Jesień 2021, nr 3

Zamów

Nuncjatura: Oskarżenia wobec abp. Gądeckiego bezpodstawne

Abp Stanisław Gądecki. Poznań, kwiecień 2016. Fot. Episkopat.pl

Po dokładnej analizie zebranej dokumentacji Stolica Apostolska uznała oskarżenia o zaniedbania arcybiskupa w sprawie nadużyć seksualnych księży wobec małoletnich za bezpodstawne, wobec czego skargi złożone w tych sprawach zostają oddalone, a postępowanie uznaje się za zakończone – czytamy w dzisiejszym komunikacie Nuncjatury Apostolskiej w Warszawie.

Zamieszczamy w całości „Komunikat dotyczący rzekomych zaniedbań abp. Stanisława Gądeckiego”:

Działając na podstawie przepisów Kodeksu Prawa Kanonicznego i motu proprio papieża Franciszka „Vos estis lux mundi”, Stolica Apostolska – w następstwie formalnych zgłoszeń – przeprowadziła postępowanie dotyczące rzekomych zaniedbań abp. Stanisława Gądeckiego w sprawach nadużyć seksualnych popełnionych wobec osób małoletnich przez jednego kapłana archidiecezji poznańskiej i jednego kapłana diecezji bielsko-żywieckiej.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Po dokładnej analizie zebranej dokumentacji Stolica Apostolska uznała powyższe oskarżenia za bezpodstawne, wobec czego skargi złożone w tych sprawach zostają oddalone, a postępowanie uznaje się za zakończone.

Warszawa, dnia 8 czerwca 2021 roku

BP KEP

Podziel się

2
Wiadomość

Komentarze (17)

Abp. Gadecki niewinny….. i jak teraz biuro delegata KEP spojrzy w oczy Panu Szymikowi? Abp. Gadecki do dzis nie rozliczył sie ze sprawy Paetza! Gdyby nie był przewodniczacym episkopatu to wyrok bylby inny. To uniewinnienie to skandal !! Zaczynam mieć dość tego Koscioła! Polska hierarchia o nas zapomniała !!

Niezbyt treściwe to oświadczenie.
Oparte na przekonaniu, że jak powie się „nie, bo nie” to odbiorcy uwierzą na słowo.
Kiedyś by może nawet uwierzyli….

Taki jest styl komunikatów Nuncjatury Apostolskiej. Może nawet nakazuje to odpowiednia instrukcja. Podobne emocje i brak wiary, choć z drugiej strony, wywołał komunikat z wynikiem postępowania wobec abp. Gulbinowicza.

Zakładając że konkluzja jest słuszna i abp Gądecki zrobił wszystko jak należy, jednocześnie przyjmując za fakt że księża w podległej mu diecezji popełniali przestępstwa pedofilii, to można wyciągnąć wniosek że KK jako instytucja dopuszcza wykorzystywanie seksualne dzieci. Straszne.

Myślę, że usuną/ odsuną abp. Gądeckiego inaczej, nie tak ” wprost”…
W taki sposób, aby nie rozprysło się , nazwijmy to ” mleko” zbyt szeroko… ( wprawdzie już cuchnie, ale jeszcze przez chwilę trzeba wytrzymać, nie ma wyjścia). I nie objęło większej liczby osób i koszty były relatywnie niskie. Krótko mówiąc, dyplomację Stolicę Apostolskiej, charakteryzuje pewna oszczędność i „skromność” środków w sytuacjach niewygodnych. A sprawa biskupa Gądeckiego jest operacyjnie trudną sytuacją.

Stolica Apostolska po podliczeniu kosztów, poszła w zaparte, sądząc, że nie ma wyjścia, bardziej się opłaca niż ewangeliczna postawa. I prawda. „Dzień, jak co dzień”. A w niedzielę do kościoła.

I nawet nie silili się na jakiekolwiek uzasadnienie tego uniewinnienia. Zdają sobie sprawę z tego, że ci, którzy mają wątpliwości co do postawy abp. Gądeckiego i tak nie uwierzą w żadne wykręty, a ci, dla których każdy biskup jest żywym Bogiem i tak uwierzą bez żadnych wyjaśnień.

Uzasadnienia po prostu nie ma i być nie może. Wiarygodne uzasadnienie przeczyłoby orzeczeniu. P. Czesław ma rację, to nie jest sąd. Orzeczenie wydane przez kolegów biskupa. I tak należy je traktować. I dążyć do wypowiedzenia konkordatu, oddzielania państwa od kościoła. W instytucjach państwowych ( nie mylić z partyjnymi) rozpoznawać sprawy o ukrywanie przestępstw księży – obywateli.

Nie wydaje mi się by konkordat zmniejszał odpowiedzialność karną księży, a samo istnienie prawnych porozumień między państwem i związkami religijnymi uważam za normę.

My chyba zbyt dużą wagę przykładamy do sądów kościelnych. Chyba trzeba je traktować tak jak sądy partyjne, czy koleżeńskie.

Przyzwyczailiśmy się już do skandali w Kościele i do tego, że hierarchowie są poza prawem i co gorsza poza przyzwoitością. Tolko czy to, z czym mamy do czynienia, to jeszcze jest Kościół czy jakaś sekta, w której hipokryzja, układy, interesy, kolesiostwo, odgrywają największą rolę?

@ Czesław
„[…]a samo istnienie prawnych porozumień między państwem i związkami religijnymi uważam za normę”.
Wystarczy ustawa. Nie trzeba do tego konkordatu.

W przypadku Kościoła Rzymskokatolickiego dochodzi umowa międzynarodowa, która chroni też prawa katolików w danym państwie, a państwa są różne.

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.