Jesień 2020, nr 3

Zamów

Murem za Machcewiczem

Prof. Paweł Machcewicz, były dyrektor Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Fot. Jerzy Pinkas / gdansk.pl

CBA „szuka” prof. Pawła Machcewicza. To dobry moment na demonstrację solidarności z twórcą największej polskiej instytucji kulturalnej ostatnich lat i prawdopodobnie najlepszej na świecie wystawy o drugiej wojnie światowej.

Dwaj funkcjonariusze CBA weszli do domu prof. Pawła Machcewicza, twórcy i byłego dyrektora Muzeum II Wojny Światowej. Rozmawiali z jego synem. „Po wylegitymowaniu okazało się, że przyjechali specjalnie z Gdańska. Poszukiwali mnie, wypytywali się, od jak dawna jestem zagranicą i kiedy będę w Polsce” – napisał wczoraj wieczorem prof. Machcewicz w mailu do dziennikarzy.

Wizyta wiąże się z postępowaniem CBA w sprawie „działania na szkodę MIIWŚ” przez jego byłą dyrekcję. Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa złożył dr Karol Nawrocki, obecny dyrektor placówki. Poprzednim władzom zarzuca, że przez rozwiązanie umowy z miastem, m.in. w sprawie wystawy na Westerplatte, nie może realizować planów Muzeum.

Jak relacjonuje prof. Machcewicz, agenci powiedzieli jego synowi, że „byli w pobliżu i zajrzeli przy okazji”. Trudno uwierzyć w taką wersję zdarzeń. Czy naprawdę CBA swoje działania prowadzi „przy okazji”? 

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

W odpowiedzi na pytania mediów CBA poinformowało dziś, że funkcjonariusze działali standardowo, „wykonywali w Warszawie czynności w innych prowadzonych postępowaniach i wykonując zlecenie prokuratury byli także w mieszkaniu Pana Pawła Machcewicza”, który „nie podjął wysyłanych na adres domowy wezwań do stawienia się w prokuraturze w charakterze świadka”. Obecnie prof. Machcewicz przebywa na stypendium naukowym w Berlinie.

Nietrudno zgadnąć, że działania prokuratury i CBA są kolejnym etapem – po merytorycznych, politycznych, administracyjnych i sądowych – walki o kształt Muzeum II Wojny Światowej. Dużo pisaliśmy o procesie przejmowania – mówiąc wprost: wrogiego przejęcia – Muzeum przez ekipę Prawa i Sprawiedliwości na czele z wicepremierem Piotrem Glińskim. Sprawa się nie kończy – rozgrywka obejmuje także rozliczenie z byłym dyrektorem, który przez wiele miesięcy skutecznie blokował zawłaszczenie Muzeum. – To jest nieczysta gra i brutalne uderzenie przy pomocy służb – komentował w rozmowie z Onetem były wicedyrektor MIIWŚ dr Janusz Marszalec samo złożenie zawiadomienia do prokuratury.

Prof. Machcewicz będzie w Polsce 6 grudnia. Tego dnia na Uniwersytecie Warszawskim o 17 planowana jest promocja jego książki „Muzeum”. To dobry moment na demonstrację solidarności z twórcą największej polskiej instytucji kulturalnej ostatnich lat i prawdopodobnie najlepszej takiej wystawy na świecie, zmienianej obecnie zgodnie z duchem ideologii obozu władzy.

Podziel się

Wiadomość

Komentarze (2)

Popieram. Broniłem tu kiedyś obecnego dyrektora Muzeum przed napaściami nim zdołał jeszcze cokolwiek uczynić, ale dziś nie da się go bronić – uczynił zwykłe draństwo by się zasłużyć, nim pokazał lwi pazur jako następca Pawła Machcewicza. Zawiadomienie o działaniu na szkodę Muzeum z powodu wypowiedzenia umowy z Gdańskiem jeśli napisane po konsultacji z prawnikami musiało być sporządzone w złej wierze – kodeks cywilny wymaga w takich przypadkach wykazania wymiernej szkody, co jest bardzo trudne, a w tym przypadku praktycznie niemożliwe.

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.