Jesień 2020, nr 3

Zamów

Przewodniczący Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów: Kto okaże się mądrzejszy i skończy ten kryzys?

Premier Mateusz Morawiecki na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa 17 lutego 2018 r., na której mówił m.in. „(...) Tak jak byli żydowscy sprawcy, tak jak byli rosyjscy sprawcy, czy ukraińscy – nie tylko niemieccy”, prowokując międzynarodową krytykę. Fot. W. Kompała / KPRM

Nowelizacja ustawy o IPN jest pomyślana jako maczuga – powiedział Stanisław Krajewski. – Widzimy jej owoce: zostały uruchomione demony, które powinny zostać uśpione – mówił Zbigniew Nosowski.

Dwaj współprzewodniczący Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów – Zbigniew Nosowski i Stanisław Krajewski – byli wczoraj gośćmi programu „Fakty po Faktach” w TVN24. Komentowali kryzys na linii Polska-Izrael, wywołany przez nowelizację ustawy o IPN.

– Przez całe lata ja i różne organizacje żydowskie staraliśmy się o to, aby oskarżanie Polaków o współwinę w Zagładzie nie było formułowane w sposób nierzetelny, to znaczy, żeby nie mówić o „polskich obozach”. I to właściwie się udawało. Jeśli takie określenia się pojawiały, to sporadycznie – powiedział prof. Krajewski. – Teraz cały świat o tym mówi, ponieważ w sposób nieumiejętny i przeciwskuteczny zostały uczynione kroki przez władze polskie – dodał.

Nosowski odniósł się do kampanii Fundacji Rudermana, wzywającej amerykańską administrację do zerwania kontaktów z Polską. W opublikowanym filmiku na YouTubie kolejne osoby powtarzały zwrot „polski Holokaust”. Po fali ostrej krytyki ze strony polskich i amerykańskich organizacji żydowskich autorzy kampanii usunęli materiał w dni jego publikacji. – Gdybym był doradcą prezydenta, doradzałbym mu, żeby jak najszybciej przyznał najwyższe odznaczenia państwowe liderom polskiej społeczności żydowskiej, którzy skuteczniej od kogokolwiek innego zatroszczyli się o dobre imię Polski – mówił naczelny „Więzi”. – Chciałbym, żeby polska dyplomacja była tak skuteczna jak dyplomacja małej polskiej społeczności żydowskiej w tej konkretnej sprawie – dodał.

Krajewski zauważył, że nowelizacja ustawy o IPN została sformułowana w taki sposób, że nie wiadomo, kto będzie oceniał, co jest prawdą historyczną a co fałszem; co jest obrazą i oskarżeniem narodu a co oskarżeniem poszczególnych osób. – To nie jest ustawa, która może funkcjonować w sposób rzetelny. Jest pomyślana jako maczuga na tych, których chce się uderzyć – mówił. – Owoce tej ustawy widzimy: zostały uruchomione demony, które powinny zostać uśpione. Jak się Dżina wypuści z butelki, to potem bardzo trudno go złapać – dopowiadał Nosowski.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Naczelny „Więzi” podawał konkretne przykłady współpracy społeczności polskiej i żydowskiej w lokalnym upamiętnianiu ofiar Zagłady. – Ludzie dobrej woli przełamują stereotypy, niechaj politycy i radykałowie nam nie przeszkadzają – mówił. – Radykałowie są po obu stronach i wzajemnie się umacniają. Od nas zależy, czy przezwyciężymy kryzys – dodawał Krajewski. Nosowski zaś w tym kontekście wspomniał o nowej inicjatywie PRCHiŻ: wspólnej modlitwie psalmami.

Odnosząc się do wypowiedzi polityków, Nosowski mówił: – Trzeba przestać się licytować: kto zaczął, kto głośniej nakrzyczał, kto większy błąd popełnił. Ważniejsze jest to, kto skończy. Mamy polskie powiedzenie, że mądry głupiemu ustępuje. Okażmy się mądrzejsi – powiedział.

Goście „Faktów po Faktach” zostali zapytani o to, czy żydowska młodzież, która przyjeżdża do Polski, spotyka się z polską społecznością. Stwierdzili, że na przestrzeni 20 lat została wykonana w tym obszarze olbrzymia praca po obu stronach. Jak zauważył jednak prof. Krajewski, atmosfera, która została stworzona przez nowelizację ustawy, może uniemożliwić takie spotkania. – Teraz to będzie trudniejsze i w tym sensie mamy problem – przyznał.

Podziel się

Wiadomość

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.