Wiosna 2024, nr 1

Zamów

Zbieramy na wydanie książki o lekcjach religii – rozmowy Dawida Gospodarka z ks. Damianem Wyżkiewiczem

„Ostatni dzwonek”. Z ks. Damianem Wyżkiewiczem rozmawia Dawid Gospodarek

Wydawnictwo Więź uruchomiło zbiórkę na książkowy wywiad z ks. Damianem Wyżkiewiczem „Ostatni dzwonek” na Wspieram.to.

Wydanie książki można wesprzeć tutaj

Wesprzyj Więź.pl

Na temat lekcji religii przetoczyło się już kilka debat, za każdym razem rozpalając nasze społeczeństwo. Dla znacznej części z nas jest to sprawa nie abstrakcyjna, ale jak najbardziej życiowa – bo sami z lekcji religii korzystamy, jesteśmy rodzicami uczniów lub też katechetami.

Niestandardowe podejście ks. Damiana Wyżkiewicza do prowadzenia lekcji religii sprawiło, że otrzymał wyróżnienie w konkursie Nauczyciel Roku 2019. Liczne wywiady, jakich wtedy udzielił, chcemy dopełnić solidną, obszerną i pogłębioną rozmową wydaną w formie książki „Ostatni dzwonek”. Jaki ks. Damian ma pomysł na lekcję religii? Czym zdobył uznanie uczniów? Jak rozmawiać z dziećmi i młodzieżą o Bogu, przykazaniach, grzechu, piekle, modlitwie i nie zostać uznanym za nudziarza? I w końcu czy religia w szkole to w ogóle dobry pomysł? Takie pytania stawia mu dziennikarz i publicysta Dawid Gospodarek. Jeśli chcecie poznać odpowiedzi, pomóżcie nam wydać tę książkę. 

Wesprzyj Więź

Osoby, które wesprą finansowo wydanie książki, otrzymają prezenty, m.in. w postaci e-booków, egzemplarzy z autografem czy możliwości udziału w specjalnym, kameralnym spotkaniu z autorami. 

– Dla niszowego wydawnictwa, takiego jak nasze, znalezienie funduszy na prace zlecane na zewnątrz (opracowanie graficzne, korekta, druk) to zawsze poważne obciążenie. Niestety, tematyka religijna nie znajduje z reguły źródła dofinansowania w grantach, duże nadzieje wiążemy więc z finansowaniem społecznościowym. Traktujemy też tę akcję jako ciekawą przygodę i możliwość nawiązania kontaktu z czytelnikami w nowy sposób – tłumaczy decyzję o podjęciu akcji crowdfundigowej Ewa Kiedio, sekretarz Wydawnictwa Więź i koordynatorka zbiórki.

Wydawnictwo chce zebrać 10 tys. zł w 44 dni. Link do zbiórki: wspieram.to/ostatnidzwonek

„Cześć, księciuniu”. Jaki jest ks. Wyżkiewicz?

  • „Czuję zażenowanie, gdy widzę, że uczniowie mają jedną godzinę fizyki w tygodniu, a religii dwie. Znajmy proporcje”.
  • „Niektórzy katecheci tylko puszczają filmy albo pytają: «to o czym chcecie gadać?». Jest wówczas oczywiste, że nauczyciel nie jest przygotowany do zajęć. W kościele, w którym służę, są ministranci, którzy nie chodzą na religię właśnie z takich powodów, bo twierdzą – podobnie jak ich rodzice – że to strata czasu. I ja się im nie dziwię”.
  • „Młodzież wtedy odnajduje swoją drogę do Kościoła, kiedy nie jest do tego przymuszana – ani przez rodziców, ani przez szkołę”. 
  • „Stworzyłem własny schemat, który realizuję od kilku lat. Lekcje religii zawsze zaczynam od psychologii – od zajęć o mechanizmach obronnych, komunikacie «ja», kodach emocjonalnych. Dzięki temu uczymy się rozpoznawać samych siebie. Następnie przechodzimy do filozofii, później do etyki, a dopiero na koniec docieramy do rozmowy o Biblii i teologii”.
    („Tygodnik Powszechny” 2019, nr 45)

  • „Bardzo lubię prowokacje ze strony uczniów. Dla mnie są okazją do głębszego zainteresowania młodzieży sprawami wiary. Jak ktoś pyta mnie np. o biblijny opis powstania świata, to ja pytam się, czy zna teorię wielkiego wybuchu, która jest powszechnie uznawana. Większość uczniów coś o tej teorii słyszała, ale z reguły nie wiedzą, że jej autorem nie jest żaden ateista tylko belgijski jezuita”.
    („Niedziela”, edycja warszawska, 2019, nr 43)

  • „Religia w szkole musi mieć charakter interdyscyplinarny i pokazywać jej
    miejsce w świecie. Miejscem zaangażowania duchownego jest parafia. Trzeba pamiętać, że w klasie mogą być uczniowie niewierzący lub innego wyznania. Sporadycznie przychodzą do mnie choćby muzułmanie”.
  • „Mam zasadę, że witam się ze wszystkimi, podaję rękę, uczniowie odpowiadają: «Cześć, księciuniu». Nauczyciel jest towarzyszem rozwoju, dlatego ani oceny, ani indoktrynacja nie prowadzą do niczego dobrego”.
    („Gazeta Wyborcza” 26-27.10.2019)

Podziel się

Wiadomość