Targi

Wiosna 2024, nr 1

Zamów

Abp Jędraszewski zwalnia całe swoje biuro prasowe

Abp Marek Jędraszewski i zespół biura prasowego Kurii Metropolitalnej w Krakowie. Fot. Archidiecezja Krakowska

1 października cały zespół biura prasowego Kurii Metropolitalnej w Krakowie kończy pracę. Tworzy je pięć kobiet.

„W czwartek 19 września od Księdza Ekonoma otrzymałyśmy całkowicie zaskakująca dla nas informację, że decyzją Księdza Arcybiskupa Marka Jędraszewskiego Metropolity Krakowskiego z dniem 1 października cały nasz pięcioosobowy zespół biura prasowego kończy pracę, a tworzony jest nowy zespół. Nie znamy przyczyn tej decyzji, nikt nam wcześniej nie przedstawił żadnych merytorycznych uwag na temat jakości naszej pracy. Jako kierująca biurem prasowym wielokrotnie prosiłam, również pisemnie o usprawnienie komunikacji między naszym biurem a Przełożonym, gdy nie otrzymałam odpowiedzi, oddałam się do dyspozycji Przełożonego. Decyzję Księdza Arcybiskupa o zwolnieniu całego zespołu szanujemy, ma do tego prawo, chociaż nie rozumiemy jej przyczyn, a forma jej przekazania jest bardzo bolesna” – pisze dziś w mailu do dziennikarzy Joanna Adamik.

Wesprzyj Więź.pl
Wesprzyj Więź

Dodaje, że dotychczasowy zespół biura prasowego „stanowi pięć kobiet z dziećmi na utrzymaniu”. Adamik prosi o modlitwę za zwolnione osoby oraz za arcybiskupa.

Z opublikowanego dziś oświadczenia krakowskiej kurii dowiadujemy się, że osoby pracujące w biurze prasowym „świadczyły usługi na rzecz Archidiecezji Krakowskiej na podstawie umów cywilnoprawnych, które przewidywały miesięczne okresy wypowiedzenia. W świetle obowiązujących umów, każda ze stron mogła, bez wskazywania uzasadnienia, rozwiązać umowę za miesięcznym wypowiedzeniem. Archidiecezja Krakowska zamierza z tego prawa skorzystać”.

JH

Podziel się

Wiadomość

Najbardziej antypatyczny i nieempatyczny biskup ever. Jeśli tak ma wyglądać kościół, to to nie jest mój kościół, bo za takich ludzi jak pan Jędraszewski ciągle trzeba się wstydzić. Rozminął się kompletnie z powołaniem.

W ubiegłą niedzielę była rozdarta heca przed pałacem na chodniku , a zasadniczo nie ma się czego czepić , również biskup ma prawo wypowiadać się na temat extremalnych szaleństw pewnych grup i nazywać te lobby sprytnie sterowane i wulgarne i pewne bezkarności .
Te panie zaś z tzw. biura prasowego powinny zacząć żalić się w Wyborczej najpierw . Biedne i lojalne do końca .

Moze i biskup ma prawo zwolnic kogo chce, skoro uwaza sie za pana i wladce, zarowno w tym co gada (naucza?), jak i w (swojej?) administracji. Tylko czym w takim razie to (kosciol) rozni sie np. od jakiegos korpo? Teraz to juz spokojnie mozna mowic, ze jest to po prostu Prezes firmy Diecezja Krakowska spolka ZOO. Tak sie nalezy do niego zwracac – Panie Prezesie. Zwolnoonych Pan szkoda, mam nadzieje ze szybko znajda dobre prace, czego im zycze.

Arcybiskup zwalnia jak rasowy liberał. A jednoczesnie krytykuje ten że liberalizm. Wystarczy empatia a nie miłość blizniego zeby uprzedzic panie wczesniej. Natomiast gdyby zaszła nagła konieczność takiego działania trzeba podać powody.

Świeccy pracownicy Kościoła, jeśli dodatkowo są religijnymi katolikami, znajdują się w sytuacji nie do pozazdroszczenia. Znajdują się w podwójnej zależności, tym głębszej, im bardziej są emocjonalnie związani z Kościołem. Ciekawe, czy zwolnione osoby zdecydują się na wystąpienie do sądu pracy?