Lato 2021, nr 2

Zamów

20 lat temu Zbigniew Nosowski został redaktorem naczelnym „Więzi”

Zbigniew Nosowski, 2003. Fot. Aldona Piekarska

Najwięcej radości sprawia nam nie to, że ktoś przeczyta, co piszemy, ale gdy okaże się to naszym czytelnikom pomocne – mówił Katolickiej Agencji Informacyjnej nowy, 39-letni naczelny 26 marca 2001 roku.

Dokładnie 20 lat temu, 26 marca 2001 roku, KAI podała w depeszy, że Zbigniew Nosowski, dotychczasowy zastępca redaktora naczelnego „Więzi” (wtedy miesięcznika, dziś kwartalnika), został redaktorem naczelnym. Funkcję tę pełni do dziś.

W rozmowie z KAI Zbigniew Nosowski powiedział wówczas, że nie zamierza wprowadzać radykalnych zmian. – Współtworzyłem „Więź” w jej obecnym kształcie i poczuwam się do odpowiedzialności za jej aktualny charakter. Zmiana dokonała się w sposób ewolucyjny, nikt się z nikim nie spierał – mówił nowy naczelny. Pierwszy numer pod jego kierownictwem ukazał się maju 2001 roku.

– Jest to miesięcznik redagowany trochę jak tygodnik – wyjaśniał Nosowski. – Czytelnik znajdzie w nim zarówno refleksję nad tym, co ponadczasowe i ważne, jak i refleksję nad sprawami bieżącymi – dodał.

Tłumaczył, że tytuł pisma najlepiej odzwierciedla jego program. – Nazwa „Więź” oznacza, że programowo mamy służyć pojednaniu i przezwyciężaniu stereotypów, w wymiarze narodowym między Polakami i Żydami, Niemcami, Rosjanami, Ukraińcami i pozostałymi sąsiadami; w wymiarze ekumenicznym między chrześcijanami różnych wyznań; w wymiarze religijnym między katolikami a wyznawcami judaizmu i innych religii niechrześcijańskich czy ludźmi niewierzącymi – powiedział.

Przyznał, że „Więź” „chce budować Kościół rozumiany w duchu Soboru Watykańskiego II jako wspólnota, Kościół otwarty na współczesny świat”. – Naszą ambicją jest, aby miesięcznik nie był oderwany od rzeczywistości, ale by jej służył. Dlatego najwięcej radości sprawia nam nie to, że ktoś przeczyta, co piszemy, ale gdy okaże się to naszym czytelnikom pomocne, zwłaszcza w duszpasterstwie – przekonywał.

Nosowski miał wtedy 39 lat. Wcześniej studiował socjologię na Uniwersytecie Warszawskim, teologię na Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie (obecnie Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego) oraz w Graduate School of Ecumenical Studies w Instytucie Ekumenicznym Światowej Rady Kościołów w Bossey (Szwajcaria). W młodości był uczestnikiem i animatorem Ruchu „Światło-Życie”, od 1983 roku związany z Ruchem „Wiara i Światło”. Od 1988 roku redaktor „Więzi” (od 1989 roku kierownik działu religijnego, od 1993 roku zastępca redaktora naczelnego). Konsultor Komitetu Episkopatu Polski ds. Dialogu z Niewierzącymi. Żonaty z Katarzyną, mają dwie córki – Agnieszkę i Karolinę.

W kolejnych latach Zbigniew Nosowski napisał książki „Parami do nieba. Małżeńska droga świętości”„Szare a piękne. Rekolekcje o codzienności”„Polski rachunek sumienia z Jana Pawła II”„Krytyczna wierność. Jakiego katolicyzmu Polacy potrzebują”

Obecnie naczelny „Więzi” jest także chrześcijańskim współprzewodniczącym Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów, dyrektorem programowym Laboratorium „Więzi” oraz współtwórcą i rzecznikiem prasowym Inicjatywy „Zranieni w Kościele” (telefon zaufania i katolickie środowisko wsparcia dla osób dotkniętych przemocą seksualną w Kościele).

W 2019 roku Zbigniew Nosowski otrzymał tytuł doktora honoris causa Uniwersytetu Szczecińskiego „w uznaniu rozlicznych zasług dla wolnego dziennikarstwa w Polsce, dla budowy społeczeństwa obywatelskiego, dla dialogu polsko-żydowskiego i ekumenicznego, a także za obronę prawdy w dyskursie publicznym oraz działania na rzecz innego”.

W ubiegłym roku za cykl reporterski „Jak to się robiło w diecezji kaliskiej” został nominowany do Nagrody Grand Press w kategorii dziennikarstwo śledcze oraz wszedł do finałowej trójki Nagrody Radia Zet im. Andrzeja Woyciechowskiego. Obecnie na Więź.pl ukazuje się nowe śledztwo dziennikarskie w odcinkach Nosowskiego – „Przeczekamy i prosimy o przeczekanie”, także w formie podcastu.

Jak mówił ks. Adam Boniecki w laudacji podczas finału Nagrody im. Andrzeja Woyciechowskiego, Nosowski to „człowiek Kościoła, który ze spokojem podejmuje jego najbardziej drażliwe sprawy. Nie ma innych motywów osobistych niż pragnienie, by Kościół naprawdę był znakiem piękności wiary. I pokazuje, że Kościół to nie instytucja księżowska. On, człowiek świecki, wchodzi na tereny, na które my, duchowni, z naszą klerykalną mentalnością często nie potrafimy się poruszać, popełniając niezliczone błędy”.

– Naczelny „Więzi” staje się autorytetem, wzorem dziennikarstwa odważnego, które nie bacząc na to komu i na ile może się narazić, zdobywa uznanie tych, którzy z trudem wielkim mogą go zaakceptować. Dla dziennikarzy, dla katolickich szczególnie, Nosowski staje się stopniowo coraz bardziej mistrzem i wzorem – podkreślił ks. Boniecki.

Przed Zbigniewem Nosowskim „Więzią” kierowali Tadeusz Mazowiecki (1958–1981), Wojciech Wieczorek (1981–1989), Stefan Frankiewicz (1989–1995) i Cezary Gawryś (1995–2001).

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

„Więź” jest pismem katolickim, które powstało na fali odwilży po Październiku 1956 r. Pierwszy numer ukazał się w lutym 1958 roku. Nosowski wraz z zespołem w 2013 roku opublikowali nowy ideowy manifest „Dlaczego otwarta ortodoksja”. Trzy lata temu redakcja obchodziła jubileusz 60-lecia istnienia.

W swojej depeszy o nowym naczelnym KAI zacytowała Gustawa Herlinga-Grudzińskiego, który w „Dzienniku pisanym nocą” pisał: „»Więź« jest według mnie najlepszym, najżywszym pismem katolickim w Polsce”.

KAI, JH

Podziel się

5
Wiadomość

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.