Jesień 2021, nr 3

Zamów

Timothy Garton Ash: Nad Polskę nadciąga noc

Premier Mateusz Morawiecki przed szpitalem tymczasowym we Wrocławiu 31 marca 2021 r. Fot. Krystian Maj / KPRM

W Polsce państwowa propaganda posuwa się dalej niż w ostatniej dekadzie komunistycznych rządów, jest też sprytniejsza – pisze prof. Timothy Garton Ash w dzienniku „Guardian”.

„Demokracja umiera pogrążona w mroku. Nad jedną z najsłabszych demokracji Unii Europejskiej, Polskę, nadciąga noc, której forpocztą jest zamiana mediów publicznych w tubę propagandową rządzącej partii i dławienie niezależnych mediów prywatnych” – stwierdza Timothy Garton Ash, profesor europeistyki na Uniwersytecie Oksfordzkim, w „Guardianie”. Jego tekst – w tłumaczeniu Sergiusza Kowalskiego – przedrukowuje „Gazeta Wyborcza”.

Historyk zwraca uwagę, że w 2015 roku Polska zajęła „w indeksie World Press Freedom 18. miejsce, wyprzedzając Wielką Brytanię i Francję; w ubiegłym roku spadła na pozycję 62”. Jakie ma to przełożenie na rzeczywistość? „Ci, którzy przez ostatnie dwa tygodnie ograniczyliby się do oglądania wiadomości TVP, nie mieliby pojęcia, że Polska znalazła się w grupie krajów najgorzej radzących sobie z pandemią”. Zamiast tego w publicznej telewizji można „usłyszeć długą litanię doniesień o tym, jak z pomocą wspaniałej polskiej armii rząd przyspiesza kampanię szczepień”.

Zdaniem profesora „obecna państwowa propaganda posuwa się dalej niż w ostatniej dekadzie komunistycznych rządów, ale jest sprytniejsza”.

„PiS wszczął systematyczną kampanię wymierzoną w niezależne media. Metody czerpie prosto z węgierskiego podręcznika Viktora Orbána” – podkreśla Ash. Zauważa, że „niezależnym mediom odbiera się publiczne reklamy i prenumeraty. Nęka się je wszelkiego rodzaju regulacyjnymi szykanami. W państwowe radio i telewizję pompuje się miliardy publicznych pieniędzy”. „To stara węgierska metoda – taktyka salami. Coraz łatwiej odcinać każdy kolejny kawałek” – dodaje.

Świąteczna promocja Wydawnictwa Więź

Co Europa i świat mogą w tej sytuacji zrobić? „Waszyngton powinien stanąć w obronie TVN, którego właścicielem jest amerykańska korporacja Discovery, ale także wysunąć niezależne media na pierwszą linię frontu obrony polskiej demokracji” – zaznacza historyk. W jego ocenie podobnie powinny postąpić Niemcy. Z kolei Unia Europejska „powinna – zgodnie z sugestią opozycyjnych prezydentów Warszawy i Budapesztu – rozdzielić znaczną część nowych funduszy za pośrednictwem samorządów. Powinna też stworzyć duży unijny fundusz z przeznaczeniem na obronę wolności mediów w całej Europie”.

Przeczytaj też: Dziennikarze odejdą po cichu, nikt nawet nie zauważy. Rozmowa z Adamem Bodnarem

DJ

Podziel się

21
2
Wiadomość

Komentarze (6)

Lewicowy dziennikarz brytyjski i wszystko jasne! Ale zeby wiez.pl przedrukowywała z gazety wybiórczej to dla mnie szok! Widzimy jak Trzaskowski rządzi w Warszawie, klamstwa , buta i pycha na pierwszym miejscu! Nie liczą sie mieszkancy tylko hostele dla lgbt…….

Tomaszu. Skąd w tobie tyle jadu. Jak Ci nie pasuje ten tekst to czytaj poprawnie polityczną prasę jedynej, słusznej partii

Facet ma rację. Przecież tvp nie da się już słuchać. To propagandówka najwyższej próby, za potężne państwowe pieniądze!

Ustroje się zmieniają, ale marzenie o polityczno-moralnej jedności Narodu Polskiego pozostaje. Taka jest miara polskiej niedojrzałości do posiadania własnego państwa.

Historyk zwraca uwagę, że w 2015 roku Polska zajęła „w indeksie World Press Freedom 18. miejsce, wyprzedzając Wielką Brytanię i Francję; w ubiegłym roku spadła na pozycję 62”. A ten indeks? kryteria? i czy to prawda, że w szanownym „jury” zasiadają dziennikarze Agory?

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.