Jesień 2021, nr 3

Zamów

„Jestem gotów wziąć osobistą odpowiedzialność”. Kard. Marx rezygnuje z kierowania archidiecezją Monachium

Kardynał Reinhard Marx podczas obrad Rady Konferencji Episkopatów Europy w Poznaniu 14 września 2018 r. Fot. Episkopat.pl

Chodzi o moje współdzielenie odpowiedzialności za katastrofę wykorzystywania seksualnego przez urzędników kościelnych w ciągu ostatnich kilku dekad – pisze były szef niemieckiego episkopatu w liście do papieża.

Metropolita Monachium kardynał Reinhard Marx zwrócił się do Franciszka z prośbą o przyjęcie jego rezygnacji z urzędu ordynariusza. Archidiecezja Monachium i Fryzyngi informuje dziś, że w liście z 21 maja do papieża kardynał przedstawił powody, dla których zdecydował się na taki krok.

„W istocie chodzi o moje współdzielenie odpowiedzialności za katastrofę wykorzystywania seksualnego przez urzędników kościelnych w ciągu ostatnich kilku dekad” – tłumaczył w piśmie do Franciszka. Podkreślił też, że raporty i śledztwa ostatnich lat pokazały mu, że w Kościele katolickim było nie tylko „wiele osobistych i administracyjnych błędów”, ale także „instytucjonalnych i systemowych niepowodzeń”.

Z kolei w oświadczeniu hierarcha przyznaje, że w ostatnich miesiącach wielokrotnie rozważał rezygnację z urzędu, zaś jego obecna prośba jest bardzo osobistą decyzją. „Chcę, żeby to było jasne: jestem gotów wziąć osobistą odpowiedzialność, nie tylko za swoje błędy, ale za instytucję Kościoła, którą pomagałem kształtować i formować przez dziesięciolecia” – zaznacza.

Kard. Marx niedawno wycofał się z przewodniczenia Drodze Synodalnej i przewodniczenie konferencji episkopatu Niemiec. Pod koniec kwietnia zrezygnował również z Federalnego Krzyża Zasługi, który prezydent Frank-Walter Steinmeier chciał mu przyznać, pomimo krytyki ze strony skrzywdzonych przez duchownych.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Papież potwierdził już kardynałowi, że jego list może być opublikowany, a sam hierarcha powinien „kontynuować wykonywanie swojej posługi biskupiej do czasu podjęcia innej decyzji”.

Przeczytaj też: Kościół wobec pedofilii – doświadczenie niemieckie

KAI, DJ

Podziel się

2
Wiadomość

Komentarze (6)

A nasi….. biskupi kiedy podadzą sie do dymisji za celowe, wieloletnie ukrywanie przestepcow seksualnych w szeregach swych księży? Za brak reakcji, za tuszowanie, za brak jakiejkolwiek pomocy ofiarom przez lata? Czy polscy biskupi maja jeszcze wogóle sumienie? Czy mają serca? Staną przez Bogiem i co Mu powiedzą? Tuszowalismy, przenosilismy z parafii na parafię, wysyłalismy za granicę, aby nadal mogłyby być wykorzystywane dzieci i młodzież. To Bogu powiedzą.

~ Tomasz: Gdy mysle o jednym z tych biskupow, ktory sobie kazal za wytloczona z parafii forse wybudowac na starosc palac z danielami w ogrodzie, to az watpie, czy on wierzy wogole w to, ze stanie po smierci przed Bogiem… Takie pytania to raczej my, „swiecki ogon” sobie zadajemy…

Kary Watykanu to żadne kary! Spokojne emerytury dla tych, ktorzy powinni byc przeniesieni do stanu swieckiego! Bp. Janiak – spokojna emerytura, bp. Rakoczy spokojna emrytura, abp. Głódz – spokojna emerytura w pałacu na podlasiu! To są te kary? Kto wygrał ? Osoby wykorzystane czy oni? Kiedy biskupi podadzą się do dymisji, kiedy? Na co czekają? Sumienie uspione? Staniecie przed Bogiem! Czy o tym dniu pamietacie biskupi?

Dziwna decyzja. Jeśli nie ponosi odpowiedzialności osobistej, co wydaje się sygnalizować w oświadczeniu, to byłaby nawet niewłaściwa.

Dziwna, nie dziwna. Ale zdziwko by zaliczał sam kardynał, gdyby dostał odpowiedź, że skoro jest gotów wziąć na siebie odpowiedzialność, to niech bierze jak cudzy krzyż i dźwiga sam. Ale by się zdziwił;) Cyrankiewicz złożył taką „samokrytykę” i wyraził gotowość osobistej odpowiedzialności za Grudzień 70 styczniu 1971 i został nagrodzony przewodnictwem Rady Państwa;)

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.