Wiosna 2021, nr 1

Zamów

Abp Ryś: Nie nadaje się do posługi w Kościele ten, który mówi „ja, ja, ja”

Bp Grzegorz Ryś podczas czerwcowego zebrania Episkopatu w Warszawie. Fot. Eliza Bartkiewicz/ BP KEP

To jest pewien paradoks, że budować Kościół może człowiek, który ma doświadczenie własnego grzechu i potrzebuje nawrócenia – mówił abp Grzegorz Ryś do pielgrzymów i 450–osobowej grupy Skautów Europy 1 października na Świętym Krzyżu.

Tradycyjnie już w ostatni weekend września do świętokrzyskiego sanktuarium przybyli Skauci Europy z całego kraju, by pokłonić się Relikwiom Drzewa Krzyża Świętego. Mszy św. sprawowanej w bazylice mniejszej przewodniczył – i wygłosił homilię – abp Grzegorz Ryś, nowy metropolita łódzki, którego ingres odbędzie się 4 listopada.

Arcybiskup nawiązywał do Ewangelii mówiącej o dwóch synach, których ojciec prosił, by poszli pracować w winnicy; mówił o zaangażowaniu i trosce o winnicę jaką jest Kościół. – Nie chodzi tylko o to, czy człowiek żyje moralnie albo niemoralnie, ale chodzi o jego zaangażowanie w budowanie ludu Bożego. Mogą być w człowieku tysiące powodów oporu przed pójściem i zaangażowaniem się w budowanie ludu Bożego, żeby się zaangażował w budowanie Kościoła – mówił.

Zdaniem arcybiskupa, aby budować Kościół trzeba spełnić dwa warunki: odkryć w sobie dziecko Boga oraz mieć świadomość własnej grzeszności. – Poznanie Jezusa wszystko zmienia, dlatego że odkrywamy w sobie obraz i podobieństwo jedynego Syna Bożego. Kiedy wiem, że jestem dzieckiem Boga, odkrywam taką godność, którą nie mogę się nie podzielić, bo to wszystko zmienia w przeżywaniu siebie samego, w patrzeniu na siebie i innych – mówił hierarcha.

Abp Ryś wskazywał, że kto tego nie odkrywa, nie powinien angażować się w budowanie Kościoła, bo Kościół nie ma do zaoferowania ludziom niczego innego niż Dobrą Nowinę, która jest odkryciem Boga objawionego w Jezusie Chrystusie. – Jak nie dajemy tego ludziom, to zawsze dajemy za mało. Nadaje się do posługi w Kościele ten syn, który mówi „nie idę”, ale poszedł. Nie nadaje się do posługi w Kościele ten, który mówi „ja, ja, ja”. To jest pewien paradoks, że budować Kościół może człowiek, który ma doświadczenie własnego grzechu i potrzebuje nawrócenia. To jest ten drugi warunek, mieć świadomość własnej grzeszności – podkreślił arcybiskup.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Po Mszy skauci przeszli do kaplicy Oleśnickich gdzie oddali cześć Relikwiom Drzewa Krzyża Świętego. Doroczna pielgrzymka Skautów Europy zakończyła się Apelem u podnóża najstarszego polskiego sanktuarium. Inicjatorem założenia opactwa benedyktyńskiego był Bolesław Chrobry w 1006 r. Przechowywane są nim Relikwie Drzewa Krzyża Świętego. Od X w. do kasacji opactwa w 1819 r. gospodarzami sanktuarium byli benedyktyni, obecnie opiekę nad nim sprawują Misjonarze Oblaci Maryi Niepokalanej.

Tegoroczne zgrupowanie skautów zaczęło się 28 września w Łagowie, Modliborzycach i Kałkowie. Do świętokrzyskiej bazyliki wędrowali trzema trasami: św. Emeryka, św. Wojciecha i św. Jacka. Zlotowi towarzyszyło hasło: „Błogosławieni czystego serca albowiem oni Boga oglądać będą” – zaczerpnięte z ośmiu błogosławieństw. Od ponad 20 lat należący do formacji Skautów Europy chłopcy i osoby dorosłe, małżonkowie, ojcowie, a także kapłani i zakonnicy uczestniczą w adoracji Najświętszego Sakramentu oraz w modlitwie w blasku relikwii Drzewa Krzyża Świętego.

Źródło: KAI

Podziel się

Wiadomość

Komentarz

Jeśli nie ma słowa „ja” nie ma też „my”, życia nie zaczyna się od wspólnoty, do niej się dostosowuje. Trzeba zacząć od „ja”.

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.