Jesień 2021, nr 3

Zamów

O. Żmudziński: Runą mury, które miały chronić wszystko, co uważamy za cenne. Po co więc je wznosić?

Wojciech Żmudziński SJ. Fot. Jezuici / YouTube

Śpiewamy, że mury runą, a budujemy nowe. Czy to logiczne? – o. Wojciech Żmudziński w Deonie.

O ludzkiej skłonności do budowania murów i obrony swoich wartości pisze na portalu Deon.pl o. Wojciech Żmudziński, socjusz przełożonego Prowincji Wielko­polsko-Mazowieckiej Towarzystwa Jezusowego.

Jezuita zwraca uwagę, że już w I wieku spełniły się słowa Jezusa, odczytywane jako zapowiedź zburzenia świątyni jerozolimskiej: „Zaprawdę powiadam wam: nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie”. „Wszystko legło w gruzach. Rozsypało się państwo, szlag trafił odwieczne tradycje, świątynia przestała istnieć, upadły dotychczasowe autorytety” – zauważa duchowny.

Słowa Jezusa – jego zdaniem – były jednak „nie tylko zapowiedzią tego, co zdarzyło się już dwa tysiące lat temu, lecz również zwiastunem tego, co się stanie, zanim przeminie nasze pokolenie”. „Runą mury, które miały chronić wszystko, co uważamy za cenne. Z pewnością runą. Po co więc je wznosić? Po co budować obwarowania i zasieki wokół naszych wartości zamiast je propagować i cieszyć się, że ktoś z daleka może się nimi zafascynować?” – pyta o. Żmudziński. 

I dodaje: „Wokół jakiego diamentu wznosimy zasieki? Jaki doskonały taniec tańczymy, że potrzebuje on ochrony tysięcy żołnierzy? Śpiewamy, że mury runą, a budujemy nowe. Czy to logiczne? Wznosimy kolejne umocnienia, konstruujemy twierdzę niczym wieżę Babel, niczym świątynię starej Jerozolimy”.

„Mury, jakie stawiamy wokół znanego nam świata po to, by go chronić, upadną. To wynika z Ewangelii. O taki koniec świata chrześcijanie zawsze się modlili” – przekonuje jezuita.

Świąteczna promocja Wydawnictwa Więź

Przestrzega też, by nie powtórzył się scenariusz z „Czekając na Barbarzyńców” Coetzeego: barbarzyńcy, którzy dotarli po latach do miasta, zastali je zniszczone, mieszkańcy w strachu pozabijali się nawzajem.

DJ

Przeczytaj też: Zabiją Cię, Panie

Podziel się

3
Wiadomość

Komentarze (2)

Mury może muszą upaść, ale biada temu, kto przykłada do tego rękę. To nie Jezus zburzył mury Świątyni.

Autor jest bardzo oczytany. Ale ciekaw jestem, czy po (ponownej, odświeżającej) lekturze wielkiego dzieła św. Augustyna „De civitate Dei” zmodyfikowałby znacząco (!) swój tekst?

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.