Jesień 2022, nr 3

Zamów

Kuria bielsko-żywiecka przeprasza za niestosowną odpowiedź na pozew ofiary wykorzystania seksualnego

Bp Roman Pindel. Fot. Diecezja bielsko-żywiecka

„Działania Diecezji Bielsko-Żywieckiej nie mają na celu pomniejszania odpowiedzialności sprawcy, który dopuścił się przestępstwa wobec osoby małoletniej, a tym bardziej przerzucania winy na Pokrzywdzonego” – podkreślono w oświadczeniu wydanym i opublikowanym na stronie diecezjalnej przez Centrum Informacyjno-Medialne Diecezji Bielsko-Żywieckiej. Kuria przeprosiła za sformułowania, które znalazły się w odpowiedzi na pozew ofiary księdza.

To reakcja na opisaną przez Onet sprawę Janusza Szymika, który był ofiarą wykorzystywania seksualnego przez ks. Jana W. Poszkodowany pozwał kurię bielsko-żywiecką argumentując, że ponosi ona odpowiedzialność za ukrywanie przestępstw pedofilskich, jakich dopuścił się wobec niego ks. W. Mężczyzna domaga się finansowego zadośćuczynienia.

Onet ujawnił kilka dni temu fragmenty odpowiedzi na pozew, którą w imieniu kurii bielsko-żywieckiej przygotowała mec. Anna Englert. W dokumencie tym wskazano, że należy ubiegać się „dowodu z opinii biegłego seksuologa na okoliczność ustalenia preferencji seksualnych powoda, w tym w szczególności ustalenia orientacji seksualnej powoda”. Zdaniem prawniczki, należy przesłuchać ofiarę z uwagi „na fakty związane z relacją powoda z księdzem, charakteru tej relacji, okazywania przez powoda zadowolenia z utrzymywania relacji intymnej z k. Janem W. […] czerpania przez powoda korzyści, w tym materialnych, z utrzymywania relacji z ks. W”.

Sprawę komentował u nas Tomasz Terlikowski. Jego zdaniem „odpowiedź pełnomocniczki kurii jest nie tylko żenująca, ale wręcz skandaliczna. Model myślenia, jaki kryje się za pytaniami pani mecenas prezentującej diecezję bielsko-żywiecką, to model myślenia pedofila”. Rozmawialiśmy również z o. Tarsycjuszem Krasuckim, w młodości skrzywdzonym przez księdza. – Broniąc interesu finansowego instytucji kościelnych, ich przedstawiciele posługują się wszelkimi argumentami, nawet prowadzącymi do wtórnej wiktymizacji osoby pokrzywdzonej, do niszczenia godności człowieka – powiedział.

Dziś ukazało się oświadczenie kurii. Czytamy w nim: „Odnosząc się do informacji, które pojawiły się w ostatnich dniach w mediach, chcemy jednoznacznie podkreślić, że działania Diecezji Bielsko-Żywieckiej nie mają na celu pomniejszania odpowiedzialności sprawcy, który dopuścił się przestępstwa wobec osoby małoletniej, a tym bardziej przerzucania winy na Pokrzywdzonego. Czyny przestępcze, których dopuścił się ks. Jan W. zostały dowiedzione przez proces kościelny, który rozpoczął bp Roman Pindel, a który zakończył się dekretem karnym zatwierdzonym przez Kongregację Nauki Wiary w Watykanie”.

Kwartalnik Więź

„W treści dokumentu, który jest odpowiedzią na pozew, nie powinny się znaleźć pytania dotyczące orientacji seksualnej Pokrzywdzonego oraz sugerujące »czerpania przez niego satysfakcji«. Przepraszamy Pana Janusza oraz wszystkie osoby zgorszone doniesieniami medialnymi. Dążąc do usunięcia wszelkich wątpliwości, na polecenie Biskupa Romana Pindla wniosek dowodowy w tym zakresie zostanie doprecyzowany w najbliższym czasie, aby można było ustalić okoliczności istotne dla prawidłowego rozstrzygnięcia Sądu Cywilnego przy uwzględnieniu wrażliwości Pokrzywdzonego i poszanowaniu Jego godności” – poinformowało kurialne Centrum Informacyjno-Medialne.

Przeczytaj także: Przed kim się tu diecezja broni? Przed człowiekiem, któremu życie złamał jej duchowny

KAI, JH

Podziel się

2
Wiadomość

Komentarze (20)

Grunt się pali pod nogami pani adwokat po zgłoszeniu do rady adwokackiej? Czy Kuria zdecydowała się zawżeć ugodę w sprawie finansowego odszkodowania dla jednej z ofiar molestowanych przez x. JW?

“… poinformowało kurialne Centrum Informacyjno-Medialne.”
Czyli kto? Znowu zasłanianie się abstrakcyjnymi bytami. Czy Kościół troszczy sie o zbawienie osób prawnych?

No przecież jest oświadczenie, o co chodzi 😉
Wydane w miarę szybko i na temat nawet w miarę. Ale … coś mi w nim zgrzyta.

No tak takie czasy. Ciężkie dla polskich duchownych.
Wierni coraz bardziej pyskaci, a ci dziennikarze to już naprawdę przesadzają.
Za dużo wiedzą.
Szkoda, że ten Orlen ma tylko część gazet i portali.
Bp Skworc wiedział za co dziękował w Piekarach Śląskich 😉

A tak poza tym, może ktoś nauczyłby duchownych przepraszać, słabo im to idzie …
Jakiś chętny?

Cale szczescie, ze mamy w Polsce onet, Wiez, p. Terlikowskiego, o. Prusaka. Reszta “sprawiedliwych” bawi sie w trzy malpy, co to nic nie widza, nic nie slysza i nic nie mowia…

Bez społeczeństwa obywatelskiego i wrażliwości zwykłych ludzi, a co za tym idzie bez wolności słowa nie było by “przeprosin”, kolejnych przeprosin, te słowa nie są szczere a wymuszone reakcją ludzi. Przeprosiny bezosobowe, “centrum informacyjno – medialne”, coś dziwne ma to imię biskup żywiecki.
Hańba za takie zachowanie, duchownych i Pani adwokat. Liczy się tylko skuteczność i kasa, duchowni gdzie jest wasza wrażliwość, zadam pytanie cytując za jedną z ofiar pedofili, “Czego Oni Was w tym seminarium uczą?”
Pani mecenas wyrobiła sobie Pani “markę”, nie wiem tylko czy taki rozgłos chciała Pani osiągnąć.
Jeszcze jedna myśl: Władza uczy pokory, ale tylko inteligentnych ludzi, tych zwykłych deprawuje a władza absolutna deprawuje absolutnie.

No i najwazniejsze (na co zwrocila uwage p. Monika Bialkowska), ja nie jestem zgorszony doniesieniami medialnymi. Ja jestem zgorszony Pindelem i jego adwokat. A zadne z nich jak dotad nie przeprosilo!

“Przeprosiny bezosobowe, „centrum informacyjno – medialne”, coś dziwne ma to imię biskup żywiecki.”
Przecież biskup rządzi kurią gdy trzeba wypinać pierś po pochwały i nadstawiać ręce do pocałunków. Jak trzeba wziąć na siebie odpowiedzialność to wtedy zaczynają rządzić jacyś drobni urzędnicy, a przede wszystkim wierni. W końcu Kościół to wierni 🙂
Wybierało się biskupami BMW, to się ma BMW.
Kliniczny przypadek małości, nieodpowiedzialności, lęku.

Centrum Informacyjno-Medialne Diecezji Bielsko-Żywieckiej przeprasza za doniesienia medialne, czyli za Onet i innych paskudnych dziennikarzy, ktorzy za grosz nie maja wrazliwosci i gorszą wiernych. Powinni byli dopilonować, aby sprawa pozostała w tajemnicy.
Bezcenne.

Komu w Polsce jest potrzebny taki “Kościół”, będący de facto korporacją, nie mającą nic wspólnego z chrześcijaństwem?

To tak na marginesie.
Takie słowa.
Ile razy Kościół jako instytucja poczuł się mocny w strukturach –
sprzedawał ideę Ewangelii za srebrniki.
I za posłuch razem z władzą. I tak jest do dziś.
Przepraszam jeśli kogoś rozczaruję.
Cieszenie się ewangelicznym Kościołem poza granicami Polski – to tylko potwierdzanie tej oczywistości, że jak KK poczuje grunt pod nogami – to zaczyna gnębić, a nie przekonywać.
Straszenie piekłem nie jest tak odległe w czasie.

Władza.
Strach działa szybciej, niż wyjaśnienie bez przemocy tego, co jest ważne.

Rak. Złe zachowanie komórki względem systemu organizmu.
Bardzo szanuję całą argumentację osób zostających w Kościele.
Dlatego tak mi trudno to pisać – ale …
Jedyną zdrową reakcją jest czasem amputacja. Pytanie kiedy?
Inaczej zdrowe komórki stają się pożywką dla raka.
„Komórki nowotworowe konkurują ze zdrowymi tkankami, zatruwają je, uniemożliwiają im odnawianie i zaburzają ich życie. Z czasem zdrowe tkanki są one coraz bardziej słabe, degenerują się i obumierają. Powstaje pustka, którą wypełniają śmiercionośne komórki nowotworowe. Nowotwór – należy rozpatrywać jako chorobę polegającą na pojawieniu się w organizmie pierwszej komórki, która zaprzestaje reagować na wysyłane przez organizm sygnały dotyczące ograniczenia jej dalszego życia oraz która wytwarza co raz więcej komórek potomnych podobnie lub coraz bardziej opornych na sygnały obronne organizmu.”

Rak może nie jest duży i nie dotyczy całego organizmu – ale …

„Prawidłowa komórka widziana pod mikroskopem jest spokojna, harmonijna i regularna. Komórka nowotworowa jest przerażająca w swoim kształcie, nieregularna, różnokształtna i niespokojna. Patrząc na nie, łatwo sobie wyobrazić, że celem ich istnienia jest to, aby jak najszybciej się rozmnożyć , zlikwidować zdrowe komórki otoczenia i uzyskać jak największą mobilność – dać przerzuty.”

W nawiązaniu do programu „Reportaż z wycinków świata.”
I paru innych doświadczeń. Trudnych.
Boli, ale uwalnia.
Gotowi?

~Joanna Krzeczkowska: wizja przerażająca, ale – paradoksalnie – poczułam się lepiej po przeczytaniu Pani tekstu. Chyba udało się Pani zwerbalizować to, co w głębi myślałam o KK, ale bałam się jasno wyrazić. Dziękuję.

Mi już ręce opadają.
Pytanie. Kiedy ktoś zobaczy, o co tak naprawdę chodzi.
Że nagle zdziwieni jesteśmy, że po Irlandii i Stanach to dalej tak samo się próbuje.
W Polsce wygrać procesy.
Ale dlaczego jesteśmy zdumieni ? To już było.
Struktury. Ile razy można powtarzać tę samą lekcję?

Ja nie miałam złudzeń po Spotlight i wielu innych wydarzeniach.
Że to tylko kilka zgniłych jabłek.
Nie – KK nie szkodziłoby przyznanie się do kilku księży.
Ale wielu ukrywanych księży. To potężna sprawa.
A tę iluzję, że to zrobią, że Franciszek – karmimy własną wiarą.
I słuchałam tych dalej wierzących.
Nie. Już nie chcę.

Iluzje.
Nie polecam. I nie będę.
Dlatego tak napisałam.
Dziękuję Monikaa za każdy Twój komentarz.
Ważne i wyraźnie nazwanie po imieniu zła to Prawda.

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.