prawdy. Oznacza to pragmatyczne rozmowy ze wszystkimi partnerami, współpracę z nimi, ale nie zajmowanie konkretnych stanowisk w niektórych kwestiach. Putin zdołał nawet wyprzedzić papieża, dzwoniąc do niego z okazji urodzin, gdy już było wiadomo, że papież chce do niego zatelefonować, aby porozmawiać o Ukrainie. To są inicjatywy, które powinna podjąć Stolica Apostolska. Zaangażowanie humanitarne nie wystarczy. Trzeba też pokazać, że nie boimy się stawiać spraw jasno. Stolica Apostolska może to zrobić, ponieważ nie ma żadnych innych interesów poza tymi, które dotyczą wolności jej dzieci i godności osoby ludzkiej.” A chyba jednak ma – wpływy i pieniądze.
…………………….
Brutalne i prawdziwe. Nie tędy droga.
Już wolę Gruzinów, którzy odmawiają paliwa dla Rosjan.
A zestaw słów „prezydent Putin” – już nie istnieje – warto zastąpić słowami: zbrodniarz wojenny, ludobójca, dyktator.
Nazywajmy rzeczy po imieniu a zmienią się w okamgnieniu.