Targi

Wiosna 2024, nr 1

Zamów

Nie żyje ks. Wacław Hryniewicz OMI

Wacław Hryniewicz OMI. Fot. Adam Walanus/adamwalanus.pl

Był teologiem szukającym i odważnym. Budził w ludziach nadzieję i pomagał im wyzwalać się z lęku przed Bogiem, karą, śmiercią.

W lublinieckim szpitalu dziś po godzinie 8.00 zmarł ks. Wacław Hryniewicz OMI, wybitny teolog, ekumenista, znawca teologii prawosławnej, współtwórca Instytutu Ekumenicznego KUL.

Wesprzyj Więź.pl

Wacław Hryniewicz urodził się 23 lipca 1936 roku w Łomazach (diecezja siedlecka). Pierwsze śluby zakonne w Zgromadzeniu Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej złożył 8 września 1953 roku w Markowicach, a święcenia prezbiteratu przyjął 26 czerwca 1960 roku w Obrze z rąk bp. Juliusza Bieńka – biskupa pomocniczego diecezji katowickiej.

Wybitny teolog i ekumenista, znawca teologii prawosławnej. Przez wiele lat związany z Katolickim Uniwersytetem Lubelskim Jana Pawła II w Lublinie. Współtworzył Instytut Ekumeniczny KUL, będąc jego wieloletnim dyrektorem (do 2005 roku). Konsultor Sekretariatu ds. Jedności Chrześcijan w Watykanie (1979-1984), Międzynarodowej Komisji Mieszanej do Dialogu Teologicznego między Kościołem rzymskokatolickim i Kościołem prawosławnym (1980-2005) oraz członek Komisji Episkopatu ds. Ekumenizmu (1980-2005). Autor wielu artykułów naukowych oraz książek teologicznych.

Był teologiem szukającym i odważnym, a przy tym wiernym Kościołowi. W kolejnych książkach głosił – sięgając do tradycji Kościoła – nadzieję powszechnego zbawienia i pomagał innym wyzwalać się z lęku przed Bogiem, karą, śmiercią.

Wesprzyj Więź

Otrzymał szereg nagród: im. księcia Konstantego Ostrogskiego (Białystok-Supraśl 1994), im. św. Brata Alberta (Warszawa 1994), im. Jana Długosza (Kraków 2004), im. Ks. Józefa Tischnera (Kraków 2005), a także odznaczeń: medal im. Anny Kamieńskiej (Gdańsk 1994), Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski (Warszawa 2004), medal 100-lecia Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego (Lublin 2018).

Ze względu na pogarszający się stan zdrowia, w 2018 roku opuścił ukochany Lublin, z którym był związany przez całe życie. Ostatnie lata spędził we wspólnocie oblackiej w Lublińcu.

KAI, DJ

Podziel się

Wiadomość

W Kościele był dla nas KIMŚ ważnym. Niezapomniane Jego homilię w kościele akademickim KUL, w niedzielę o godz. 12:30.. W ostatnich latach odczuwaliśmy Jego nieobecność, ale dotąd z pewną nadzieją, że jeszcze wróci…

Unici–Hryniewicz chciał ich złożyć na ołtarzu pojednania z prawosławnymi zresztą jak niektórzy inni apologeci ekumenizmu patrz Jan Turnau.My znamy unitów przede wszystkim jako greko-katolików z terenów południowo-wschodniej Polski i Zachodniej Ukrainy.To znaczy jako Ukraińców.Dawniej unici funkcjonowali także na Podlasiu i Polesiu, carat ich doszczętnie wyeliminował w XIX wieku.Co według mnie było zbrodnią na wielokukuturowości i wieloreligijności tamtego obszaru geograficznego.

“leost” – Hryniewicz pragnął pojednania wszystkich chrześcijan, nawrócenia Kościołów “ku sobie”, wzajemnego uznania i szacunku, a nie trwania w podziałach i uniach wyznaniowych.

Ksiedza Hryniewicza widzialem tylko raz podczas kazania w kosciele akademickim KUL na przelomie pazdziernika i lis
topada 84r. Kazanie bylo odwazne i ciekawe idace wbrew widocznemu juz wtedy triumfalizmowi czesci duchowienstwa.
Byl silna osobowoscia i pisal ciekawe i odwazne ksiazki. Jego zainteresowania prawoslawiem szly i ida przed naszym
klekaniem na oba kolana przed wszystkim co zachodnie, wtedy i teraz. Niezaleznie czy to cos pozytywnego czy zupel
ny smiec. Poza tym imponowalo mi ze chyba zawsze byl czlowiekiem szczuplym ( nie lubie osob otylych ) i wyrozniala
go inteligentna, myslaca twarz.