Jesień 2021, nr 3

Zamów

To się nie powinno wydarzyć w państwie prawa. Polska Rada Chrześcijan i Żydów wspiera prof. Engelking

Prof. Barbara Engelking. Fot. dzięki uprzejmości Centrum Badań nad Zagładą Żydów

Wyrażamy nasz sprzeciw wobec rozstrzygania na sali sądowej sporów interpretacyjnych czy odnoszących się do warsztatu pracy nauk o historii – piszą Stanisław Krajewski i Zbigniew Nosowski, współprzewodniczący Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów.

Prof. Barbara Engelking i prof. Jan Grabowski, redaktorzy książki „Dalej jest noc. Losy Żydów w wybranych powiatach okupowanej Polski”, zostali pozwani przez Filomenę Leszczyńską, która zarzuciła im, że w swojej pracy zniesławili jej stryja, nieżyjącego już Edwarda Malinowskiego, sołtysa wsi Malinowo. Pierwsza rozprawa odbyła się przed sądem 12 stycznia.

Polska Rada Chrześcijan i Żydów wystosowała list do prof. Engelking, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów Instytutu Filozofii i Socjologii PAN. Przytaczamy go w całości.

*

Szanowna Pani Profesor,

jako organizacja od lat zaangażowana w dialog chrześcijańsko-żydowski w Polsce, wyrażamy nasze poparcie dla Pani oraz dla Zespołu Autorskiego „Dalej jest noc” w sprawie sądowej, która nie powinna mieć miejsca w demokratycznym państwie prawa. Od wielu lat publikacje naukowe przygotowywane przez zespół pod Pani kierownictwem cieszą się najwyższym zaufaniem i rzetelnością, a tym samym stają się podstawą do dialogu opartego o prawdę.

Prace naukowe wydawane przez Centrum wpisują się w nurt przywracania pamięci o Męczennikach Zagłady, Ocalonych oraz Sprawiedliwych. Zwłaszcza ta pierwsza grupa domaga się wydobycia imion z czeluści zapomnienia. Dlatego w szczególny sposób doceniamy fakt, że Państwa prace pozwalają na spotkanie dwóch religii, w odniesieniu do słów Księgi Izajasza: „dam miejsce w moim domu i w moich murach oraz imię lepsze od synów i córek, dam im imię wieczyste i niezniszczalne” (Iz 56,5).

Wyrażamy nasz sprzeciw wobec rozstrzygania na sali sądowej sporów interpretacyjnych czy odnoszących się do warsztatu pracy nauk o historii. Ufamy, że sąd ma wszelkie powody, aby bądź sprawę oddalić, bądź rozstrzygnąć na korzyść Pracowników i Współpracowników Centrum.

Z wyrazami szacunku

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Stanisław Krajewski
współprzewodniczący PRChiŻ

Zbigniew Nosowski
współprzewodniczący PRChiŻ

Warszawa, 3 lutego 2021 r.

Podziel się

22
15
Wiadomość

Komentarze (16)

Jeśli to było w ramach pracy naukowej, to oczywiście sądy nie są miejscem rozstrzygania sporów naukowych. Byłoby jednak wskazane, by rzecznicy tego poglądu wskazali osobom pokrzywdzonym przez naukowców sposobu dochodzenia sprawiedliwości innego, niż pisanie kontr-doktoratu. Jakoś ci, za którymi nie stoi potęga liberalnych mediów z Wyborczą na czele nie stanowią przedmiotu troski sygnatariuszy.

Jednak zbadania wymaga, czy praca naukowa nie jest zasłoną dla innej działalności, która już nie powinna znajdować się pod ochroną przed pozwami cywilnymi. Prof.Engelking i J.Grabowski inaczej niż wielu innych naukowców intensywnie wykorzystuje media do promocji swoich odkryć uchylając się przed rzeczową debatą ze swoimi krytykami (patrz kwestia szacunku 500 tys. Żydów wydanych przez Polaków Niemcom). Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę. Chociaż uważam sądowe rozstrzyganie problemów naukowych za nieuprawnione, jakoś nie współczuję pozwanym.

definicje: Męczennik Zagłady to kazda osoba wyznania żydowskiego ktora zginela w czasie IIWŚ. Cywile innych wyznan lub ateisci ktorzy zostali pomorodowani sie nie klasyfikuja. Ocalony to kazda osoba wyznania żydowskiego ktorej udalo sie przetrwac IIWŚ. Cywile innych wyznan lub ateisci ktorzy przetrwali IIWS to podejrzany, prawdopodobny pomocnik mordercow, za wyjatkiem Sprawiedliwych, czyli tych nielicznych ktorzy byli gotowi poswieci zycie swoje i swoich dzieci aby ratowac obce i czesto w okresie poprzedzajacym IIWS wrogo nastawione osoby. Czy cos pomijam ?

Dziękuje za odpowiedź. Pozwolę sobie zadać jeszcze jedno, osobiste pytanie. Gdyby Panu groziła śmierć z rąk oprawców, czy poszedł by Pan schronić się w domu swoich przyjaciół wiedząc, że w przypadku wpadki, której ryzyko jest ponad 90% , zostaną oni również wymordowani, włącznie z przebywającymi w domu dziećmi ?

Ciekawe, że zadaje Pan to pytanie w taki sposób, żeby odpowiedzialnością obarczyć osobę prześladowaną… Bardzo to znamienne.
A osobiście – na takie pytania odpowiada się w praktyce, nie w teorii. Tyle wiemy o sobie, na ile nas sprawdzono. Teoretycznie odpowiedziałbym tak: jeśli to przyjaciele, to sam bym nie chciał podnosić ryzyka dla nich, ale o przechowanie moich dzieci bym ich usilnie prosił (starając się zarazem o znalezienie jak najbezpieczniejszej alternatywnej kryjówki dla moich dzieci wspólnie z rodzicami).
Tak na marginesie: polscy Sprawiedliwi – z których pewnie jest Pan dumny – czasem przyjmowali pod swój dach także nieznajomych, a nie tylko przyjaciół. Bardzo znamienne.

Immanuel Kant filozof pisał, nawet nie wolno kłamać co by miało pomoc w osłonie życia innego.

Więc co jest ważne? filozofia, teologia czy biblia Ewangelia czy tora, talmud, Koran czy świeckie ludzkie przepisy które są zmienne..
Wybór tj wolność należy osobiście do każdego.
Chowając ukrywając kłamuac naraża się tym więcej ludzi.
Przykład roz. Pielecki wielu pomógł a sam zniszczony barbarzyńsko..inni Bobola, Kolbe, Hlond, Popiełuszko Lepper Jaroszewicze Przemyk, Papała gen Sikorski Katyń Wołyń Smoleńsk inni tajnie zgładzeni.
Myśl o swoim życiu i rodziny , tak biblia mówi idź boska droga bo ludzka zawodzi. Dziś przyjaciel jutro wróg, Stalin-Hitler, Kain- Abel, układy niby podpisane pokojowe od wieków i co ile milionów ginie na zsylkach, w komorach gazowych, obozach , prześladowanych najwięcej za prawdę???
Jonas2 ostrzega czas nawracania się kończy

Dał mi Pan do myślenia. Nie spodziewałem się takiego odbioru. W skrócie mój pogląd jest taki: za zbrodnie odpowiada zbrodniarz, w tym wypadku nazistowskie Niemcy. Współodpowiedzialny może być ich sojusznik, np. Węgry, Słowacja itd, ewentualnie, już mocno naciągając, można to rozszerzyć na państwa neutralne. Polska jako państwo, a Polacy jako naród, podjęli czynna i heroiczną walkę przeciwko tym zbrodniarzom. Polacy bez żydowskiego pochodzenia w czasie II WŚ byli prześladowani i wyniszczani, choć bez dwu zdań nie w takim stopniu jako Żydzi. W pełni zgadzam się z podejściem środowisk żydowskich które twierdzą, że niedopuszczalne jest wyszukiwanie i epatowanie przypadkami w których Żyd w okupowanej Polsce zachował się w sposób niegodny, ponieważ nie mamy prawa oceniać ludzi poddanych eksterminacji. Tylko że kompletnie nie zgadzam się z podejściem w którym czyny Polaków, też czasem paskudne, ocenia się jak czyny ludzi wolnych, takich biernych, postronnych obserwatorów, którzy sobie żyli komfortowo i tylko patrzeli żeby kolaborować. Przecież to jest kłamstwo.

Panie Redaktorze, przecież Pan ma pełną świadomość, że dokonuje Pan poważnego przeinaczenia wypowiedzi, z którą Pan polemizuje. Po pierwsze, nikt nie obarcza odpowiedzialnością za zbrodnię zamordowanych Żydów, tylko Niemców. Po drugie, sprowadza pan kwestię dyskusyjną do absurdu, stwierdzając, że nic nie można powiedzieć w kwestii wyborów etycznych, gdyż jedyną drogą ich weryfikacji jest praktyka. Wyraża się dosadnie – ż-e-n-u-j-ą-c-e!

To nie tylko o Żydow chodziło wiemy dobrze że o polakow, ludnosc romska była rownież w planie , chodziło im o stworzenie aryjskiej rasy.
Dodatkowo co sie tyczy Żydow Hitler miał kompleksy i wiedział ze ma konkurenta przed sobą…….

Nie wiem, czego ten proces dokładnie dotyczy, ale jeśli twierdzeń zniesławiających bliskiego powodów, to gdzie tu jest problem? Jest różnica między „sporem interpretacyjnym” dotyczącym niespersonalizowanych zdarzeń historycznych, a pomówieniem – jeśli do niego doszło – konkretnego człowieka, którego żona, córka, wnuczka czy siostra wciąż żyje i będzie musiała sobie z nim radzić. Z kolei „warsztat pracy” historyka, a mówiąc precyzyjniej jakość tego warsztatu, jak najbardziej powinna podlegać ocenie, stanowiąc ważną przesłankę kierunku rozstrzygnięcia sporu przez sąd. Trudno zatem traktować stanowisko Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów w tej sprawie inaczej niż list masonów z Bnai Brith, opublikowany w Wyborczej, tj. jako sposób wywierania nacisku na sąd, który dostaje sygnał, co o sprawie będą uważały środowiska liberalne i ich media. Inaczej jednak niż w przypadku panów z Bnai Brith, grono od którego pochodzi to oświadczenie ma w swej nazwie chrześcijaństwo, więc chyba powinno mieć większe zrozumienie dla wrażliwości maluczkich – tych wszystkich Kowalskich, Nowaków, Leszczyńskich – którzy nie godzą się z rolą pozbawionego głosu mięsa historii.

Rozumiem że tylko przez nieuwagę Rada milczała gdy sądownie zniszczono i to w sensie dosłownym Dariusza Ratajczaka albo gdy w Austrii skazano na karę bezwzględnego pozbawienia wolności Davida Irvinga? Poglad iż wytoczenie przez kogoś kto uwaza iż jego prawa osobiste lub majątkowe zostały naruszone sprawy sądowej nie powinno mieć miejsca w ” demokratycznym państwie prawa” zdradza przerażająca nieznajomość Konstytucji i absolutne niezrozumienie czym jest państwo prawa albo świadczy o bardzo złej woli sygnatariuszy i autorgo tego apelu..

Pokrzywdzeni nie prowadzą sporu naukowego, lecz bronią dobrego imienia przodków. Prawdziwa cnota krytyk się nie boi, niech niezawisły sąd rozstrzygnie czy „specyfika prawdy o Zagładzie” upoważnia do prowadzenia badań naukowych w sposób nie do końca rzetelny.

Panie red. Nosowski. Owi naukowcy zostali pozwani za znieslawienie a nie za „warsztat naukowy”. Tak zacne czasopismo jak „Więź” mogłoby się wykazać powiedzmy- większym obiektywizmem. Ale oczywiście, że się nie wykaże bo od lat minionych wiadomo po której stronie gra. Można mieć nadzieję, że sąd będzie trzymał się faktów a nie kabały Engelking i Grabowskiwgo.

Gładko brzmiące sformułowania w stylu, że chodzi o „spór interpretacyjny dotyczący warsztatu…” to nic innego jak dość niezdarna próba mydlenia oczu. Pozew o zniesławienie dotyczy oszczerstwa, a to jest prawnie zabronione i miejscem do roztrzygania takich kwestiijest właśnie sąd. To że oszczerstwa dpuszczono się w tekście naukowym, jest okolicznością raczej obciążającą.

Podpisał w 2007 r. sp prez. Lech K. Zgodę na działanie legalne masoneri , więc jest jak przed rozbiorami czy przed 1938 r. Kiedy prez. Mościcki zabronił masoneri działać , widział dążenie ich do wojny, antologia dziś? .
Biedny nie wszczyna wojny.
Jonas2 ostrzega przed złem. Odwróć się tyłem do zła, mafii, gangów, sekt, czyn dobro bo to się liczy.

Kto się dorobia na rewolucjach wojnach powstaniach? . Polska przyjęła Krzyżaków, dala teren Prusom, przyjęła wygnanych z Hiszpanii wybranych i
Sobieski pomógł i co dostał po stu latach , Austria rozrgabia PL itd.

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.