Zima 2020, nr 4

Zamów

#WięźCytuje. Kasper Kaproń OFM: Każdy człowiek jest żywą ikoną Boga

Kasper Kaproń OFM podczas dyskusji o liturgii w redakcji „Więzi” w październiku 2014 r. Fot. Więź

Wielu chrześcijan pojmuje wiarę jako przyjęcie określonych prawd, wyznawanie Credo i wiarę w dogmaty Kościoła, a nie dostrzega związku pomiędzy wiarą, którą się wyznaje, a życiem, jakie się prowadzi – mówi franciszkanin o. Kasper Kaproń w rozmowie z portalem Deon.pl.

Z o. Kaproniem rozmawia Karol Kleczka. Wywiad ukazał się 26 lipca na stronie Deon.pl. Cytujemy wybrane fragmenty:

Nie chodzi o to, aby Kościół był jakąś zamkniętą społecznością ludzi wykluczonych, ubogich, tych z marginesu. Kościół jest katolicki, to znaczy powszechny. Nie zamyka się na żadną społeczność lub grupę społeczną. W tym znaczeniu niewłaściwe jest twierdzenie, że opcja na rzecz ubogich wyklucza ludzi bogatych i wszelkiego rodzaju inne grupy społeczne. Chodzi jednak o to, aby to ci ostatni, tzn. ubodzy, w których to Jezus sobie upodobał, nadawali pewien duchowy rytm życiu Kościoła.

Kościół nie jest jakąś społeczną organizacją pozarządową. Kościół to żywe Ciało Chrystusa i każdy człowiek, zwłaszcza ten ubogi, jest żywą ikoną niewidzialnego Boga. Ubodzy są dla nas darem i są nauczycielami.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Wielu chrześcijan pojmuje wiarę jako przyjęcie określonych prawd, wyznawanie Credo i wiarę w dogmaty Kościoła, a nie dostrzega jednocześnie istotowego i rzeczywistego związku pomiędzy wiarą, którą się wyznaje, a życiem, jakie się prowadzi. Co najwyżej życie traktowane jest jako miejsce spełniania dobrych uczynków celem zagwarantowania sobie wiecznej szczęśliwości w niebie.

Jakże często możemy zauważyć wielkie przywiązanie do norm prawnych przy jednoczesnym luźnym podchodzeniu do konkretnych zadań, jakie spoczywają na wiernych. Przywiązujemy wagę do wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych w piątek, a katolickie portale za każdym razem informują o dyspensie, jednocześnie zapominamy o sensie wstrzemięźliwości i postu, który przecież nie polega na tym, abyśmy odmówili sobie schabowego, zastępując to smaczną rybą, ale polega właśnie na uświadomieniu sobie, że zależymy od Boga i głód nam o tym ma przypominać. Jakże często przepisy wykonujemy dla samego przepisu i niczym faryzeusze znajdujemy też tysiące motywów, aby je obejść.

Wyb. DJ

Podziel się

Wiadomość

Komentarz

Trafione w dziesiątkę. Wiara i życie wiarą w Chrystusa to nie tylko posłuszeństwo prawu moralnemu i praktykowanie religijnych rytuałów, to coś daleko więcej: to życie ze świadomością, że Bóg jest nieustannie blisko mnie i towarzyszy mi w drodze, jaką jest życie, wzywając, bym podejmował sensowne zadania każdego dnia, tak jak tylko ja to jestem w stanie je rozeznać i odczytać. A On jest wtedy ze mną we wszystkim, także w niepowodzeniu, opuszczeniu, śmierci.To jest tajemnica Wcielenia i Kenozy. Błogosławieni ubodzy duchem, bo do nich należy królestwo niebieskie. Taka wiara daje pokój serca, poczucie mocy i radość, Prowadzi do braterstwa z innymi ludźmi.

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.