Jesień 2020, nr 3

Zamów

Sosnowski u Szymańskiej: Katolik czy ateista? Dlaczego nie zawsze warto się deklarować

Jerzy Sosnowski i Jola Szymańska. Fot. Jola Szymańska

Kim jest nacjonalkatolik a kim expostkatolik? Co jeśli katolikowi bliżej do ateistów niż do katolików?

Gościem vlogerki Joli Szymańskiej jest dziś Jerzy Sosnowski.

Wcześniej, niecały miesiąc temu para nagrała rozmowę na vlogu Jerzego Sosnowskiego.

Podziel się

Wiadomość

Komentarze (3)

wierzących i niewierzących poznaje się np po tym jak planują niedziele i święta, czy mianowicie jest dla nich istotnym punktem dnia pójście do kościoła. Wierzący też czasami się modlą o różnych porach. Obie te rzeczy są często niezrozumiałe czy nawet obciachowe dla niewierzących. Albo ciekawe i inspirujące dla innych niewierzących, ale tych jest mniej. Pozdrawiam.

Piękna i mądra rozmowa. Pani Jolanto, proszę się nie tłumaczyć, że ma Pani dopiero 5 lat poważnego doświadczenia, ono dla Kościoła jest unikalne i bezcenne, niemierzalne latami. Kościół to i starzy, i młodzi, wszyscy są Kościołem, młodość nie jest tylko etapem do starości, tylko jest dla Kościoła cenna sama w sobie. Doświadczonym może słabnąć wzrok, doświadczenie nie musi być przewagą.

Pan Jerzy Sosnowski dodaje mi odwagi, by się trochę obnażyć publicznie z własnym doświadczeniem wiary i niewiary. Do 28 roku życia uważałem się za niewierzącego. Po mocnym nawróceniu dzieliłem swoje życia na przed i po, żeby dziś rozumieć, że to nie najważniejsza cezura. I „stary”, i „nowy” okres mojego życia są jednym ciągiem, że Bóg na moje życie tak właśnie patrzy, widzi jedno życie, nie rozróżnia na lepszy i gorszy okres. Kilka lat temu jadę samochodem w długiej trasie, mam włączone Radio Maryja ale nie słucham i nagle dociera do mnie wers z Psalmu 77 „Twoja droga wiodła przez wody, Twoja ścieżka przez wody rozległe i nie znać było Twych śladów.” I wszystkie ślady, które On mi pozostawił znikają, On sam odchodzi. Nagle rozumiem rzeczywistość bez Niego, że wszystko jest poukładane i nie wpadam w panikę, czuję spokój – czy jestem ateistą? Po kilkunastu minutach On wraca, wcale nie obrażony, więcej, jeszcze bardziej bliski. To wycofanie było dla mnie od Niego. Jestem i taki, i taki, a On chce mnie takiego mieszanego. Już mnie to wyznanie krępuje, ale mam przeświadczenie, że może komuś to pomoże.

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.