Jesień 2020, nr 3

Zamów

Nie żyje ks. Wacław Hryniewicz OMI

Wacław Hryniewicz OMI. Fot. Adam Walanus/adamwalanus.pl

Był teologiem szukającym i odważnym. Budził w ludziach nadzieję i pomagał im wyzwalać się z lęku przed Bogiem, karą, śmiercią.

W lublinieckim szpitalu dziś po godzinie 8.00 zmarł ks. Wacław Hryniewicz OMI, wybitny teolog, ekumenista, znawca teologii prawosławnej, współtwórca Instytutu Ekumenicznego KUL.

Wacław Hryniewicz urodził się 23 lipca 1936 roku w Łomazach (diecezja siedlecka). Pierwsze śluby zakonne w Zgromadzeniu Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej złożył 8 września 1953 roku w Markowicach, a święcenia prezbiteratu przyjął 26 czerwca 1960 roku w Obrze z rąk bp. Juliusza Bieńka – biskupa pomocniczego diecezji katowickiej.

Wybitny teolog i ekumenista, znawca teologii prawosławnej. Przez wiele lat związany z Katolickim Uniwersytetem Lubelskim Jana Pawła II w Lublinie. Współtworzył Instytut Ekumeniczny KUL, będąc jego wieloletnim dyrektorem (do 2005 roku). Konsultor Sekretariatu ds. Jedności Chrześcijan w Watykanie (1979-1984), Międzynarodowej Komisji Mieszanej do Dialogu Teologicznego między Kościołem rzymskokatolickim i Kościołem prawosławnym (1980-2005) oraz członek Komisji Episkopatu ds. Ekumenizmu (1980-2005). Autor wielu artykułów naukowych oraz książek teologicznych.

Był teologiem szukającym i odważnym, a przy tym wiernym Kościołowi. W kolejnych książkach głosił – sięgając do tradycji Kościoła – nadzieję powszechnego zbawienia i pomagał innym wyzwalać się z lęku przed Bogiem, karą, śmiercią.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Otrzymał szereg nagród: im. księcia Konstantego Ostrogskiego (Białystok-Supraśl 1994), im. św. Brata Alberta (Warszawa 1994), im. Jana Długosza (Kraków 2004), im. Ks. Józefa Tischnera (Kraków 2005), a także odznaczeń: medal im. Anny Kamieńskiej (Gdańsk 1994), Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski (Warszawa 2004), medal 100-lecia Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego (Lublin 2018).

Ze względu na pogarszający się stan zdrowia, w 2018 roku opuścił ukochany Lublin, z którym był związany przez całe życie. Ostatnie lata spędził we wspólnocie oblackiej w Lublińcu.

KAI, DJ

Podziel się

Wiadomość

Komentarze (7)

W Kościele był dla nas KIMŚ ważnym. Niezapomniane Jego homilię w kościele akademickim KUL, w niedzielę o godz. 12:30.. W ostatnich latach odczuwaliśmy Jego nieobecność, ale dotąd z pewną nadzieją, że jeszcze wróci…

Unici–Hryniewicz chciał ich złożyć na ołtarzu pojednania z prawosławnymi zresztą jak niektórzy inni apologeci ekumenizmu patrz Jan Turnau.My znamy unitów przede wszystkim jako greko-katolików z terenów południowo-wschodniej Polski i Zachodniej Ukrainy.To znaczy jako Ukraińców.Dawniej unici funkcjonowali także na Podlasiu i Polesiu, carat ich doszczętnie wyeliminował w XIX wieku.Co według mnie było zbrodnią na wielokukuturowości i wieloreligijności tamtego obszaru geograficznego.

„leost” – Hryniewicz pragnął pojednania wszystkich chrześcijan, nawrócenia Kościołów „ku sobie”, wzajemnego uznania i szacunku, a nie trwania w podziałach i uniach wyznaniowych.

Ksiedza Hryniewicza widzialem tylko raz podczas kazania w kosciele akademickim KUL na przelomie pazdziernika i lis
topada 84r. Kazanie bylo odwazne i ciekawe idace wbrew widocznemu juz wtedy triumfalizmowi czesci duchowienstwa.
Byl silna osobowoscia i pisal ciekawe i odwazne ksiazki. Jego zainteresowania prawoslawiem szly i ida przed naszym
klekaniem na oba kolana przed wszystkim co zachodnie, wtedy i teraz. Niezaleznie czy to cos pozytywnego czy zupel
ny smiec. Poza tym imponowalo mi ze chyba zawsze byl czlowiekiem szczuplym ( nie lubie osob otylych ) i wyrozniala
go inteligentna, myslaca twarz.

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.