Jesień 2021, nr 3

Zamów

Uchodźcy w Usnarzu, bracia nasi najmniejsi. Apel do Rady Stałej KEP

Działacze Inicjatywy Chlebem i Solą pomagają uchodźcom na granicy polsko-białoruskiej uzyskać opiekę lekarską, 22 sierpnia 2021. Fot. Inicjatywa Chlebem i Solą

W obliczu wprowadzenia przez władze stanu wyjątkowego w części województwa podlaskiego i lubelskiego, który uniemożliwi pracę wolontariuszy w niesieniu pomocy humanitarnej, osobiste zaangażowanie biskupów, na wzór przypowieści o Miłosiernym Samarytaninie, staje się pilną koniecznością.

Apel do Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski w sprawie sytuacji uchodźców w Usnarzu Górnym

Od 23 dni grupa 32 afgańskich uchodźców przebywa na terenie Usnarza Górnego przy granicy z Białorusią. Polskie władze odmawiają im pomocy humanitarnej, nie zapewniając dostępu do wody pitnej, jedzenia i lekarstw.

Po trzech tygodniach spędzonych w fatalnych warunkach pogodowych wszyscy uchodźcy są przeziębieni; niektórzy cierpią na zaburzenia oddychania, mają wysoką gorączkę, wymioty, biegunki, krew w moczu, problemy z załatwianiem potrzeb fizjologicznych. Pomimo tych objawów Polska Straż Graniczna nie pozwala na udzielanie Afgańczykom pomocy medycznej. Obecni w Usnarzu wolontariusze i wolontariuszki kilkukrotnie wzywali karetkę, jednak służby zabraniają lekarzom dojść do miejsca, w którym przebywają chorzy. Brak reakcji na sytuację zagrożenia życia i zdrowia uchodźców oraz odmowa zapewnienia im pomocy humanitarnej to nie tylko pogwałcenie fundamentalnych praw człowieka i umów międzynarodowych, ale także działanie sprzeczne z wartościami chrześcijańskimi.

W odpowiedzi na poruszający apel Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Migracji, Turystyki i Pielgrzymek z dnia 22 sierpnia 2021 roku wielu wiernych zdecydowało się na różne sposoby wesprzeć uchodźców. Wielu katolików przybywa do Usnarza Górnego, gdzie podejmuje codzienne próby dostarczenia uchodźcom leków i żywności. Organizują oni zbiórki podstawowych produktów w całej Polsce, a także, w miarę możliwości, wspierają finansowo działania organizacji walczących o prawa uchodźców, o prawa człowieka. Dlatego też my, wolontariusze z Usnarza Górnego, oraz środowiska katolickie, chcemy podziękować za wspomniany apel i tym samym wkład w walkę o prawa człowieka.

Niestety, pomimo apelu Rady KEP, sytuacja uchodźców nie ulega zmianie. Polskie władze, mimo wiążących traktatów, umów oraz konwencji międzynarodowych, nie zdecydowały się na żaden krok, by zapewnić uchodźcom pomoc humanitarną na terytorium Polski. Zdajemy sobie sprawę z podkreślanego przez władze kontekstu politycznego i prawdopodobieństwa celowych działań reżimu Aleksandra Łukaszenki, rozumiemy też potrzebę ochrony granic Polski oraz Unii Europejskiej.

Jednak w przebywających w Usnarzu uchodźcach widzimy przede wszystkim konkretnych ludzi oczekujących na pomoc. To są „bracia nasi najmniejsi” z Ewangelii św. Mateusza, którzy są głodni, a my nie dajemy im jeść; spragnieni, a my nie dajemy im pić; przybysze, których nie przyjmujemy; nadzy, których nie przyodziewamy; chorzy i więźniowie, których nie odwiedzamy.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Zwracamy się do Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski i każdego z Księży Biskupów osobno o podjęcie dalszych wysiłków w sprawie walki o prawa Afgańczyków przebywających w Usnarzu Górnym. Prosimy o wezwanie rządu polskiego do zapewnienia uchodźcom pomocy humanitarnej i schronienia w zgodzie z prawem międzynarodowym. Prosimy o fizyczną obecność Księży Biskupów w Usnarzu Górnym, aktywne przyczynienie się do ratowania życia i godności człowieka przetrzymywanych na granicy uchodźców i zapewnienie wsparcia duchowego obecnym tam wolontariuszom.

W obliczu planów władz RP dotyczących wprowadzenia stanu wyjątkowego w części województwa podlaskiego i lubelskiego, który uniemożliwi pracę wolontariuszy w niesieniu pomocy humanitarnej osobom uchodźczym, osobiste zaangażowanie Księży Biskupów, na wzór przypowieści o Miłosiernym Samarytaninie, staje się pilną koniecznością.

Wolontariusze i Wolontariuszki z Usnarza Górnego
Zarząd Klubu Inteligencji Katolickiej w Warszawie
Zarząd Fundacji Tekla
Zarząd Fundacji Wiara i Tęcza
Zarząd Stowarzyszenia im. Jerzego Turowicza
Redakcja Magazynu „Kontakt”
Redakcja Kwartalnika „Więź”
Redakcja Miesięcznika „Znak”
Zespół Organizacyjny Kongresu Katoliczek i Katolików

Podziel się

16
Wiadomość

Komentarze (7)

Moralny mandat do podpisania takiego apelu o osobiste pojawienie się biskupów na granicy mają raczej tylko „wolontariusze i wolontariuszki z Usnarza Górnego”.

Sprawa stała się polityczna, więc próbując zaangażować biskupów w Usnarzu sygnatariusze zgodnie ze swoimi wartościami powinni pomyśleć nad formułą pozwalającą biskupom na apolityczność. Tymczasem apel nie unika polityki, jaką jest ocena działań „złego” rządu polskiego, notabene w tej sprawie popieranego przez „dobry” rząd europejski.

Notabene, dlaczego apel kierowany jest tylko do biskupów polskich, skoro jest to tez granica europejska – czy jakiś biskup ze struktur europejskich Kościoła (np. COMECE) nie mógłby przybyć na granicę? Czemu w niezręcznej sytuacji sygnatariusze nie stawiają biskupów nie-polskich? Czy nie dlatego, że to dalszy ciąg konfliktu wewnętrznego, w którym sprawa uchodźców jest tylko pretekstem? No, ale ten akapit to już czepianie się.

Władze Polski powinny zignorować ten żenujący apel.
1. To nie są żadni uchodźcy, ale element współpracujący z białoruskimi służbami, który chce nielegalnie przekroczyć naszą granicę.
2. Kłamliwe jest twierdzenie, że polskie władze odmawiają tym koczownikom pomocy humanitarnej. Były przecież próby wysłania na Białoruś pomocy humanitarnej.
3. Na jakiej podstawie wysnuto twierdzenie, że „wszyscy uchodźcy są przeziębieni; niektórzy cierpią na zaburzenia oddychania, mają wysoką gorączkę, wymioty, biegunki, krew w moczu, problemy z załatwianiem potrzeb fizjologicznych.” ?
4. Kolejne twierdzenie: „Pomimo tych objawów Polska Straż Graniczna nie pozwala na udzielanie Afgańczykom pomocy medycznej.” Czy Straż Graniczna ma nielegalnie wkroczyć na terytorium obcego państwa pod pozorem rzekomej pomocy medycznej?
5. Kolejne stwierdzenie: „To są „bracia nasi najmniejsi” z Ewangelii św. Mateusza”. Warto być precyzyjnym:
„Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili. „(Mt 25, 40)
I tu kwestia zasadnicza. Czy antychryści są braćmi Jezusa i czy działanie na ich korzyść, kosztem dzieci Bożych, jest rzeczywiście tym do czego wzywa Chrystus?

I jeszcze jedno. Żenujące jest twierdzenie, że na granicy koczują uchodźcy z Afganistanu. Sygnatariusze powinni się zaopatrzyć w globus lub atlas geograficzny i sprawdzić gdzie leży Afganistan a skąd pochodzą Irakijczycy i Nigeryjczycy…

Pan Peter w 1939 roku: żenujące jest twierdzenie, że na granicy Francji koczują uchodźcy z Polski. Sygnatariusze powinni się zaopatrzyć w globus lub atlas geograficzny i sprawdzić gdzie leży Francja a skąd pochodzą Polacy…

@karol
Kontrargument niestety nie trafiony.
Peter napisał o różnych nacjach ! Afganistan versus Irak / Niger a pan o jednej i tej samej…

Peter sugeruje, że to nie są Afgańczycy a pan bynajmniej nie pisze że Polacy z 1939 nie byli Polakami…

Po slynnym szumi dookola las i 18 dniach Polska byla czescia Rzeszy, tak wiec graniczyla z Francja, a Francja byla pierwszym wolnym panstwem, ale do czasu.

Po raz kolejny środowiska, które – moim zdaniem zupełnie niesłusznie – zarzucają polskim biskupom upolitycznienie, domagają się włączenia się episkopatu w spór polityczny, oczywiście po tej stronie, po której są wnioskujący. Cały kontekst polityczny zbyty jest słownie jednym zdaniem, które nie ma żadnego związku z pozostałą częścią apelu. Jego autorom umyka jakoś np. ten drobiazg, że emigranci są na terytorium obcego państwa, a nie w Polsce. Kontekst polityczny nie znika tylko dlatego, że ktoś go zignoruje. Dostrzegają ten kontekst i wynikający z niego konflikt wartości np. Robert Mazurek i Tomek Terlikowski, często (choć w innych sprawach…) ostatnio cytowany na niniejszej stronie. Obaj felietoniści „Plusa Minusa” zgrabnie zresztą unikają zajęcia osobistego stanowiska w kwestii bynajmniej nieakademickiej, wymagającej konkretnych rozstrzygnięć. Inaczej sygnatariusze apelu – argumenty jednej strony zbywają jednym zdankiem-alibi (no przecież napisaliśmy!), po czym zupełnie ignorują ten kontekst, który ma zadziwiającą tendencję do znikania: gdy Łukaszenko zabrał się za Litwę i Łotwę, wszyscy ten kontekst rozumieli; gdy przerzucił się na nasz piękny kraj – kontekst nagle zniknął. I to wszystko w środowiskach, które wydały polityków, myślących i działających kategoriami państwowymi, że wspomnę tylko Tadeusza Mazowieckiego… A intelekt też od Boga pochodzi, nie tylko piękne emocje.

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.