Jesień 2020, nr 3

Zamów

Poznanie bólu i leczenie ran jako zadanie pasterza

Kard. Luis Antonio Tagle z Manili podczas X Zjazdu Gnieźnieńskiego, marzec 2016. Fot. Zjazd.org

Ludzie słusznie mówią nam, biskupom: „Mieliście być przesiąknięci zapachem owiec. Ale czy nie uciekliście, gdy tylko uznaliście, że odór niegodziwości zadanych dzieciom i osobom najbardziej bezbronnym, których mieliście ochraniać, jest nie do zniesienia?”.

Fragment tekstu wystąpienia podczas watykańskiego spotkania przewodniczących krajowych konferencji episkopatów na temat ochrony osób małoletnich, 21 lutego 2019 roku:

Wykorzystywanie seksualne osób małoletnich przez duchownych i osoby konsekrowane zadało rany przede wszystkim ofiarom, ale także ich rodzinom, duchowieństwu, Kościołowi, całemu społeczeństwa, jak również samym sprawcom. Z żalem i z pokorą musimy jednak przyznać, że także my jako biskupi zadaliśmy rany ofiarom, a wręcz całemu Ciału Chrystusa. Skrzywdziliśmy wiele osób naszym brakiem reakcji na cierpienie ofiar, w którym posuwaliśmy się aż do odrzucania osób pokrzywdzonych i tuszowania skandali w imię ochrony sprawcy i instytucji.

W efekcie powstała głęboka rana w relacjach między nami, a tymi, do których nas posłano, byśmy im służyli. Ludzie słusznie mówią nam: „Mieliście być przesiąknięci zapachem owiec. Ale czy nie uciekliście, gdy tylko uznaliście, że odór niegodziwości zadanych dzieciom i osobom najbardziej bezbronnym, których mieliście ochraniać, jest nie do zniesienia?”.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Istnienie ran jest wezwaniem do ich uleczenia. Na czym ten proces uzdrawiania ma polegać? Biorąc pod uwagę szczególny kontekst, w którym się spotykamy, naglące jest pytanie: w jaki sposób my biskupi, którzy raniliśmy innych, mamy teraz włączyć się w proces leczenia?

Leczenie ran stało się przedmiotem wielu interdyscyplinarnych badań. Nie mogę udawać, że znam wszystkie odkrycia nauk o człowieku i społeczeństwie w tym zakresie, jestem jednak przekonany, że potrzebujemy odzyskać zaufanie w to, iż może nas prowadzić perspektywa wiary i Chrystusowego Kościoła. Wielokrotnie podkreśla to papież Franciszek. I ja to uczynię. Najpierw chciałbym zachęcić wszystkich do przyjrzenia się zmartwychwstałemu Panu i do uczenia się od Niego, Jego uczniów oraz czerpania lekcji z ich spotkania.

Fragment tekstu, który ukazał się w kwartalniku „Więź” wiosna 2019Więź, wiosna 2019Zamów tutaj

Podziel się

Wiadomość

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.