Jesień 2020, nr 3

Zamów

Roma locuta, causa finita? Nie zawsze

Pius XII koronowany tiarą 2 marca 1939. Fot. Wikimedia Commons

Bezpośrednie zarządzanie Kościołem przez papieża to nic oczywistego. Jest to raczej wynik splotu wydarzeń dziejowych.

Kościół starożytny był o wiele bardziej skomplikowaną strukturą niż dzisiejszy Kościół katolicki. Dużo silniejsza była wówczas władza metropolitów nad biskupami. W związku z tym nikt nie kwestionował prawa biskupa Rzymu do pełnej jurysdykcji nad podległymi mu – jako metropolicie – biskupami południowej Italii. Z drugiej strony odległe Kościoły, zwłaszcza ze Wschodu, akceptowały pierwszeństwo Rzymu, co jakiś czas odwoływały się też do niego w sporach doktrynalnych, natomiast absolutnie nie oczekiwały, by papieże mieszali się w spory dyscyplinarne na ich terenie. Gdzieś pomiędzy tymi stanowiskami mieściła się relacja Rzymu do niepodlegających mu bezpośrednio Kościołów na Zachodzie. Najlepszym przykładem są tu stosunki z Afryką Północną.

Najwybitniejszy biskup z tamtego rejonu, czyli Augustyn z Hippony, podczas sporu z donatystami jako jeden z głównych zarzutów stawianych swoim przeciwnikom wysuwał ich brak komunii z innymi Kościołami, zwłaszcza z Rzymem. Także podczas kontrowersji pelagiańskiej Augustynowi zależało na potępieniu tej doktryny przez papieży, przede wszystkim dlatego, że zwolennicy Pelagiusza żyli w dużej mierze w Italii.

Kościół starożytny był o wiele bardziej skomplikowaną strukturą niż dzisiejszy Kościół katolicki

Gdy Augustyn uzyskał to potępienie (zresztą z dużym trudem, gdyż papież Zosimus pierwotnie nie dopatrywał się w doktrynie Pelagiusza żadnych błędów), napisał: „już bowiem w tej sprawie [chodzi o pelagianizm – S.A.] decyzje dwóch synodów zostały wysłane do Stolicy Apostolskiej, skąd też przyszły odpowiedzi. Sprawa została zakończona, oby też ostatecznie zakończył się błąd”. „Sprawa została zakończona” to w łacińskim oryginale causa finita est, stąd też ukuto maksymę, której Augustyn nigdy nie wygłosił: Roma locuta, causa finita, czyli „Rzym przemówił, sprawa zakończona”.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Biskup Hippony nie przedstawiał tu autorytetu Stolicy Apostolskiej jako bezwzględnie rozstrzygającego, raczej tylko jako potwierdzenie decyzji podjętej już przez biskupów afrykańskich. Augustyn podkreślał to „zakończenie sprawy” z obawy, że zwolennicy Pelagiusza będą chcieli jeszcze raz apelować. Skądinąd była to metoda apelacji stosowana niekiedy w późniejszych czasach, gdy od decyzji papieża, nie kwestionując jego autorytetu, odwoływano się do niego samego, przedstawiając inne okoliczności; nazywano to apelacją ad papam melius informatum („do papieża lepiej poinformowanego”).

Fragment tekstu, który ukazał się w kwartalniku „Więź”, zima 2019

Więź Zima 2019

Kup tutaj

Podziel się

Wiadomość

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.