Jesień 2020, nr 3

Zamów

„Gdy mnie homoseksualni katolicy pytają, co mają robić, odpowiadam: kochaj!”

Ks. Jacek Prusak podczas spotkania „Rozmowy o człowieku: Tolerancja w religiach Księgi” 12 lutego 2020 roku w Krakowie. Fot. Adam Walanus / adamwalanus.pl

Kościół, odrzucając tożsamość homoseksualną, uniemożliwia homoseksualistom samoidentyfikację – mówi ks. Jacek Prusak w wywiadzie dla „Tygodnika Powszechnego”.

Rozmowa Artura Sporniaka z ks. Jackiem Prusakiem SJ, teologiem, psychoterapeutą, doktorem psychologii i prorektorem krakowskiej Akademii „Ignatianum”, ukazała się w najnowszym „Tygodniku Powszechnym”. Dotyczy podejścia Kościoła do osób homoseksualnych.

Jak przypomina ks. Prusak, „w świetle nauki homoseksualizm jest jedną z orientacji seksualnych, która nie jest wadą rozwojową, nie jest zaburzeniem psychicznym i nie jest perwersją”. Jeśli zaś człowiek zaprzeczy swojej tożsamości seksualnej, będzie w wewnętrznym rozbiciu, prowadzącym „do wielu problemów, aż po zaburzenia psychiczne czy samobójstwo”.

Na uwagę Sporniaka, że Kościół traktuje taki „opis sytuacji homoseksualistów jako jedynie opinię, mającą w dodatku charakter ideologiczny”, jezuita odpowiada: „Ideologią staje się wiara stroniąca od wiedzy. Żeby opinia naukowca była wiedzą naukową, musi przejść test badań empirycznych”. „Ktoś może w imię ideologii zaprzeczać istnieniu osób homoseksualnych albo ich orientacji. Jako naukowiec pytam wtedy, co jest kryterium dla takiej opinii?” – dodaje.

Zwraca uwagę, że badania nie potwierdzają tezy wielu psychoterapeutów chrześcijańskich, według których powstrzymywanie się od czynów homoseksualnych sprawia, że się przestaje być homoseksualistą. „Tożsamość «eksgeja», mająca potwierdzać skuteczność terapii reparatywnej, to nie «odzyskana» tożsamość heteroseksualna, tylko celibat nałożony na homoseksualność z powodów religijnych. Kościół, odrzucając tożsamość homoseksualną, uniemożliwia homoseksualistom samoidentyfikację. Czyni to w imię własnej teologii czy antropologii teologicznej, ale jest to wiara bez wiedzy” – podkreśla ks. Prusak.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Jak stwierdza, osobie homoseksualnej, która chce pozostać w Kościele, pomóc może „prawda, a nie uprzedzenia. Przyjęcie tożsamości geja-katolika, a nie «aseksual­nego eksgeja»”.

„Proponuję, byśmy patrzyli w perspektywie eschatologicznej: ludzka miłość jest ci dana po to, abyś odziedziczył niebo, wobec tego zrób z niej użytek! Gdy homoseksualni katolicy pytają mnie, co mają robić, nie mówię: rób to, a nie rób tamtego! Odpowiadam: kochaj! Musisz wziąć odpowiedzialność za miłość. To nie jest moja opinia – tak mówi Kościół od dwóch tysięcy lat. Jak będziesz kochał, to nie będziesz miał problemów ze swoją orientacją. Możesz kochać w celibacie, możesz kochać nie w celibacie. Musisz wiedzieć, czy kochasz, i podjąć ryzyko – wtedy nie będziesz się skarżył, że ktoś zabiera ci życie” – mówi duchowny.

DJ

Podziel się

Wiadomość

Komentarze (13)

Czekam na kolejny bus nawołujący tym razem do usunięcia księdza Prusaka z … .( Wstaw właściwe). Mądrzy ludzie nie znajdą zrozumienia.Niemniej cieszę się po ludzku, że są ludzie o prawym sercu.

Zamiast tak pojękiwać, mogłaby pani zorganizować bus lub inny wehikuł, który słowa ojca Prusaka spopularyzuje i poprze. Ale pani swoim defetyzmem woli wywoływać wilka z lasu. Bardzo polskie i bardzo głupie

Panie Łukaszu, moje zdanie było ironiczne. Nie wierzę, że moje skromne słowa mają moc sprawczą. Gdyby jednak miały, to powtórzę za wieszczem- kochajmy się!

Pani Hanno, tak: kochajmy się!
Nasze słowa mają moc sprawczą o tyle, że tworzą klimat. Kazda publiczna wypowiedź jest drobinką nanoszoną orzez mrówkę na stos mrowiska.
Na marginesie, podziwiam Rafała Trzaskowskiego za jego wypowiedzi. Dużo pozytywnej energii, dużo „chce mi się!”. Mam nadzieję, że prędzej czy później zostanie królem mrowiska
Wracając, „Kochajmy się” jest najważniejsze, przebija wszystko.
Serdecznie pozdrawiam

Argument „z nauki” wcale nie jest przesądzający, bowiem dla przeciwnej strony jest oczywiste, że wolność badań naukowych w tym obszarze jest ograniczona. Kwestionujecie badania Paula Camerona? Ok, wygląda na to, że są płytkie. To zróbcie uczciwe. Tymczasem badania pewnych tez nigdy nie dostaną poważnego finansowania z powodów właśnie ideologicznych, tyle że przeciwnych niż te, które krytykuje o.Prusak.

Ale nawet gdyby ktoś takie badania przeprowadził i potwierdził tezy Camerona, nie wiem dlaczego miałoby to wpływać na udział osób homoseksualnych w Kościele.

Uczciwych i rzetelnych badan na ten temat jest cala masa i wiele razy byly one sprawdzane przez innych naukowcow. Tezy takich osob jak P. Cameron byly przez rzetelne badania obalone i nie ma to nic wspolnego z ideologia czy „brakiem finansowania badan pewnych tez”. Ale rozumiem, ze jak sie fakty nie zgadzaja z moim pogladem, to tym gorzej dla faktow. Mozna sobie sprawdzic chociazby angielska wikipedie i artykul o nim, ktory zawiera spora ilosc odnosnikow na rozne prace naukowe i obszernie opisuje pomiedzy innymi to, jak Cameron dezinterpretuje badania naukowe tak, ze by mu pasowaly pod jego tezy.

Ręce opadają.

Badania Camerona płytkie? Badania Camerona to w ogóle nie jest nauka.

„To zróbcie uczciwe.” Do kogo ten postulat jest kierowany? Wyników uczciwych badań jest pod dostatkiem.

„Dla przeciwnej strony jest oczywiste, że wolność badań naukowych w tym obszarze jest ograniczona.” Ech, te wszystkie „oczywistości” prawicowców. Proszę na moment otrzeźwieć: pod rządami PiSu w Polsce wolność badań chyba nie jest ograniaczana? Można walić LGBT pałką po głowie dzień w dzięń, można na nich szczuć coraz ostrzej w TVPiS, to i fundusze na „stosowne” badania się znajdą! Pseudoczelnia Rydzyka albo i nawet KUL mogłyby się wykazać. Dlaczego tego nie robią?

Zamiast lamentować o ograniczaniu wolności, proszę wykorzystać „okienko transferowe” możliwości, które teraz włąśnie jest.

Niestety, z wnioskami może być potem kłopot, tak jak z wnioskami po przymusowych, haniebnych ekshumacjach, jak z poszukiwaniem dowodów na zamach w Smoleńsku. No, ale to dopiero później.

Jezeli Panu chodzi o decyzje Amerykanskiego towarzystwa psychiatrycznego z 1973 roku, to powtarza Pan bardzo ulubiona dezinformacje. W rzeczywistosci o wykresleniu homoseksualnosci z listy zaburzen mentalnych zadecydowala rada towarzystwa na podstawie dyskusji i nowych poznan nauki i do glosowania doszlo dopiero na nacisk przeciwnikow tej decyzji. Glosowanie wiec tylko podtwierdzilo wczesniejsza decyzje rady. Zanim Pan cos napisze, to prosze sobie sprawdzac fakty, bo sie Pan tylko osmiesza. Szczegolowo jest to omowione w jezyku angielskim np. tutaj: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4695779/

Nie daję wiary tym wpisom, bo ich autorami są osoby afiszujące się z jednostronnymi poglądami, co sugeruje, iż kierują się „ideologią” i zabiegający o fundusze na badania, których gdyby mieli przeciwne poglądy nie dostaną. I byś mnie nie szufladkował, napiszę, jakie argumenty mogą do mnie trafić. Np. ten, że w znanej mi wielodzietnej rodzinie jeden z synów wychowany dokładnie w tym samym środowisku z tych samych rodziców w wieku 12 lat zaczął miewać zachowania jak dziewczynka. Przyjmuję więc do wiadomości, że nie cała prawda jest taka, jak chciałaby ją widzieć „ideologia” katolicka. Ale od tego daleko, bym na wiarę kupił „ideologię” LGBT.

Ksiadz, ktory NIE KIERUJE SIE BIBLIĄ I NAUKĄ JEZUSA! NAMAWIA DO GRZECHU , ZA JAKI BÓG ZNISZCZYŁ SODOMĘ I GOMORĘ! Czy ten ksiadz pamieta słowa Jezusa: Mężczyżni współzyjący ze sobą nie odziedziczą Królestwa Bozego !!!
Ksiadz , ktory komu służy? Bogu czy?……..

To akurat powiedział św. Paweł. Tak ze 20 lat po śmierci Chrystysa… W konkretnym kontekście historycznym i kulturalnym. Jezus nigdzie się na ten temat w Ewangelii nie wypowiada. Ciekawe dlaczego?

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.