Wiosna 2021, nr 1

Zamów

Tomasz Snarski: Stosunek do kary śmierci jest testem naszego chrześcijaństwa

Tomasz Snarski. Fot. Justyna Wasiniewska

Jeśli ktoś jest dziś jednocześnie zwolennikiem kary śmierci i katolikiem, musi się poważnie zastanowić nad tym, co wyznaje – mówi Tomasz Snarski w podcaście Adama Bodnara.

Tomasz Snarski jest gościem 15. odcinka podcastu „Nie tylko o prawach człowieka” Adama Bodnara, rzecznika praw obywatelskich. Rozmowa dotyczy książki „Kościół katolicki wobec kary śmierci. Między prawem a filozofią i teologią”. Zachęcamy do wysłuchania całości.

Snarski to adwokat, doktor nauk prawnych, adiunkt w Katedrze Prawa Karnego Materialnego i Kryminologii na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego, działacz na rzecz praw człowieka.

Podziel się

1
3
Wiadomość

Komentarze (14)

A czy można zapytać, jakie stanowisko wywiadowany ma w sprawie aborcji? Czy nie przeciw, ale ze zrozumieniem dla trudnych wyjątków? Jeśli jednak przeciw tak jak Kaja Godek, to czy stawia znak zapytania przy wierze osób, które znalazły się w trudnym położeniu? Czy też jest asymetrystą – brak zerojedynkowego stosunku do kary śmierci stawia znak zapytania przy katolicyzmie wierzących, ale brak zerojednykowego stosunku do aborcji już nie?

Panie Piotrze Pańska wypowiedź, jako żywo, przypomina pretensje do autora książki np. o II Wojnie Światowej, że wybierając i omawiając jakiś okres tej wojny, pominął inny. Sam jestem przeciw aborcji, ale to nie jest tak, że omawiając konkretny problem, niesłychanie ważny problem jakim jest kara śmierci, trzeba z automatu odnosić to do aborcji. Rozszerzanie pola konfliktu nie służy rozwiązaniu żadnego konfliktu. Uważam, że chrześcijanin nie może godzić się i na karę śmierci, i na aborcję, ale będę niezmiernie rad, jak chociaż ta pierwsza będzie załatwiona zgodnie z chrześcijańskim miłosierdziem i sprawiedliwością. Różna jest wrażliwość sumień, boleję nad tym, że chrześcijanie – katolicy z jednej strony są przeciwko karze śmierci, a z drugiej ich stanowisko w sprawie aborcji nie jest zupełnie jasne. Pytanie do autora uważam, za niezręczne, on konkretnie wypowiada się o karze śmierci i w moim głębokim przekonaniu wypowiada się słusznie. O aborcję można go zapytać, kiedy będzie wypowiadał się o aborcji. Swego czasu red. Terlikowski po strzelaninie w amerykańskiej szkole, w której zginęło kilkanaście osób, też odniósł to do aborcji. No nie, to jest sprzeczne z moją, i jak sądzę nie tylko moją, wrażliwością, to niczego nie buduje.

Zgoda, ale nie w przypadku gdy na podstawie czyjegoś stanowiska ws. kary śmierci lub aborcji wyciągamy wnioski co do jego wiary. Stawianie innym tak ostatecznych zarzutów wymaga od stawiającego integralności i konsekwencji w swojej osobistej postawie życiowej, a nie rozliczania innych tylko z tego fragmentu zasad, które mi osobiście udaje się wypełniać, bo już innych zasad niekoniecznie. O to pytałem.

Czyli wszystkie pokolenia chrześcijan przed nami oblały ten test. Szczęśliwie skromny, nieliczny Kościół posoborowy zdaje ten test celująco, kurcząc się z poczuciem moralnego zwycięstwa.

Czy zdaje sobie Pan sprawę kpiąco komentując fakt sprzeciwu Kościoła posoborowego wobec kary śmierci, że według oficjalnych statystyk tylko w USA skazano niewinnie i wykonano karę śmierci wobec, co najmniej ponad stu osób, a o ilu takich sytuacjach nie wiemy. To nie jest temat na kpiny! Co do zasady to Kościół od początku był przeciwny karze śmierci, choć rzeczywiście w praktyce ją tolerował, a na niższym szczeblu duszpasterskim pewnie ją i popierał. Ludzka wrażliwość i poczucie sprawiedliwości na szczęście się zmienia. Dziś Kościół buduje domy samotnej matki, a kiedyś z ambony te matki potępiał, w efekcie były wyganiane ze swoich domów z niemowlętami. Czy kpiąc z Kościoła posoborowego jest Pan za rozwiązaniem wcześniejszym?

Jestem przeciwnikiem kary śmierci, przekonał mnie ks. prof. Chrostowski w swojej książce „Dekalog” (Kraków 2020). Kpina dotyczy owego „testowania”. To bardzo infantylne. Test zdajemy każdego dnia, bardziej z miłości, niż poglądu na zagadnienie w Polsce definitywnie rozstrzygnięte.

Idąc za tokiem rozumowania bohatera wywiadu:
Przez całe moje życie w zapisach KKK było o tym, że kara śmierci nie jest w pewnych sytuacjach wykluczona i ja w związku z tym, że się z tym zgadzałem byłem katolikiem…

Teraz okazuje się, że ktoś zmienił zdanie i to zdanie wyrzucono więc ja mimo, że poglądów nie zmieniłem teraz już nie powinienem mienić się katolikiem ?

Kim w takim razie byli moi rodzice, dziadkowie, pradziadkowie ?
Kimże ja sam jestem ?
Coraz więcej osób próbuje mnie z KK wypędzić.

A może warto po prostu posłuchać całej rozmowy? Akurat autor, „wywiadowany” konsekwentnie i stanowczo opowiada się przeciw aborcji, przeciw eutanazji, jak i przeciw karze śmierci. Poza tym nikt nikogo wyklucza, tylko jest apel o zastanowienie się i refleksję. Warto wysłuchać rozmowy do końca, autor wyraźnie mówi, że potrzebujemy rozmowy i wzajemnego szacunku. Do tego na samym początku stwierdza, że decyzja Papieża Franciszka nie kończy sporu o karę śmierci. Warto po prostu słuchać, a nie komentować tylko to, co dla nas wygodne. W audycji jest też mowa o tym, żeby nie oceniać przeszłych pokoleń według obecnych zasad, a zdanie zacytowane tutaj odnosi się do teraźniejszości. Szkoda może, że nie zacytowano tutaj większych fragmentów tej rozmowy.

Może warto jeszcze dodać, że w odpowiedzi na pytanie prowadzącego o dekonanizację św. Tomasza, pan Snarski broni jego stanowiska, co więcej nazywając go nawet częściowym abolicjonistą, który wyprzedził Beccarię o wiele wieków. Więc naprawdę zaleciłbym wysłuchanie uważnie całej rozmowy, bo mam wrażenie, że tutaj komentuje się głównie nagłówek, a nie treść całego podcastu.

Warto uważnie słuchać. Dokładnie to, o czym Pan pisze, pan Snarski podkreślił w rozmowie, że katolik przede wszystkim powinien miłować, także nieprzyhaciół. I w tym.sensie jest to swoisty test naszej miłości do Boga i bliźniego, no więc używanie słowa „kpina” jest nie na miejscu. Naprawdę polecam posłuchać całości, anie na wyrwanej z kontekstu wypowiedzi w nagłówku…

Kładę się spać, wstaję, lektorat i akolitat kobiet. Kładę się spać, wstaję, kara śmierci już niedozwolona. Co przyniesie następny ranek? Czy jest to wydumane pytanie?

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.