Jesień 2020, nr 3

Zamów

Rzecznik episkopatu: Zarzut o. Wiśniewskiego, że „biskupi milczą” jest bezpodstawny

Ojciec Ludwik Wiśniewski. Fot. Adam Walanus / na licencji CC

„Drodzy Księża Biskupi, jeśli dalej będziecie zachowywać bierność, kościoły opustoszeją” – napisał o. Ludwik Wiśniewski w „Tygodniku Powszechnym”. Odpowiedź episkopatu przyszła od razu.

Wczoraj w „Tygodniku Powszechnym” ukazał się tekst o. Ludwika Wiśniewskiego z mocnym tytułem, zaczerpniętym z Émila Zoli, „Oskarżam”. Dominikanin pisze w nim, że „oto na naszych oczach umiera w Polsce chrześcijaństwo. I nie jest to wynik propagandy libertyńskiej, zabiegów kół masońskich czy międzynarodowych spisków. Chrześcijaństwo wykorzeniamy my sami, duchowni i najgorliwsi członkowie Kościoła, własnymi rękami i na własne życzenie”.

Zakonnik nazywa „haniebną” politykę polskiego rządu wobec uchodźców. Oskarża Jarosława Kaczyńskiego, organizatorów i uczestników miesięcznic smoleńskich o to, że „niszczą autentyczne chrześcijaństwo i Kościół w Polsce”. „Radio Maryja, Telewizja Trwam i Nasz Dziennik sączą od lat truciznę, nazywając to ewangelizacją. Ta trucizna jest tym bardziej jadowita, że jej rozprzestrzenianie popiera wielu biskupów” – pisze o. Wiśniewski.

„Zdecydowałem się na te słowa widząc smutek, ból, a nawet chęć odejścia z Kościoła wielu wspaniałych ludzi, dla których nasza wspólnota przestała być zanurzona w miłości i prawdzie. Gdybyż biskupi wiedzieli, jak wielu jest takich i jak trudno im trwać w Kościele… Drodzy Księża Biskupi, to Wy odpowiadacie za polski Kościół i za głoszenie nieskażonej Ewangelii. Jeśli dalej będziecie zachowywać bierność, kościoły opustoszeją” – apeluje dominikanin. Jak pisze, „wielu wierzących oczekuje, że Episkopat w końcu oświadczy, iż miesięcznice nie mają charakteru religijnego i nie może być na nich noszony krzyż; że biskupi wezwą duchownych, aby w tych marszach nie brali udziału”.

„Jedyną siłą, która w Polsce dysponuje jeszcze pewnym autorytetem, jest Episkopat. Dlatego ośmielam się prosić, zresztą w imieniu wielu myślących podobnie: Księża Biskupi, wkroczcie na publiczną arenę. Wybiła godzina, kiedy jesteście bardzo, ale to bardzo potrzebni – Kościołowi, lecz również Polsce” – czytamy w zakończeniu.

Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Już w dniu publikacji bieżącego numeru „Tygodnika” oświadczenie opublikował ks. Paweł Rytel-Andrianik, rzecznik Konferencji Episkopatu Polski.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

„Zarzut o. Ludwika Wiśniewskiego, że «biskupi milczą» jest bezpodstawnym oskarżeniem i krzywdzącym nadużyciem” – czytamy w piśmie. Ks. Rytel-Andrianik przytacza przykłady działań KEP z ostatnich dni (Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy w Kościele katolickim, podczas którego korzystano z formularza „Mszy za uchodźców i wygnańców”; konferencja prasowa na temat Światowego Dnia Migranta i Uchodźcy i jej przedstawianie w mediach; wydanie dokumentu przewodniczącego episkopatu abp. Stanisława Gądeckiego o niebezpieczeństwie nacjonalizmu i pięknie patriotyzmu).

Rzecznik episkopatu zaznacza, że zgodę na użycie w ubiegłą niedzielę formularza „Mszy za uchodźców i wygnańców” wyrazili wszyscy biskupi diecezjalni w Polsce. „Ponadto księża biskupi w homiliach uwrażliwiają na potrzeby migrantów i uchodźców, zachęcając do udzielania im wszelkiej możliwej pomocy” – dodaje i przypomina, że w poniedziałek bp Krzysztof Zadarko przedstawił „20 punktów działalności ws. migrantów i uchodźców”.

Tekst o. Wiśniewskiego skomentował jeden z lubelskich księży, cytowany przez „Dziennik Wschodni”: „Ja naprawdę chciałbym, żeby biskupi na ten apel odpowiedzieli”. Z oświadczenia rzecznika episkopatu można jednak wnioskować, że sprawa jest już zamknięta.

Podziel się

Wiadomość

Komentarze (6)

Ci którzy nie czytali artykułu, może przyjmą tę odpowiedź za dobrą monetę, dla mnie to wykręt i to mało zgrabny. Pozostaje mieć nadzieję, że Ks. dr Paweł Rytel-Andrianik machnął to tak od siebie. Na marginesie: przytoczona w tekście odpowiedź, to cała odpowiedź na długi i wielowątkowy artykuł-apel do ciała kolegialnego, a nie tego czy innego biskupa

Szczerze mówiąc dużo bardziej interesowałoby mnie, co mają biskupi do powiedzenia w sprawie mowy nienawiści (zwłaszcza, ale nie tylko, w Radiu Maryja i Naszym Dzienniku). Imperium o. Rydzyka to jest fenomen, którego nie potrafię pojąć a który sprawi, że Kościół polski (bo na szczęście przecież nie ten powszechny) zachwieje się w posadach (być może szybciej niż się tego spodziewa). O. Wiśniewski postawił mocną, ale zdaje się, że właściwą diagnozę tego, co się dzieje w polskim kościele. Jeśli biskupi zbędą go taką odpowiedzią, jak ta, to będą współodpowiedzialni jego upadek.

Reakcję na działania episkopatu widać. Kolejne miesięcznice. Ataki na obcokrajowców. Mowa nienawiści w mediach państwowych i katolickich.
No i … kibole na Jasnej Górze.
Episkopat coraz bardziej upodabnia się do trzech małpek.

Zainteresowanym pozwolę sobie zwrócić uwagę na mój tekst, w którym zarówno odezwę o. Wiśniewskiego jak i reakcję na nią rzecznika episkopatu (i nie tylko) omawiam: http://studioopinii.pl/archiwa/184439 Moim zdaniem nadszedł czas by środowiska otwartego katolicyzmu i szeroko rozumiane środowiska liberalne zainteresowane poprawą jakości polskiej demokracji zaczęły z sobą rozmawiać.

„bp Krzysztof Zadarko przedstawił „20 punktów działalności ws. migrantów i uchodźców” – to znaczy przedstawił WATYKAŃSKI program 20 punktów. Nie jest to dzieło polskiego episkopatu, który przyczynił się zapewne do przełożenia tego dokumentu na język polski.

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.