Jesień 2020, nr 3

Zamów

Zawiadomienie o 15-letnim zaniechaniu diecezji kaliskiej

Bp Stanisław Napierała (z prawej) podczas Mszy św. kończącej rekolekcje dla biskupów 21 listopada 2019 roku na Jasnej Górze. Fot. episkopat.pl

Dokument tej treści został wysłany do metropolity poznańskiego, abp. Stanisława Gądeckiego.

Art. 4 § 3 motu proprio papieża Franciszka Vos estis lux mundi stanowi: „Osobie składającej zawiadomienie nie można narzucać żadnego obowiązku milczenia w stosunku do treści tegoż zawiadomienia”. W związku z tym publikuję treść zawiadomienia, jakie 4 czerwca 2020 r. skierowałem na ręce abp. Stanisława Gądeckiego, dotyczącego zaniedbań dwóch kolejnych biskupów diecezji kaliskiej. 

Nazwisko skazanego duchownego zastępuję tu zmienionymi inicjałami. Jak bowiem wyjaśniałem w artykule opisującym tę historię, chodzi mi „nie o piętnowanie tego człowieka, lecz o pokazanie procederu, jaki stosowali jego przełożeni”.

Jako świecki katolik zatroskany o dobro Kościoła i jego przyszłość w naszej ojczyźnie zawiadamiam o kilkunastoletnim zaniechaniu podjęcia działań prawnokanonicznych przez diecezję kaliską

Warto przy okazji przypomnieć postanowienie art. 4  § 2 cytowanego motu proprio: „szkodzenie, represje lub dyskryminacja z powodu złożenia zawiadomienia jest zabronione i może stanowić czyn, o którym mowa w art. 1 § 1 pkt. b” (tzn. być przedmiotem odrębnego zawiadomienia). 

Szanowny Księże Arcybiskupie, 

jako publicysta gruntownie przeanalizowałem działania diecezji kaliskiej w sprawie duchownego skazanego prawomocnym wyrokiem sądu za znęcanie się nad ośmioletnimi dziećmi i molestowanie ich. W efekcie tej pracy uważam, że istnieje uzasadnione podejrzenie o możliwości popełnienia przez biskupa diecezji kaliskiej czynu opisanego w art. 1 § 1 b) motu proprio papieża Franciszka  Vos estis lux mundi, określanego jako „działania lub zaniechania, mające na celu zakłócanie lub uniknięcie dochodzeń cywilnych lub kanonicznych”.  

W tym przypadku chodzi o – trwające około 15 lat – zaniechanie rozpoczęcia postępowania kanonicznego, pomimo posiadania wiarygodnej informacji o popełnieniu przestępstwa (wyrok prawomocny). Wedle dostępnej mi wiedzy, co najmniej od września 2004 r. biskup kaliski Stanisław Napierała znał oskarżenia prokuratorskie pod adresem ks. ŁW. Wyrok sądowy w sprawie ks. ŁW zapadł 18 lipca 2005 r. przed sądem rejonowym w Wieluniu. Sąd skazał duchownego na karę 1 roku i 8 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata oraz na czteroletni zakaz wykonywania zawodu nauczyciela, uznając go za winnego czynów z artykułów 200 (seksualne wykorzystanie małoletniego) i 207 (znęcanie się fizyczne lub psychiczne) kodeksu karnego. Wyrok sądu rejonowego został później podtrzymany przez sąd okręgowy w Sieradzu i stał się prawomocny.

Aż do drugiej połowy roku 2019 diecezja kaliska zwlekała z podjęciem w tej sprawie kroków prawnokanonicznych: rozpoczęcia dochodzenia wstępnego i zgłoszenia sprawy do Kongregacji Nauki Wiary. Potwierdza ten fakt odpowiedź, jaką otrzymałem od kanclerza kurii kaliskiej, ks Marcina Papuzińskiego (w załączeniu). Szczegółowe informacje przedstawiam w artykule, którego treść również załączam do tego zawiadomienia (ks. ŁW jest tam przedstawiany imieniem Łukasz). 

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Mając powyższe na uwadze, zgodnie z art. 3 § 2 motu proprio Vos estis lux mundi papieża Franciszka, jako świecki katolik zatroskany o dobro Kościoła i jego przyszłość w naszej ojczyźnie, dokonuję zawiadomienia o kilkunastoletnim zaniechaniu podjęcia działań w tej sprawie przez diecezję kaliską – kierowaną do 2012 r. przez biskupa Stanisława Napierałę, a od 2012 r. przez biskupa Edwarda Janiaka. Liczę na przeprowadzenie przez Księdza Arcybiskupa – zgodnie z upoważnieniem Kongregacji ds. Biskupów – rzetelnego dochodzenia wstępnego w tej sprawie. 

Z wyrazami należnego szacunku

Zbigniew Nosowski 

Podziel się

Wiadomość

Komentarze (23)

Niektórzy świeccy w kościele mają ,,kompleks niedoszłego księdza”, obsesyjnie zajmują się kościołem w kwestiach (moralizowanie, rządzenie itd) do których nie mają kompetencji.

Kompetencje do „zajmowania się się Kościołem” daje chrzest i bierzmowanie. A do zgłaszania popełnianych nadużyć – motu proprio „Vos estis lux mundi”. Duchowni są zobowiązani do niezwłocznego zgłoszenia. Wszyscy pozostali „mogą złożyć zawiadomienie”.

Świeccy tworzą kościół swoją wiarą i miłością ale są uczniami duszpasterstwa a nie nauczycielami kościoła. Szkoda, że zajmują się tylko ofiarami księży a nie ofiarami 1500 pedofilów w polskich więzieniach. Jezus słusznie zauważył: ,,przecedzają komary a połykają wielbłądy”.

@Radek
Jak się coś cytuje to warto zajrzeć co jest dalej…

Mt 23, 24-29:
„Przewodnicy ślepi, którzy przecedzacie komara, a połykacie wielbłąda! Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo dbacie o czystość zewnętrznej strony kubka i misy, a wewnątrz pełne są one zdzierstwa i niepowściągliwości. Faryzeuszu ślepy! Oczyść wpierw wnętrze kubka, żeby i zewnętrzna jego strona stała się czysta. Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo podobni jesteście do grobów pobielanych, które z zewnątrz wyglądają pięknie, lecz wewnątrz pełne są kości trupich i wszelkiego plugastwa. Tak i wy z zewnątrz wydajecie się ludziom sprawiedliwi, lecz wewnątrz pełni jesteście obłudy i nieprawości.”

W tym cytacie o obłudzie nie ma nic o tym żeby się nie zajmować kryminalistami w sutannach ani nic o tym, że jeśli jest ich mniej niż kryminalistów wśród hydraulików to należy ich zostawić w spokoju ale jest za to coś innego:

„Tak i wy z zewnątrz wydajecie się ludziom sprawiedliwi, lecz wewnątrz pełni jesteście obłudy i nieprawości.”

Warto czytać ze zrozumieniem jak już pan cytuje Pismo Święte

Nie ma i nie może być zgody nawet dla jednego kryminalisty seksualnego w sutannie !

Gdyby Pan napisał, że będzie ścigał każdego pedofila w Polsce to bym uwierzył w Pana troskę ale pisząc ,,kryminaliści w sutannach” demaskuje tylko antyklerykalność niektórych postkomunistycznych sympatyków ,,Znaku”.

Nie rozumiemy się szanowny panie.
Pedofilia powinna być ścigana z cała surowością prawa bez różnicy kto jej się dopuszcza !
WSZYSCY mają być traktowani i karani w ten sam sposób. Wyroki powinny być bez żadnych „zawiasów”. To są gwałty na dzieciach które zostawiają ślad na całe życie, czasami prowadzą nawet do samobójstw.

Tu na tych łamach wszyscy są katolikami (tak przynajmniej sądzę) i dlatego przez wzgląd na dobro kościoła domagają się szczególnie ujawnienia i ukarania tych kryminalistów którym ktoś, kto nie potrafił ich ocenić wcześniej podarował sutannę (!) i zapobiegania przyjmowania osób spaczonych seksualnie w poczet duchownych. Bo nas boli szczególnie najbardziej że dopuszczają się tego osoby, które powinny dbać o nasze zbawienie !

To jest właśnie ta obłuda z fragmentu Ewangelii którą pan tak wybiórczo przytacza.

Nie chodzi więc o to że domagamy się ukarania tylko winnych w sutannach ale TAKŻE ich, tak samo jak wszystkich pozostałych jak pan pisze 1500 osób które już są więzieniach.
Wszystkich tak samo należy ukarać, bez różnicy jakie ubranie kto na sobie nosi !

Domagamy się aby ci kryminaliści RÓWNIEŻ tam się znaleźli gdzie ich miejsce a nie na kolejnych parafiach gdzie będą sobie gwałcić kolejne dzieci !

Naprawdę?! Kościołem są wszyscy wierni, nie tylko duchowni, więc wszyscy mają prawo (a moralnie i obowiązek!) zgłaszać przypadki nieprawidłowości – a w tym wypadku przestępstwo!

Panie Zbigniewie,
Skoro są takie publikacje, to jest jeszcze we mnie nadzieja, że będzie lepiej… Popieram i wspieram.

Panie Zbigniewie, jako świecka, praktykująca, anonimowa katoliczka zatroskana o dobro mojego Kościoła czuję się bezradna wobec tego co w Nim obserwuję i czego doświadczam. Tym bardziej cenię sobie każdy odważny, pełen miłości i szacunku gest i głos ludzi świeckich dążących do Jego uzdrawiania.
Bardzo dziękuję Panu za zaangażowanie, odwagę i wszystko co Pan robi dla naszego Kościoła. Podpisuję się pod Pana listem do abpa Gądeckiwgo całym sercem.

Ja dziekuje Bogu za p. Nosowskiego i jego odwage. Przeciez w calym Episkopacie nie ma nawet 10 sprawiedliwych, ktorzy by chcieli wziac sie za uporzadkowanie tej stajni Augiasza.

Pani Julio,
wieloletnia możliwość obserwowania Kościoła od kuchni i refektarza daje mi poczucie, że „doszli księża” częstokroć mają najmniejsze kompetencje do zajmowania się kwestiami przez Panią wymienionymi.

A kiedy Pan Nosowskii takie zawiadomienie złozy wobec abp. Dziegi ze Szczecina i jego poprzednikow? Kiedy? Nigdy! Bo to przyjaciel Rydzyka!

Cytowana przez Pana sprawa nie jest tak jednoznaczna jak Pan pisze. Ksiadz przyznal se do nekania ale abolutnie nie nie do pedofilli. Dowodow nie bylo na pedofilie zadnych (i nikt inny tego tez nie zglaszal wobec niego) ale i tak zostal skazny. Wyglada na to ze oskarzenie o pedofilie bylo zwykla zemsta.
Kuria uznala zapewne slusznie ze wyrokw tej czesci byl tendencyjny.

Cała prawda. A co z księżmi którzy są alkoholikami i są zawsze szybko przenoszenia na inne parafie. , Aby prawda nie wyszła na jaw…

Panie Zbigniewie, jako świecka, praktykująca, anonimowa katoliczka zatroskana o dobro mojego Kościoła czuję się bezradna wobec tego co w Nim obserwuję i czego doświadczam. Tym bardziej cenię sobie każdy odważny, pełen miłości i szacunku gest i głos ludzi świeckich dążących do Jego uzdrawiania.
Bardzo dziękuję Panu za zaangażowanie, odwagę i wszystko co Pan robi dla naszego Kościoła. Podpisuję się pod Pana listem do abpa Gądeckiwgo całym sercem.

Dziękuję za ten artykuł. Pedofilia to nie tylko problem duchowieństwa, ale problemem duchowieństwa jest zamiatanie pod dywan. Nauczyciel już dawno by stracił pracę. Jak można spać spokojnie wiedząc, że chroni się przestępcę. Jako głęboko wierząca straciłam zaufanie do hierarchów kościoła i pozostaje mi tylko modlić się za nich.

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.