Jesień 2020, nr 3

Zamów

#WięźCytuje. Ks. Muszala: Franciszek zawraca Kościół z drogi kazuistyki na ścieżkę rozeznawania

Papież Franciszek podczas synodu biskupów o rodzinie 5 października 2015 r. Fot. Mazur / catholicnews.org.uk

Papież Franciszek nie zrywa z tradycją ani nie zmienia nauczania Kościoła; to nieraz my nie znamy w pełni tej nauki i tego, co przez wieki głosił Kościół – mówi w rozmowie z magazynem Deon.pl ks. Andrzej Muszala, duszpasterz, dyrektor Międzywydziałowego Instytutu Bioetyki Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie.

Z księdzem Andrzejem Muszalą rozmawiali Karol Wilczyński i Bartłomiej Sury. Wywiad ukazał się 30 kwietnia i można go przeczytać w całości tutaj. Cytujemy wybrane fragmenty:

Przypowieści o synu marnotrawnym i o Dobrym Pasterzu mówią jednoznacznie: nie możemy zagubionych owiec pozostawić samym sobie. Musimy wyjść i szukać każdej z nich, robić wszystko, by włączać je z powrotem. Dlatego w przypadku Franciszka tak istotna jest idea włączania.

Towarzyszenie i rozeznawanie wymaga wielkiego wysiłku. Tak jak w ogóle życie zgodne z Ewangelią. Spowiednik nie może kierować się zasadami w sposób sztywny.

Trzymanie się samych norm powoduje, że redukujemy moralność do prawa. Stajemy się kazuistami, którzy nie zajmują się człowiekiem, ale normami, jak wielu uczonych w Piśmie, których Jezus napominał. On zajmował się człowiekiem, dlatego rozeznawał i towarzyszył.

Franciszek po prostu wraca do Ewangelii. Zawraca nas, Kościół, z drogi kazuistyki, na drogę rozeznawania.

Nasz język jest nieraz zbyt sterylny, zbyt teologiczno-prawny. Papież Franciszek mówi jak Jezus – słowami i przypowieściami zrozumiałymi dla większości ludzi.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Problem osób rozwiedzionych podejmował już św. Bazyli Wielki, Ojciec Kościoła, biskup, teolog i duszpasterz, żyjący w IV wieku. Z jego kanonów wynika, że Kościół nigdy nie zgadzał się na „drugie małżeństwo”, ale zawsze rozeznawał sytuacje osób, które żyją w kolejnych związkach, stopień ich winy i różne okoliczności. (…) Papież Franciszek nie zrywa z tradycją ani nie zmienia nauczania Kościoła; to nieraz my nie znamy w pełni tej nauki i tego, co przez wieki głosił Kościół.

My, kapłani, sami też jesteśmy owcami. Sami potrzebujemy miłosierdzia. Jeżeli z jednej strony jakiś ksiądz porzuca kapłaństwo, wiąże się z kobietą, po kilku latach uzyskuje dyspensę do ślubu kościelnego oraz może przystępować do sakramentów, a z drugiej strony inna kobieta, wchodzi w swój pierwszy związek z mężczyzną porzuconym przez żonę, opiekuje się jego (chorym) dzieckiem z pierwszego małżeństwa i dożywotnio nie ma możliwości przyjmowania Eucharystii, to czy jest to w ogóle zgodne z logiką Ewangelii? Co na to powiedziałby Jezus?

Wyb. DJ

Podziel się

Wiadomość

Komentarz

Ewangelia jasno mòwi „Kto dla tych maluczkich byłby skandalem lepiej dla niego byłoby gdyvy…

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.