Jesień 2020, nr 3

Zamów

Bez zwierząt, lodów ani krótkich spodenek. Biskup prosi o uszanowanie kościołów w wakacje

Wnętrze bazyliki katedralnej Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Sandomierzu. Fot. diecezjasandomierska.pl

Ilekroć z powodu naszej postawy lub ubioru zachowujemy się w sposób niegodny tego miejsca, Jezus upomina nas: „Nie róbcie z Domu Ojca mojego targowiska! ” – pisze biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz w apelu do turystów.

We wtorek na stronie diecezji sandomierskiej ukazał się apel, w którym ordynariusz, bp Krzysztof Nitkiewicz, prosi turystów odwiedzających kościoły diecezji, by podczas zwiedzania uszanowali ich szczególny charakter.

Zabronione jest: zwiedzanie świątyni podczas trwania nabożeństw; spożywanie wewnątrz lodów, posiłków, napojów, żucie gum i rzucanie ich na posadzkę lub przyklejanie do ławek; wprowadzanie zwierząt; noszenie przez mężczyzn okrycia głowy.

Wchodząc do kościoła należy: zachować ciszę; wyłączyć telefony komórkowe; mieć godny strój (zakryte ramiona i plecy, niedopuszczalne są krótkie spodenki); w okresie pandemii należy mieć założoną maseczkę.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Hierarcha zwraca się także z prośbą do księży o dołożenie starań, aby zasady te były egzekwowane.

„Moi Drodzy. Cieszymy się, że w okresie wakacyjnym odwiedzacie nasze kościoły, zaczynając od wspaniałej sandomierskiej katedry. Podziwiając piękno architektury, obrazów i rzeźb, pamiętajcie, że każdy kościół jest przede wszystkim Domem Bożym i miejscem oddawania Bogu czci. Ilekroć z powodu naszej postawy lub ubioru zachowujemy się w sposób niegodny tego miejsca, Pan Jezus upomina nas jak niegdyś swoich rodaków w Świątyni Jerozolimskiej: «Nie róbcie z Domu Ojca mojego targowiska!»” – pisze bp Nitkiewicz.

KAI, DJ

Podziel się

Wiadomość

Komentarze (2)

Warto byłoby również upomnieć rodziców by ich dzieci zachowywały się odpowiednio w kościele. I nie tylko w okresie wakacji

…za to z koszmarną, nachalną i przeszkadzającą i w zwiedzaniu i w modlitwie pogadanką-przewodnikiem, którą ktoś z obsługi włączył, kiedy w katedrze sandomierskiej zebrało się więcej niż tuzin turystów… Głośną, żeby dotarło też do tych głuchych, i szybką – jakby ktoś włączył przyśpieszenie. Na końcu oczywiście prośba o pieniądze. Brr ! I takie coś nie profanuje ?! Przeciwieństwem: uroczy kościół seminaryjny. Sandomierz, lipcowy poniedziałek.

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.