Jesień 2020, nr 3

Zamów

Prowincjał dominikanów wysyła o. Gużyńskiego na trzytygodniową pokutę

Paweł Gużyński OP na Przystanku Woodstock w 2017 r. Fot. Ralf Lotys / Wikimedia Commons

Powodem domaganie się przez zakonnika dymisji abp. Marka Jędraszewskiego.

Ojciec Paweł Kozacki, prowincjał polskich dominikanów, opublikował dziś na portalu zakonu oświadczenie, w którym poinformował, że nałożył na o. Pawła Gużyńskiego trzytygodniową pokutę w jednym z kontemplacyjnych klasztorów.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Ukarany zakonnik 4 sierpnia zainicjował na swoim facebookowym profilu akcję pisania listów do abp. Marka Jędraszewskiego z domaganiem się od niego honorowej dymisji po słowach o „tęczowej zarazie”.

„Mam nadzieję, że rekolekcje te pozwolą mu odnaleźć właściwy dla osoby duchownej sposób wypowiadania się w sprawach wiary i moralności oraz prowadzenia sporów ideowych” – napisał o. Kozacki. „Jednocześnie oświadczam, że ostatnie wypowiedzi ojca Pawła były jego osobistą inicjatywą. Jako dominikanie we wszystkich naszych działaniach chcemy pozostać wierni dwóm zasadom jednocześnie: bronić potrzebujących oraz czynić to w jedności z Kościołem” – dodał.

KAI, DJ

Podziel się

Wiadomość

Komentarze (7)

Wypowiedź arcybiskupa skandaliczna, ale też głupia i antyskuteczna. Akcja o.Gużyńskiego tylko głupia i antyskuteczna. Nie ma czego bronić.

Przed chwilą przeczytałem w Wyborczej wywiad z o.Gużyńskim. Jestem pozytywnie zaskoczony. Ma piękną przeszłość – członek pacyfistycznej organizacji Wolność i Pokój skazany pod koniec PRL za odmowę służby wojskowej. Wtedy komuna już nie kąsała z wyjątkiem armii – tu żartów do końca nie było. To, co mi się podoba to że przedstawia czytelnikom Wyborczej punkt widzenia im obcy, a nie jak wielu przedstawicieli Kościoła otwartego, zabiegając o akceptację przez powielanie tego, co tamci i tak wiedzą, albo wręcz podlizując się przez krytykę Kościoła „zamkniętego”. Z jego wypowiedzi wynika, iż wyjeżdża na stałe do Holandii by odbudować dominikanów po otwarciu się ich na homoseksualizm. To jednak dla Kościoła w Polsce będzie strata, bo może o.Guzyński był czasem toksyczny, ale to zmuszało organizm do walki, wybudzało z samozadowolenia. Niewielu mamy takich duchownych. Niefortunne pomysły jak ta z dymisją abp Jedraszewskiego, którego awansu sobie nie życzyłem, to mały koszt tej opłacalnej „transakcji”, jaką jest docieranie do czytelników o mentalności Wyborczej. Już nawet nie po to, by ich nawracać, tylko by poznawali inny świat, który o.Gużyński potrafi im trochę pokazać, czego ogromna większość biskupów nie potrafi.

Nie zgadzam się. Wypowiedź o. Gużyńskiego była absolutnie na miejscu. Tak jak w służbach mundurowych nie wolno wykonać rozkazu sprzecznego z prawem, tak też w Kościele nie wolno tolerować czynów i wypowiedzi odrażających, w tym także u hierarchów. Natomiast nie rozumiem na czym miałaby polegać skuteczność w jednym i drugim przypadku?

Śmieszno- straszne jest coś innego: oto przeor nakłada taką karę dla o.Gużyńskiego, wysyła na 3-tygodniową pokutę do zakonu kontemplacyjnego? Co robi dzielni o. Pawełek? Na ośrodek pokutny następnego dnia wybiera … TVN24, czyli nowy styl kontemplacji – polegający na szybkim paplaniu aż do stanu niedotlenienia..
Obym się myliła, ale pewnie pójdzie drogą Charamsy 🙁

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.