Jesień 2020, nr 3

Zamów

Antyżydowskie wypowiedzi ks. Guza „niedopuszczalne”. Oświadczenie Archidiecezji Lubelskiej i KUL

Abp Stanisław Budzik, metropolita lubelski, podczas inauguracji roku akademickiego na KUL 21 października 2018 r. Fot. BP KEP

Rzecznicy Archidiecezji Lubelskiej i Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego odpowiedzieli na list w sprawie antyżydowskich wypowiedzi ks. prof. Tadeusza Guza opublikowany przez Polską Radę Chrześcijan i Żydów.

Dziś rano Polska Rada Chrześcijan i Żydów upubliczniła list napisany trzy dni temu do metropolity lubelskiego abp. Stanisława Budzika i rektora Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego ks. prof. Antoniego Dębińskiego.

„Z rosnącym niepokojem śledzimy narastającą w tym roku aktywność wykładową ks. prof. Tadeusza Guza dotyczącą Żydów i judaizmu” – napisali współprzewodniczący Rady Stanisław Krajewski i Zbigniew Nosowski. „Absolutnie niedopuszczalne jest, aby opinie o rzekomej prawdziwości mordów rytualnych były tolerowane w przestrzeni publicznej” – wyjaśniali. Bo „żydowskie mordy rytualne są wytworem antysemickiej fantazji”.

Autorzy listu zaapelowali do metropolity lubelskiego i rektora KUL o zajęcie stanowiska w tej sprawie i zdyscyplinowanie ks. prof. Guza, dodając, że „wobec głoszenia takich tez współcześnie może obowiązywać jedynie polityka «zero tolerancji»”.

Odpowiedź nadeszła kilka godzin później. „Arcybiskup Metropolita Lubelski i Rektor KUL uznają przytoczone w piśmie wypowiedzi ks. prof. Guza za niedopuszczalne. Podkreślają jednocześnie, że pozauniwersytecka działalność wykładowa ks. prof. Guza jest aktywnością podejmowaną i prowadzoną przez niego na własną rękę i własną odpowiedzialność, a głoszone tezy nie są stanowiskiem jego przełożonych” – czytamy we wspólnym oświadczeniu Archidiecezji Lubelskiej i KUL.

„Pragniemy przypomnieć, że Ksiądz Profesor nie jest zawodowym historykiem (…) ani tym bardziej głosem osoby reprezentującej Kościół w Polsce lub stanowisko Archidiecezji Lubelskiej. Tego typu wypowiedzi rozmijają się z nauczaniem Kościoła” i „stanowią rozpowszechnianie nieprawdy” – napisali rzecznicy KUL dr Lidia Jaskuła i Archidiecezji Lubelskiej ks. dr Adam Jaszcz.

Przypomnieli słowa Jana Pawła, który w 2000 roku w Yad Vashem powiedział: „Kościół katolicki, kierując się ewangeliczną zasadą prawdy i miłości, a nie żadnymi względami politycznymi, głęboko ubolewa z powodu nienawiści, prześladowań i przejawów antysemityzmu, jakie kiedykolwiek i gdziekolwiek spotkały Żydów ze strony chrześcijan”.

Publikujemy pełną treść oświadczenia:

Oświadczenie w imieniu Kurii Metropolitalnej w Lublinie i Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II dotyczące uwag zawartych w liście Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów

W związku z uwagami przekazanymi w liście Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów, dotyczącymi publicznych wypowiedzi ks. prof. Tadeusza Guza na temat Żydów i judaizmu, informujemy, że Arcybiskup Metropolita Lubelski i Rektor KUL uznają przytoczone w piśmie wypowiedzi ks. prof. Guza za niedopuszczalne. Podkreślają jednocześnie, że pozauniwersytecka działalność wykładowa ks. prof. Guza jest aktywnością podejmowaną i prowadzoną przez niego na własną rękę i własną odpowiedzialność, a głoszone tezy nie są stanowiskiem jego przełożonych.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Pragniemy przypomnieć, że Ksiądz Profesor nie jest zawodowym historykiem. Budzące sprzeciw wystąpienia nie są głosem naukowca prowadzącego rzetelne, krytyczne badania źródłowe, ani tym bardziej głosem osoby reprezentującej Kościół w Polsce lub stanowisko Archidiecezji Lubelskiej. Tego typu wypowiedzi rozmijają się z nauczaniem Kościoła o relacji do Żydów i judaizmu, tak mocno przypominanym przez św. Jana Pawła II, wieloletniego profesora Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Ojciec Święty mówił w 2000 roku w Yad Vashem: „Jako Biskup Rzymu i Następca Apostoła Piotra zapewniam naród żydowski, że Kościół katolicki, kierując się ewangeliczną zasadą prawdy i miłości, a nie żadnymi względami politycznymi, głęboko ubolewa z powodu nienawiści, prześladowań i przejawów antysemityzmu, jakie kiedykolwiek i gdziekolwiek spotkały Żydów ze strony chrześcijan”.

Przytoczone w przesłanym przez Polską Radę Chrześcijan i Żydów liście wypowiedzi księdza profesora stanowią rozpowszechnianie nieprawdy i szkodzą dobremu imieniu Uniwersytetu i Archidiecezji, dlatego zostanie on poproszony o szczegółowe wyjaśnienia w sprawie swojej aktywności wykładowej na temat Żydów i judaizmu. Po złożeniu wyjaśnień przełożeni księdza profesora zdecydują o dalszych krokach w sprawie.

KAI, JH

Podziel się

Wiadomość

Komentarze (17)

Wypowiedzi ks. Tadeusza Guza stawiaja go w jednym szeregu z bylym ks. Miedlarem, za siane nienawisci i klamstw – i powinien zoostac relegowany do tego samego statusu – osoby prywatnej.

Aby ocenić to zdarzenie, musiałbym znać wypowiedzi ks. Guza oraz źródła, w oparciu o które głosi on swoje tezy o mordach rytualnych. Ale jak znam dotychczasową działalność ks. prof. Guza, to on ma mocne materiały źródłowe. Dlatego wypowiedzi abp lubelskiego i rektora KUL są skandaliczne, przeczą one bowiem prawdzie, a przecież nasz Zbawiciel głosi nam, że prawda nas wyzwoli.

Już wcześniej naraził za tezy na temat M.Lurta. Także okazało się iż „materiały źródłowe” potraktował wybiórczo w sposób manipulacyjny. Więcej tam ideologii niż nauki, choć ideologia podlana jest sosem naukowego języka. Jest jednak „fałszywym nauczycielem”.

@Janek
Aby ocenić to zdarzenie musiałbym…. jednak nie muszę znać te źródła w oparciu które Guz głosi co głosi bo zawsze głosi prawdę bo ma mocne materiały źródłowe.
Ot mocna retoryka

Jak to możliwe, że tak renomowany uniwersytet jakim był kiedyś KUL, w ostatnich latach stał się miejscem rozpowszechniania prymitywnego antysemityzmu, oraz różnych teori spiskowych. KUL coraz bardzie angażuje się w rozpowszechnianie nacjonalistycznej radiomaryjnej filozofi.

Arcybiskup Metropolita Lubelski też nie jest zawodowym historykiem. A to, że wyraża oburzenie nie znaczy, że Ks. prof. Guz kłamie, tylko że prawda jest dla ks. Arcybiskupa niewygodna.

Ks. profesor Guz powołuje się na prawomocne wyroki sądowe, za które byli skazywani Żydzi. Jeżeli wyroki te faktycznie były, to były i morderstwa. Weryfikacja tych informacji nie jest chyba specjalnie trudna. Do tego czasu nie ma mowy, aby mówić o antysemityzmie. Czy nie wolno podawać faktów w obawie o tego typu posądzenia? Jeżeli informuje, że jakiś Polak coś zrobił, to po prostu informuje. Jeżeli to samo dotyczy Żyda, to od razu ktoś taki jest ze wszystkich stron nazywany antysemitą. Coś tu nie gra…

@Wojtek
Prawdę historyczną znają ci, co się nią interesują i owszem, weryfikują informacje w odpowiednich archiwach. Oto fragment z Listu Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów:

„Jak z pewnością doskonale wiadomo Księdzu Arcybiskupowi i Księdzu Rektorowi, żydowskie mordy rytualne są wytworem antysemickiej fantazji. Prawomocne wyroki polskich sądów na rzekomych sprawcach takich mordów (również wyroki śmierci) zapadały zaś często po tym, jak oskarżeni żydowscy współobywatele poddawani byli torturom. Najsłynniejszy polski rzekomy mord rytualny to ten „uwieczniony” na obrazie wiszącym w katedrze sandomierskiej. Jest to wierutne kłamstwo. Nie dość bowiem, że żadnego mordu rytualnego nie było, to nawet wręcz odwrotnie – z inicjatywy wpływowych katolickich duchownych w latach 1628, 1698 i 1710-1713 skazano na śmierć Bogu ducha winnych sandomierskich Żydów.
Od stycznia 2014 r., na mocy decyzji bp. Krzysztofa Nitkiewicza, pod obrazem w Sandomierzu wisi tabliczka z – zaproponowanym wiele lat wcześniej przez naszą Radę – wyjaśnieniem: „Obraz ten przedstawia rzekomy mord rytualny, który miałby być dokonany przez sandomierskich Żydów w celu dodania krwi dziecka chrześcijańskiego do macy używanej w czasie Paschy. Wydarzenie to nie jest zgodne z prawdą historyczną, a co więcej nigdy nie mogło mieć miejsca, gdyż prawa judaizmu zabraniają spożywania krwi. Żydzi nie mogli dokonywać i nie dokonywali mordów rytualnych. Z powodu podobnych oskarżeń byli często prześladowani i mordowani, jak to wydarzyło się również w Sandomierzu. Począwszy od XIII wieku papieże zabraniali rozpowszechniania tego rodzaju fałszywych zarzutów i bronili Żydów przed nimi”.
https://www.prchiz.pl/pliki/PRChZ_w_sprawie_ks_Guza.pdf

Właśnie nie wolno bo to niepoprawne politycznie. O Polakach, że brali udział w holokauście, a jakże wolno. I KUL i Kuria lubelska tego nie zauważa. Mówienie o kolaboracji samych przedstawicieli narodu żydowskiego z Niemcami to pewnie antysemityzm. Wyżej podane „oświadczenie” kurii i KUL-u było oczywiście oparte o wnikliwe zbadanie źródeł historycznych. A może powiedzą, że takowych nie ma i ze prawda jest względna?

Uzupełniam komentarz: artykuł twierdzi nieprawdę. „Oświadczenie”, które miało jakoby się pojawić jest wymysłem Gazety Wyborczej. Polecam trochę poszukać w sieci. „Jeśli przyznajesz się do Narodu żydowskiego, to świetnie! To cudowny Naród. Co więcej, bezpośrednio pochodzący od Pana Boga w swojej duszy żydowskiej i duchu żydowskim. ” – to część wypowiedzi pomijana w mediach niechętnych księdzu prof. Guzowi. Czy tak mówi antysemita?

No to mamy mini sondaż z którego w oczywisty sposób wynika, że komentujący ten artykuł czytelnicy „Więzi” w zdecydowanej większości są antysemitami. Znaczy się, wróć, oni nie są antysemitami, to obrażające dla nich określenie, przecież z pewnością nie chcą mieć na sumieniu grzechu ciężkiego. Oni po prostu mówią prawdę na temat Żydów i w związku z tym nie są żadnymi antysemitami, oni nade wszystko cenią prawdę, bo „prawda nas wyzwoli”. Jeszcze nie spotkałem nikogo, kto otwarcie by przyznał, że jest antysemitą. Specjaliści od „prawdziwych” nazwisk polskich polityków i znanych ludzi, nie są żadnymi antysemitami, oni zwyczajnie dzielą się swoją wiedzą, inni podają informacje o prawdziwych właścicielach polskich fabryk czy banków. To co, już informacji nie wolno podawać.? Przecież znany publicysta radia toruńskiego (nie podaję oficjalnej nazwy, bo to grzech bluźnierstwa) stwierdził, że obóz w Oświęcimiu jest „chwilowo nieczynny”. No przecież powiedział prawdę – jest nieczynny, a co będzie kiedyś – nie wiadomo, więc określenie jest prawidłowe, co to za antysemityzm? Jeżeli taki ukryty mason i Żyd w jednej osobie jak śp.. arcybiskup Życiński, bywa nazywany Żydzińskim, to co w tym złego? Z kręgów KUL-owskich wiadomo, że brzęczy łańcuchami w piekle, no to brzęczy, o co tu się obrażać? Prawda nas wyzwoli, tak trzymać. Dość tej gorzkiej ironii. Nie mam kompetencji by oceniać pana profesora Guza jako człowieka, ale z pewnością mam kompetencje, jak każdy uczciwy i myślący człowiek, by stwierdzić, że jego wypowiedzi są łajdackie, zaś powoływanie się na słowa „prawda was wyzwoli” w kontekście jego wypowiedzi, jest haniebną bezczelnością, jest urąganiem Duchowi Świętemu! Aha, P. Jana proszę aby się za mnie nie modlił, choć z pewnością, jak każdy z nas, w obliczu Boga jestem i biedny i pogubiony.

Minął miesiąc od wystosowania tego oświadczenia. To chyba wystarczająco dużo czasu na uzyskanie „wyjaśnień” od ks. T. Guza i podjęcia decyzji w jego sprawie. Czy ‚Więź” może o tym napisać? O tym, jaka decyzja? O ile jest (będzie). Jestem absolwentką KUL i takie sprawy jak z ks. Guzem czy P. Czernkiem, bardzo mnie smucą. Wstyd mi, że moja Alma Mater zatrudnia takie osoby, bo trudno nazwać ich naukowcami. Wstyd, że uczelnia nie reaguje tak, jak powinna, gdy jej pracownik „szerzy nieprawdę”.

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.