Zima 2021, nr 4

Zamów

Okulary Jarosława

Jarosław Iwaszkiewicz podczas spotkania z czytelnikami w 1975 roku. Fot. Archiwum Fotograficzne Włodzimierza Barchacza/ NAC

Nicość jawi się we śnie Wiktorowi Rubenowi jako białe, bezkresne morze, które gotowe jest nas zabrać. Oczywiście kiedyś nas ostatecznie zabierze, ale teraz, póki żyjemy, udziela nam lekcji, jak się dobrze do tego ostatecznego spotkania przygotować.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Lubiłem Wiktora Rubena. Bez wzajemności. Trudno się dziwić. Przecież nasze życiowe doświadczenia dzieliły całe lata świetlne, różniło pochodzenie, jego żarliwa i wczesna gotowość do poświęceń, uniwersytet, wojna i późniejsze bardzo sprawne zarządzanie majątkiem w Stokroci. Cóż mogło mu zaimponować w młodziutkim uczniu, który zawsze miał problemy choćby ze znalezieniem właściwego peronu na stacji, a na dodatek nie ogarniał otchłani sinusów i cosinusów, tajemnicy kwasu rybonukleinowego i meandrów wojny burskiej.

Wiek i doświadczenie to naturalne przeszkody, zgoda, ale przeszkody można przecież usunąć. Jednak w przypadku Wiktora Rubena sprawy miały się inaczej. Był postacią z książki. Urodziła go matka zwana literacką fikcją przy czujnej asyście pisarza, oczywiście jak najbardziej realnego. Nie był więc nawet duchem zmarłej osoby, który u Pirandella miał zaklepaną miejscówkę w określonym kącie pokoju. Nie mogłem zatem tak po prostu zagaić po powrocie ze szkoły: „Jak to, Wiktorze? Ty tutaj? Właściwie to chciałem ci podziękować za to jedno zdanie, które kiedyś wypowiedziałeś”.

Czy Wiktor był tylko fikcją? A może splotem moich doznań, pragnień, projekcji i czego tam jeszcze, ubranych w historyczny kostium z lat 20. XX wieku? Jaki stopień istnienia mu przypisać?

Wykup prenumeratę „Więzi”
i czytaj bez ograniczeń

Pakiet druk + cyfra

  • 4 drukowane numery kwartalnika „Więź”,
    z bezpłatną dostawą w Polsce (poczynając od następnego numeru)
  • Pełny dostęp online do artykułów kwartalnika i treści portalu Więź.pl na 365 dni (od momentu zakupu)
  • W tym samym czasie: bieżące numery „Więzi” w formatach epub, mobi, pdf

Aby dodatkowo wesprzeć „Więź”, możesz wybrać prenumeratę sponsorską.

Jeśli mieszkasz za granicą Polski, napisz do nas: prenumerata@wiez.pl.

UWAGA: Prenumeratorzy z roku 2021 będą mogli przedłużyć subskrypcję po 1 stycznia 2022 r.

Pakiet cyfrowy

  • Pełny dostęp online do artykułów kwartalnika i treści portalu Więź.pl (od momentu zakupu) przez 90 lub 365 dni
  • Kwartalnik „Więź” w formatach epub, mobi, pdf przez kwartał lub rok

Aby dodatkowo wesprzeć „Więź”, możesz wybrać prenumeratę sponsorską.

Podziel się

Wiadomość

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.