Jesień 2020, nr 3

Zamów

Płynna odpowiedź na płynne czasy? Do czego formować kleryków w epoce ciągłej zmiany

Ewa Buczek. Fot. Więź

Seminaria duchowne powinny dawać klerykom narzędzia – intelektualne i praktyczne – do zrozumienia procesów zachodzących w świecie i przygotowania na nie dobrej odpowiedzi. Wyzwania są bezprecedensowe, więc wymagają też bezprecedensowych środków w formacji seminaryjnej.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Gdy Zygmunt Bauman w zaciszu swojego gabinetu w Leeds wykuwał słynną koncepcję płynnej nowoczesności, świat właściwie dopiero wsiadał do rollercoastera, w którym dziś pędzimy już wszyscy. Pod koniec minionego tysiąclecia oczywiście znane i opisane były fenomeny globalizacji, mass mediów, wielkich migracji, konsumpcjonizmu, galopującej sekularyzacji, ale rewolucja technologiczna związana z wybuchem popularności nowych mediów dopiero raczkowała. Internet trafił już co prawda pod strzechy, ale ciągle był ściśle reglamentowany (pokolenie dzisiejszych 40-latków na pewno pamięta ten dreszcz ekscytacji towarzyszący sygnałowi, który wydawał router łączący się z internetem przez sieć telefoniczną). Internet ponad 20 lat temu nie zahibernował jeszcze naszych dzieci przed ekranami komputerów i smartfonów1, nie odpowiadał za epidemię samotności żywiącą się erzacem prawdziwych, głębokich relacji, które to zjawiska przyczyniają się do stale wzrastającej liczby przypadków depresji wśród współczesnych nastolatków.

Z dzisiejszej perspektywy tym bardziej aktualnie brzmią tezy, jakie na temat kondycji współczesnego świata – a Polska nie jest tu wyjątkiem – stawia Bauman, gdy wyjaśnia, dlaczego nazywa nasze czasy płynnymi:

„Niedostatek […] wzorców, kodeksów i zasad, których można by przestrzegać, które można by uznać za punkty orientacyjne i którymi można by się kierować w przyszłości, staje się dzisiaj coraz bardziej widoczny. Nie oznacza to wcale, że nasi współcześni kierują się w życiu wyłącznie własną wyobraźnią i inwencją, że tworzą swoje sposoby na życie od podstaw i według własnego uznania, nie korzystając z materiałów budowlanych i projektów dostarczanych przez społeczeństwo. Oznacza to jednak, że przechodzimy obecnie z epoki narzuconych z góry «grup odniesienia» do epoki «powszechnych porównań i zestawień», w której ostateczny cel indywidualnych wysiłków autokreacyjnych jest z zasady i nieodwołalnie nieokreślony, nieznany i narażony na częste i głębokie zmiany, gdyż ich prawdziwym kresem jest kres ludzkiego życia.

Podziel się

Wiadomość

Komentarze (2)

Formacja seminaryjna formacją seminaryjną.
Tak sobie myślę, że formacja kapłańka, już po świeceniach jest ważniejsza.

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.